Mogilno
PO broni szpitala
Na wczorajszej środowej sesji Rady Miejskiej, 90% pytań w sprawie przyszłości służby zdrowia w Mogilnie zadawali radni Platformy.
Wczoraj na sesji Rady Miejskiej w Mogilnie radni dyskutowali na temat sytuacji w powiatowej służbie zdrowia. Dyskusja zakończyła się już po zamknięciu tego numeru Pałuk. Wątkiem, który pojawił się i przewijał we wczorajszej dyskusji było dalsze funkcjonowanie mogileńskiego szpitala. Przy niebezpieczeństwie likwidacji Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego, który generuje coraz większe straty oraz ujemnym wyniku oddziału wewnętrznego, radni Platformy Obywatelskiej obawiali się, że w efekcie przekształceń zniknie także szpital mogileński. I zostanie tylko szpital w Strzelnie.
Dyrektor SP ZOZ Jerzy Kriger prosił o niedzielenie szpitala powiatowego na mogileński i strzeleński. Podkreślał kilka razy: - Szpital mamy jeden. Są za to dwie filie: filia szpitala w Mogilnie i filia szpitala w Strzelnie. Dyrektor zapewnił, że mówiąc o szpitalu zawsze mówi o tych dwóch filiach.
Dyrektor Kriger przypomniał, że do przeniesienia wielu oddziałów z Mogilna do Strzelna doszło w połowie lat 90. i wtedy jakoś nikt przeciwko temu w Mogilnie nie protestował. Szerszą dyskusję zamieścimy w Pałukach za tydzień.
Na zakończenie dyskusji o służbie zdrowia Klub Radnych PO zaprezentował swoje stanowisko w sprawie przyszłości szpitala mogileńskiego. Radni PO Norbert Bembenek i Grzegorz Stochliński powiedzieli reporterowi po sesji, że stanowisko zostało tak a nie inaczej sformułowane, żeby za 15 lat znowu ktoś nie powiedział, że nikt nie bronił mogileńskiej filii szpitala powiatowego.
Pismo zostało skierowane na ręce przewodniczącego Rady Miejskiej Jana Barteckiego i do wiadomości: przewodniczącej Rady Miejskiej Teresy Kujawy, starosty Tomasza Barczaka i dyrektora SP ZOZ Jerzego Krigera.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 997 (12/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze