Tylko od września do grudnia 2016 r. na terenie wynajmowanym od Kółka Rolniczego firma zgromadziła 858,778 ton odpadów, w tym 560,993 ton odpadów niebezpiecznych. Ktoś będzie musiał teraz odpady wywieźć, zutylizować i za to zapłacić. Z Multikarbonem kontrolerzy nie mają kontaktu, dlatego WIOŚ zawiadomił prokuraturę. Doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez spółkę złożył także burmistrz Duszyński.
Zakończyła się kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Bydgoszczy dotycząca składowania odpadów we Wszedniu, na działce, której właścicielem jest miejscowe Kółko Rolnicze. Do 31 grudnia ubiegłego roku ten teren w pobliżu szkoły podstawowej (po drugiej stronie drogi) wynajmowała od Kółka Rolniczego spółka Multikarbon. O sprawie pisaliśmy kilkakrotnie w poprzednich numerach Pałuk.
Do mogileńskiego ratusza wyniki kontroli trafiły 20 lutego. Na sesji 22 lutego poinformował o nich radnych - nie zdradzając jednak żadnych szczegółów - zastępca burmistrza Jarosław Ciesielski. Mówił tylko z niepokojem: - 1.400 ton odpadów, w tym, nie chcę państwa straszyć, ile niebezpiecznych. Jest ich trochę. WIOŚ stwierdził, że obraz jest skandaliczny.
Reporter Pałuk dotarł do wyników kontroli.
POSIADAŁA POZWOLENIA
Jak ustalili kontrolerzy WIOŚ, spółka Multikarbon miała wymagane prawem decyzje na prowadzenie gospodarki odpadami wydane przez starostę Tomasza Barczaka. Pierwsza decyzja pochodzi z 25 czerwca 2015 r. i było to pozwolenie na zbieranie odpadów oraz na ich transport. Czerwcowa decyzja została uzupełniona postanowieniem starosty z 9 lipca 2015 roku i rozszerzona 19 listopada 2015 roku decyzją o zbieranie kolejnych rodzajów odpadów.
CHCĄ KONTROLOWAĆ - PREZESA NIE MA
Pracownicy Inspektoratu kontrolę rozpoczęli 30 września 2016 r. W siedzibie firmy we Wszedniu obecny był tylko jeden pracownik, nie posiadał jednak upoważnienia do udzielania informacji kontrolującym. Później kontrolerzy mieli uzyskać informację telefoniczną od udziałowca spółki Wojciecha Amborskiego, że prezes spółki Stanisław Rozenbajgier przebywa za granicą. Podjęcie kontroli bez jego obecności było niemożliwe. Dlatego Inspektorat pismem z 5 października 2016 r. wezwał prezesa Stanisława Rozenbajgiera (według aktualnego wypisu w Krajowym Rejestrze Sądowym) do udziału w przeprowadzeniu czynności kontrolnych. 17 października 2016 r. Stanisław Rozenbajgier poinformował kontrolujących, że z dniem wysłania pisma, czyli 5 października 2016 r., nie jest już prezesem - został odwołany z tej funkcji. Tymczasem, jak wskazywał WIOŚ, z aktualnego wypisu z KRS wynikało co innego - prezesem spółki był nadal Stanisław Rozenbajgier.
28 października 2016 r. wysłano kolejne wezwanie na adres spółki wzywające osobę upoważnioną do reprezentowania spółki Multikarbon lub pełnomocnika upoważnionego na piśmie do udziału w podejmowanych przez WIOŚ czynnościach kontrolnych. Termin kontroli ustalono na 23 listopada 2016 r.
560 TON ODPADÓW NIEBEZPIECZNYCH
W wyznaczonym terminie we Wszedniu pojawił się pracownik spółki Krzysztof Piechocki (sprzedawca/magazynier), który miał pełnomocnictwo do reprezentowania spółki podpisane przez Michała Trawickiego - prezesa zarządu.
Kontrola terenu fimy Multikarbon sp. z o.o. po dwóch miesiącach starań rozpoczęła się.
W wizji lokalnej terenu uczestniczyła także przedstawicielka Urzędu Miejskiego w Mogilnie Dominika Wieczorek. Z przeprowadzonych oględzin sporządzono protokół wraz z dokumentacją fotograficzną. Kontrolerzy z WIOŚ ustalili, że na terenie nieruchomości Multikarbon prowadzi skład opału oraz działalność w zakresie zbierania odpadów. Teren działki był ogrodzony i zabezpieczony przed dostępem osób trzecich. Dalej już, to co stwierdzają kontrolerzy, jest szokujące. Na działce zgromadzono dużą ilość odpadów niebezpiecznych i innych niż niebezpieczne - napisano w protokole. Część odpadów magazynowana była w pomieszczeniach garażowych i magazynowych, ale również: na terenie zakładu na nieutwardzonym podłożu. Na drzwiach garażowych i magazynowych znajdowały się oznaczenia kodów odpadów. Jak zauważyli kontrolerzy, wszystkie zgromadzone odpady magazynowane były w sposób zmieszany i nie były segregowane.
Spółka nie przedstawiła kontrolerom kart ewidencji zbieranych odpadów, przedstawiła jedynie karty przekazania odpadów i tylko za okres od września do grudnia 2016 r. Z kart tych wynikało, że w analizowanym okresie zebrano 858,778 ton odpadów, w tym 560,993 ton odpadów niebezpiecznych. Zaznaczmy tutaj, że zastępca burmistrza Jarosław Ciesielski podał radnym ilość 1.400 ton, a nie 858 ton. Zastępca burmistrza musiał po prostu omyłkowo policzyć sumę opadów podanych łącznie (ok. 858 ton) z ilością odpadów niebezpiecznych (560 ton).
Kontrolerzy zaznaczyli przy tym, że od września do grudnia 2016 r. spółka nie przekazywała zebranych odpadów do dalszego zagospodarowania, a więc pozostały one we Wszedniu.
Według kontrolerów, nieprawidłowości dotyczące nieselektywnego sposobu magazynowania odpadów stanowią naruszenie warunków decyzji starosty mogileńskiego z 25 czerwca 2015 r.
BEZ KONTAKTU
9 i 16 grudnia 2016 r. kontrolerzy podjęli próby kontynuowania kontroli. Były jednak nieskuteczne. Znowu we Wszedniu nie było nikogo upoważnionego z firmy Multikarbon. 23 grudnia 2016 r. wezwano przedstawiciela spółki do udziału w czynnościach kontrolnych, ale tym razem 17 stycznia tego roku w siedzibie Inspektoratu WIOŚ w Bydgoszczy. Kontrolerzy poprosili również o przedstawienie aktualnego wypisu z KRS potwierdzającego dane osób upoważnionych do reprezentacji firmy oraz o dokumentacje związaną z prowadzoną działalnością.
Również na to wezwanie WIOŚ nikt się nie stawił. Nie przedstawiono usprawiedliwienia nieobecności - napisali kontrolujący protokole.
Ostatnie wezwanie nosi datę 30 stycznia. Osoba upoważniona do reprezentowania spółki miała stawić się w Inspektoracie 9 lutego. Chodziło o podpisanie protokołu z kontroli i przyjęcie mandatu karnego. Nikt z Multikarbonu nie dotarł.
WNIOSKI DO PROKURATURY
W związku z utrudnianiem przeprowadzenia czynności kontrolnych przez spółkę Multikarbon WIOŚ w Bydgoszczy powiadomił prokuraturę. 20 grudnia 2016 r. zawiadomienie do prokuratury przeciwko spółce o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożył również burmistrz Leszek Duszyński.
Dodatkowo WIOŚ w Bydgoszczy zwrócił się do starosty mogileńskiego o rozważenie możliwości cofnięcia zezwolenia na zbieranie odpadów, wydanego przez starostę 25 czerwca 2015 r.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1307 (9/2017)
Inne teksty na ten temat:
Boją się niebezpiecznych odpadów
Ścigają Multikarbon za odpady
Śledztwo w sprawie odpadów we Wszedniu
Jak nie posprząta Multikarbon, to posprząta starosta
20.000 zł kary dla Multikarbon
O pomoc poprosić posłów i ministrów
Wywiezienie odpadów na głowie starosty
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze