Reklama

Opinia Rady Społecznej SPZOZ w Mogilnie negatywna dla przyszłości ośrodka zdrowia w Markowicach

Dyrektor SPZOZ Sebastian Jankiewicz na sesji powiatowej 27 maja był za tym, by: - "Lepiej nie używać tutaj słowa "zamknięcia" i na chwilę obecną nie siać takiego niepokoju wśród społeczeństwa. My prowadzimy restrukturyzację naszego SPZOZ-u i badamy". - "Ładnie brzmi" - komentował radny opozycji Robert Musidłowski, który jako jedyny na Radzie Społecznej głosował za utrzymaniem ośrodka zdrowia w Markowicach. - "Niestety tu nie można mówić o przenosinach. To jest zabranie tego ośrodka zdrowia tym mieszkańcom. Przenosiny to jest tak samo jak zamknięcie".

CZY PAN POTWIERDZI, PANIE DYREKTORZE?

Radny opozycji Bartosz Nowacki odniósł się podczas sesji Rady Powiatu 27 maja do informacji z posiedzenia Rady Społecznej SPZOZ w Mogilnie, która obradowała 22 maja. Na tej Radzie miały być poruszane kwestie ewentualnego braku funkcjonowania, czy też zamknięcia - jakby to nazwał, mówił Bartosz Nowacki - ośrodka zdrowia w Markowicach (gm. Strzelno). Zdaniem radnego wspomniane miały też być zamierzenia co do przyszłości ośrodka zdrowia w Wylatowie (gm. Mogilno). - Czy potwierdzi pan, że takie działania będą realizowane w przyszłości - radny Bartosz Nowacki pytał dyrektora SPZOZ Sebastiana Jankiewicza.

Reklama

Dyrektor Jankiewicz tłumaczył radnemu, że POZ-ach pracują lekarze, którzy już wiele lat przepracowali w ochronie zdrowia: - Musimy zdawać sobie z tego sprawę, że kolejnym takim punktem tutaj restrukturyzacji jest sprawa pozyskiwania nowych lekarzy do zabezpieczenia podstawowej opieki zdrowotnej. Według dyrektora cały filar ochrony zdrowia, flar szpitalnictwa bazuje na Podstawowej Opiece Zdrowotnej. Jeżeli w powiecie mogileńskim będą silne prywatne instytucje zdrowia, jak i POZ-y w ramach SPZOZ Mogilno, to wtedy - jak tłumaczył - nie będzie potrzeby przenoszenia pacjentów w ramach SPZOZ do innych POZ-ów oddalonych o parę kilometrów w celu zabezpieczenia opieki lekarskiej. 

Radny Bartosz Nowacki uznał, że nie otrzymał odpowiedzi na swoje pytania o przyszłość ośrodków zdrowia w Markowicach i w Wylatowie.

Reklama

Ośrodek zdrowia w Wylatowie (gm. Mogilno)   fot. Paweł Lachowicz

Do ośrodka zdrowia w Markowicach złożonych jest ponad 470 deklaracji. - To nie znaczy, że ten POZ codziennie przyjmuje 476 mieszkańców - tłumaczył dyrektor SPZOZ. Ośrodek nie działa w pełnym wymiarze. Lekarz nie jest tam codziennie. Dyrektor mówił, że rozmawia z lekarzami i nikt nie chce przyjeżdżać do 2 pacjentów, do tego POZ-u, a potem 6 czy 5 godzin siedzieć i patrzeć w ścianę. Tymczasem pacjenci z tego rejonu jeżdżą do sąsiedniego powiatu inowrocławskiego. - Nie wiem dlaczego, ale jeżdżą - mówił dyrektor. Słyszał, że mają tam dogodne połączenia komunikacyjne.

Reklama

PACJENCI BĘDĄ PRZESUNIĘCI DO OŚRODKA W STRZELNIE

Dyrektor SPZOZ zauważył, że ośrodek zdrowia w Markowicach jest w restrukturyzacji. - To nie jest tak, że pacjentów pozostawiamy bez opieki medycznej - zapewniał radnych. Badanie rynku ma w efekcie spowodować przesunięcie pacjentów z ośrodka zdrowia w Markowicach pod opiekę ośrodka zdrowia  w Strzelnie.

Bartosz Nowacki skomentował to co usłyszał: - Czyli zakładane jest, że Markowice będą zlikwidowane. Z tego co wyciągam wnioski również bliskość Wylatowa, może też generować to, że będzie zlikwidowany ośrodek w Wylatowie. Rozumiem, że z biegiem czasu chcecie państwo w ten sposób przeprowadzać restrukturyzację.

Reklama

Pytał, czy już na Radzie Społecznej SPZOZ zatwierdzony został pomysł likwidacji Markowic, czy jeszcze nie?

Starosta Tomasz Krzesiński przypomniał, że to on jest przewodniczącym Rady Społecznej SPZOZ. Zauważył, że przy liczbie pacjentów ponad 470 ośrodek w Markowicach nie jest rentowny. Rentowny byłby dopiero wtedy, gdyby miał około 2 tysięcy pacjentów. (...) Takimi działaniami, że będziemy do wszystkiego dokładać, nie doprowadzimy do tego, że nasz mogileński SPZOZ będzie rentowny. Nikt nie mówi o zamknięciu, tylko o przenosinach, a o Wylatowie na tę chwilę nawet nie było dyskusji. Trzeba także podkreślić, że bardzo dużo osób korzystających z Wylatowa mieszka na terenie Wielkopolski. Na tę chwilę nawet nie zastanawialiśmy się nad tym i zobaczymy - tłumaczył starosta Krzesiński.

Reklama

Ośrodek Zdrowia w Markowicach   fot. Paweł Lachowicz

Dyrektor Jankiewicz był za tym, by: - Lepiej nie używać tutaj słowa "zamknięcia" i na chwilę obecną nie siać takiego niepokoju wśród społeczeństwa. My prowadzimy restrukturyzację naszego SPZOZ-u i badamy.

- Ładnie brzmi - komentował radny opozycji Robert Musidłowski.

Radny opozycji ze Strzelna Rafał Woźniak pytał, jakie są roczne koszty funkcjonowania Markowic. Okazało się, że za 2024 rok do funkcjonowania Markowic trzeba dołożyć ponad 100 tysięcy złotych. Dodatkowo w 2024 r. była wykonana ekspertyza i trzeba przeznaczyć ponad 1 milion zł na remont budynku ośrodka zdrowia. Budynek w Markowicach wymaga gruntownego remontu i dostosowania go do norm przychodni POZ-u. - Fajnie, jakby samorządy tutaj ze sobą współpracowały i pomogły nam w zabezpieczeniu tych wszystkich POZ-ów, które mamy w powiecie - mówił dyrektor Jankiewicz.

Reklama

BYŁO GŁOSOWANIE NAD ZAMKNIĘCIEM

Robert Musidłowski, który jest członkiem Rady Społecznej SPZOZ ujawnił, że 22 maja na Radzie Społecznej przyszłość ośrodka zdrowia w Markowicach została już przegłosowana: - Niestety tu nie można mówić o przenosinach. To jest zabranie tego ośrodka zdrowia tym mieszkańcom. Przenosiny to jest tak samo jak zamknięcie. Żałuję, że tylko sam z Rady Społecznej SPZOZ bylem przeciw.

Radny ujawnił, że krótko przed głosowaniem z obrad Rady Społecznej wyszedł jej członek radny Paweł Jankowski ze Strzelna. - Myślałem, że w dwóch zawojujemy tą sprawę i nie dopuścimy do zamknięcia czy do przenosin ośrodka zdrowia w Markowicach - mówił radny Musidłowski.

Reklama

- Na Radzie Społecznej SPZOZ powiedziałem swoje i dzisiaj potwierdzam to i mogę tylko powtórzyć. Nie zabierajcie tym ludziom - obojętnie, czy jest ich tam 450 czy 500 - nie zabierajcie tym ludziom pierwszej opieki medycznej - apelował Robert Musidłowski.

Dyrektor SPZOZ wyjaśnił, że Rada Społeczna SPZOZ jest organem opiniotwórczym dla dyrekcji SPZOZ.

Budynek ośrodka zdrowia w Markowicach i jego otoczenie znajdują się w opłakanym stanie   fot. Paweł Lachowicz

STRZELNO NIE CHCE WSPÓŁPRACOWAĆ

Dla radnego koalicji Mateusza Lisieckiego słowo klucz to współpraca. Publicznie mówił, czym różni się gmina Mogilno od gminy Strzelno. - Gmina Leszka Duszyńskiego i gmina Karola Nawrota zawsze współpracowała. Gmina burmistrza Chudzińskiego nie umorzy podatku, pół miliona nie dostaliśmy, dyrektor próbuje się spotkać z panem burmistrzem od pół roku - nie ma żadnego podanego terminu. Więc jak mają wyglądać te prace? - komentował radny Lisiecki - Indolencja burmistrza pod tym adresem - mimo, że to nie jest zadanie własne gminy - to jednak burmistrzowie gminy Mogilno zawsze potrafili pomóc SPZOZ-owi w trudnej sytuacji. Tutaj tej chęci nie ma.

Reklama

Inny członek koalicji Paweł Jankowski mówił o spotkaniach roboczych, w których uczestniczyła grupa radnych: Jarosław Marek. Paweł Pamfil, Sławomir Wójcik, sołtys Markowic i jego zdaniem był wypracowany pewien konsensus.

- Chcieliśmy zrobić zamianę działek: Markowice na drogę, która przylega do ZOL-u, ale pod warunkiem, że będzie odpowiednia wycena zrobiona. Było spotkanie, gdzie gmina Strzelno była zainteresowana przejęciem budynku na własne utrzymanie, a SPZOZ mógłby tam dzierżawić pomieszczenia na świadczenia POZ-u. Niestety w pewnym momencie nie wiem, czy dostali czerwone światło, temat się uciął, nie przyjechali, nie poinformowali o dalszych rozmowach no i skończyło się - mówił radny Jankowski.

Reklama

Marek Holak

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/06/2025 06:24
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości