Reklama

Nie ma pieniędzy na rozbudowę infrastruktury letniska

Na obrady połączonych komisji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich przybyli handlowcy oraz właściciele domków letniskowych na terenie wczasowiska w Przyjezierzu. Celem ich wizyty było przedstawienie radnym i wójtowi spraw związanych z funkcjonowaniem letniska.

ŻADNEJ OFERTY KULTURALNEJ

W obradach połączonych komisji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich uczestniczyli handlowcy oraz właściciele domków letniskowych na terenie wczasowiska w Przyjezierzu. Na początku Jacek Jabłoński podziękował władzom gminy za wykonane na terenie ośrodka inwestycje. Chwalił położony przez powiat mogileński nowy chodnik wzdłuż ul. Świerkowej oraz zamontowane nowe urządzenia na ogólnodostępnym placu zabaw przy plaży głównej. Ale jak zaznaczał jest to kropla w morzu potrzeb. - Sądzę, że Przyjezierze zasługuje na to, żeby zadbać o to, aby jakaś oferta kulturalna też była w okresie letnim. Bo wczasowicze przyjeżdżają i często skarżą się, że ta oferta jest praktycznie prawie żadna. Młodzież, gdzieś tam na dyskotekach się bawi, oczywiście jeżeli będzie dyskoteka, bo na razie nie słychać nic. Młodzież pyta się o dyskotekę, starsi pytają się o jakieś miejsce, gdzie można spokojnie wypić kawę, lampkę wina i potańczyć, tak spokojnie w miejscu, typu kawiarnia, czy mały dancing. Takich rzeczy tutaj brakuje - mówił Jacek Jabłoński.

Reklama

Właściciel domków letniskowych w Przyjezierzu, Jacek Jabłoński apelował do wójta i radnych, że na terenie letniska jest jeszcze ogrom prac do wykonania fot. Paweł Lachowicz

POMYŚLEĆ O SOLANKOWEJ

Dodał, że gmina mogłaby pomyśleć o wymianie nawierzchni ul. Solankowej i montażu punktu świetlnego. - Tam jest niestety latówka i to tak trochę nie przystoi na te czasy. Warto może by pomyśleć i mieszkańcy bardzo by o to prosili, aby był tam chodniczek. Po deszczu nie można przejść tamtędy, a poza tym nie ma tam żadnego oświetlenia - dodał Jacek Jabłoński. W tej kwestii wtórował mu Ryszard Janowczyk, który sugerował, aby ul. Solankową utwardzić dobrym materiałem. - Jak droga na ul. Solankowej będzie robiona, to żeby nie była utwardzona kamieniem wapiennym, tylko czymś ciemnym, bo ten kamień wapienny jest jeszcze gorszy. Jak ten piasek co nam się kurzy i wszystko wlatuje do kampingu. Ale przede wszystkim potrzebne jest tam oświetlenie - mówił Ryszard Janowczyk.

Reklama

Ryszard Janowczyk apelował o naprawę ulicy Solankowej i montaż oświetlenia fot. Paweł Lachowicz

PRZYKŁAD SKORZĘCINA I WILCZYNA

Ogólnie letnicy skarżyli się, że Przyjezierze jest w gminie traktowane po macoszemu, że gmina nie wykonuje tam żadnych inwestycji podnoszącej standard ośrodka. Za przykład podawali  inne ośrodki wypoczynkowe na przykład w Skorzęcinie, czy Wilczynie, gdzie ich zdaniem infrastruktura jest o wiele atrakcyjniejsza niż w Przyjezierzu. - U nas w Przyjezierzu od lat nic się nie robi - mówili letnicy. Głównie wskazywali na brak pomostów. Obecnie, jak podkreślali stare metalowe konstrukcje stoją nie w wodzie, a w zaroślach z połamanymi podestami i stwarzają tylko niebezpieczeństwo.

Reklama

Jednym z głównych problemów na terenie letniska ich zdaniem jest też brak ogólnodostępnych toalet. Ich zdaniem letnicy, gdy przyjeżdżają i nie mają się gdzie załatwić swoich potrzeb fizjologicznych, robią to dosłownie wszędzie. Często załatwiają swoje potrzeby w okolicach domków letniskowych.

Tomasz Wodziak, który prowadzi lokal El Passo narzekał na brak bezpieczeństwa na terenie ośrodka. Jego zdaniem policja nie wywiązuje się w stu procentach ze swoich zadań. - W Przyjezierzu nie ma żadnego bezpieczeństwa. Oprócz tego, że moi bramkarze pilnują porządku w nocy. 4 policjantów jest tylko skierowanych z Bydgoszczy na cały tydzień, kiedy mają obstawić 3 zmiany. Wiemy co się stało w Inowrocławiu i już teraz przyjeżdża młodzież i używa sobie argumentu, że my sobie odbijemy za Inowrocław. Każdy w Inowrocławiu wie, że w Przyjezierzu nie ma kamer, jest ciemno. Na plaży jest róbta co chceta. I jeszcze do tego jest policja, która o 22.00 kończy służbę w sobotę i jest koniec. Jest ogólny bałagan. Lepiej porządku pilnowało 2 emerytów agencji ochrony podczas parkowania, niż policja, która tam jest. Policja tylko umie wlepiać mandaty, a gdy mają porządku pilnować, to ich nie ma - mówił Tomasz Wodziak. Ubolewał też nad faktem, że ludzie przywożą ze sobą alkohol, wypijają go w samochodach na parkingach i jeszcze awanturują się na terenie lokali gastronomicznych. - Sklepy spożywcze z niższymi cenami niż w barach są otwarte tak długo, jak gra muzyka co obniża obroty w barach gastronomicznych. Z każdego piwa sprzedanego na gastronomii, to my możemy częściej grać i nawet codziennie. Ale nie ma sensu otwierać lokalu, ja czy pani Gliwińska. Bo jak my otworzymy, a oni przyniosą swój alkohol, potańczą, pobrudzą, to jeszcze  zrobią awanturę i wyjdą. To jest bez sensu. Albo idziemy w kierunku tym, aby mieć policję normalną, albo to nie ma sensu. Proszę przyjechać do Przyjezierza w sobotę po 22.00 i zadzwonić po policję. Policja przejeżdża po półtorej godziny i to jeszcze łaskę robią - mówił Tomasz Wodziak.

Reklama

Zdaniem Tomasza Wodziaka w Przyjezierzu nie ma żadnego bezpieczeństwa. Miał też sporo zastrzeżeń do pracy policjantów na terenie wczasowiska fot. Paweł Lachowicz

BRAK PUNKTU APTECZNEGO I DEFIBRYLATORA

Letnicy w kwestii bezpieczeństwa pytali, czy na terenie ośrodka znajduje się chociaż jeden defibrylator oraz dostęp do środków pierwszej pomocy, na przykład do adrenaliny. Sugerowali, że jeżeli ktoś ma alergię, to po ukąszeniu owada może dojść do tragedii.  Wskazywali również na brak punktu aptecznego na terenie Przyjezierza. - Mieliśmy taki przypadek. Szła para i pani się potknęła i uderzyła się w głowę i straciła przytomność. Myśmy ją podtrzymywali przez ponad godzinę, bo taki był czas przyjazdu karetki. I co, przyjechali fiatem doblo i nogi pani się nie zmieściły do karetki. Wstyd, wstyd i nic więcej. I teraz czeka człowiek w nocy pod napięciem, czy przyjedzie karetka o normalnych wymiarach, czy przyjedzie coś, co będzie chciało ją zabrać, nie wiadomo gdzie. My widzimy, że wszystko idzie w dobrym kierunku. My widzimy, że gmina inwestuje, ale brakuje realizacji takich podstawowych obowiązków własnych samorządu. To państwo powinniście naciskać, że 4 policjantów, to mogą dać sobie na boczną ulicę w Bydgoszczy, a nie do takiego dużego ośrodka wypoczynkowego - mówił Tomasz Wodziak.

Reklama

ZA MAŁO WIDAĆ POLICJĘ

Jego zdaniem bezpieczeństwo i porządek na terenie ośrodka zależy od prewencji. - Gdyby co 10 minut przejechał po ośrodku radiowóz, to każdy z małolatów przebywających w Przyjezierzu widząc policję wiedziałby, że interwencja będzie trwała do 10 minut. A jak widzą, że mija 22.00 i nie ma nikogo policji, to wariują i awantury wszczynają - dodał Tomasz Wodziak. Wspominał, że kiedyś w lokalach zabawy trwały do 5.00 rano i nie było żadnej rozróby, ani robienia bałaganu. Uważał, że na niekorzyść ośrodka działa zbyt słabe oświetlenie na głównej ulicy, co również przyczynia się do bójek oraz bałaganu. - Letnicy robią co chcą i brudzą wszędzie załatwiając się dosłownie na ulicy. Sikają wszędzie, to jest aż śmieszne. Są bezczelni, bo są pijani. Kiedyś między punktami była płatna toaleta. Warunki były, jakie były, ale ktoś tam poszedł i załatwił potrzebę - dodał Tomasz Wodziak.

Reklama

Wójt Dariusz Ciesielczyk powiedział letnikom, że w chwili obecnej gmina ni9e ma środków finansowych na realizację jakichkolwiek inwestycji na terenie ośrodka fot. Paweł Lachowicz

GMINA NIE MA PIENIĘDZY

Wójt Dariusz Ciesielczyk poinformował letników, że w planach jest montaż monitoringu na ul. Świerkowej. Jednak na chwilę obecną gmina nie ma ten cel funduszy. W kwestii toalet i bezpieczeństwa podczas imprez na terenie lokali gastronomicznych i rozrywkowych, to wójt zaznaczył, iż to właściciele tych obiektów powinni o to zadbać. - Jeżeli sprzedajecie państwo alkohol, czy macie jakieś dyskoteki, czy różnego rodzaju działalność, to wy państwo jesteście zobowiązani zapewnić toalety i ochronę, czyli tak jak pani Gliwińska powinna mieć toaletę. Przy każdym punkcie, gdzie sprzedawana jest żywność, sanepid nawet wskazuje, że musi być toaleta. Jeżeli chodzi o toalety ogólnodostępne, to my zamierzamy tam wybudować jeszcze jedną toaletę, tak samo na polu namiotowym, ale na dzień dzisiejszy środki mamy ograniczone i doskonale państwo wiecie, że te środki będą jeszcze bardziej ograniczone, o ile jakiekolwiek środki zewnętrzne dostaniemy. Na dzień dzisiejszy wszystkie finansowania, które były w poprzednim rządzie są wstrzymane. Będą wszystkie środki zabrane nawet „Janosikowe”, więc nie wiem, czy będziemy w stanie spiąć budżet w przyszłym roku. My na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w stanie zrealizować żadnych inwestycji na terenie Przyjezierza, a powtarzam ochrona i toalety są w państwa gestii - mówił wójt Ciesielczyk.

Reklama

DO PRZYJEZIERZA DOKŁADAJĄ

Jeżeli  chodzi o punkt apteczny i defibrylator, to zdaniem wójta powinny one być zagwarantowane, chociaż w jednym miejscu na terenie letniska. Natomiast w kwestii nowych punktów świetlnych i remontów ulic, to w najbliższym czasie, te inwestycje nie będą realizowane ze względu na  brak środków finansowych. - To, co zrobiliśmy w Przyjezierzu już mnie kosztowało sporo nerwów. Z jaką się krytyką spotkałem, a wszystko zrobione jest dla was. Wy macie estetykę poprawioną i ci ludzie przychodzą do was i przyjeżdżają do fajnego miejsca. Następnym razem trzeba będzie się dobrze zastanowić, bo wydaliśmy mnóstwo pieniędzy i nikt nie podziękował, wręcz przeciwnie była fala krytyki, nic więcej. My co roku do Przyjezierza dokładamy pieniądze. Nie mówię, że nie przynosi dochodów, ale na razie przynosi nam straty. Wy płacicie podatki od nieruchomości, a inne podatki typu dochodowe płacicie gdzie indziej i nie jesteście naszymi mieszkańcami. My zainwestowaliśmy w Przyjezierze tyle, co nikt nie zainwestował przez 50 lat i pewnie nie zainwestuje w najbliższych latach - podsumował wójt Ciesielczyk.

Reklama

Dyrektor GOKiR Krzysztof Zwoliński, który z ramienia gminy administruje letniskiem dodał, że na terenie ośrodka nie będzie większej liczby policjantów z Bydgoszczy. - Gminy nie stać na dofinansowanie kolejnych policjantów jak i prewencja z Bydgoszczy nie posiada więcej ludzi, aby wesprzeć policję w Przyjezierzu - powiedział dyrektor Zwoliński. Dodał, że na terenie ośrodka w okresie letnim oprócz policjantów skierowanych z Bydgoszczy patrol prowadzą także policjanci z KPP w Mogilnie.

Paweł Lachowicz

Miejsce zdarzenia mapa Mogilno
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/06/2024 07:43
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Anonimus 2025-08-03 23:29:14


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości