Zarząd Powiatu Mogileńskiego przyznał szefowej Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Mogilnie roczną nagrodę w wysokości jej jednego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.
Z wnioskiem o premię wystąpił starosta mogileński Bartosz Nowacki, który docenił zaangażowanie Ewy Bonk-Woźniakiewicz. - Mamy konkretne efekty, jesteśmy wyposażeni w sprzęt. To są też starania, rozmowy i myślę, że za pracę powinniśmy nagrodzić panią dyrektor premią - tłumaczył podczas majowej sesji Rady Powiatu starosta, w odpowiedzi na wątpliwości radego Jerzego Łaganowskiego, który dopytywał o powody nie do końca niezrozumiałej dla niego decyzji.

Swojej dezaprobaty nie krył radny Tomasz Barczak. - 16 lat byłem starostą i nigdy żaden dyrektor SPZOZ nie otrzymał premii, ponieważ nie można premiować dyrektora, który ma bardzo dobrą pensję (...). Jeżeli pracownicy skarżą się, że są źle opłacani - pielęgniarki, ratownicy i inni - to to jest takie deprymujące ludzi. Tracą chęć do pracy. Myślę, że w dobie kryzysu ta premia jest wrzuceniem kija w mrowisko - ocenił.
W nawiązaniu do tematu radny Mateusz Lisiecki podkreślił ponadto, że nie powinno się zapominać o reszcie załogi szpitala. - To też są ludzie i też mają żołądki - podkreślił.
Roczna nagroda dla Ewy Bonk-Woźniakiewicz wyniesie niespełna 9.000 zł netto. Może być przyznana dyrektorowi SPZOZ zgodnie z ustawą, w zależności od osiągniętych wyników finansowych lub stopnia realizacji innych zadań.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze