Mogilno, protest, ul. Sportowa, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, samowola, inwestycja, zanieczyszczenia
Podejrzenie samowoli budowlanej
Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Maciej Matuszkiewicz wszczął postępowanie w sprawie samowoli budowlanej inwestycji prowadzonej na działce Elżbiety Jamry-Kuśmierczak. Ma tam być pobudowany budynek magazynowy wraz z niezbędnymi urządzeniami. Mieszkańcy protestują, bo boją się inwestycji, która będzie zatruwać powietrze i życie na osiedlu bloków mieszkalnych. Jakub Kuśmierczak powiedział wczoraj, że mają z mamą napięty harmonogram i nie znajdą czasu na porozmawianie z reporterem.
PROTESTY MIESZKAŃCÓW
28 października Urząd Miejski w Mogilnie zawiadomił mieszkańców ul. Sportowej w Mogilnie o tym, że po rozpatrzeniu wniosku Elżbiety Jamry-Kuśmierczak z Mogilna zostało wszczęte postępowanie w sprawie wydania decyzji o warunkach zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie budynku magazynowego wraz z niezbędnymi urządzeniami. Urząd poinformował, że strony postępowania mogą uzyskać wyjaśnienia w tej sprawie oraz składać wnioski i zastrzeżenia dotyczące wnioskowanej inwestycji w Urzędzie Miejskim w Mogilnie.
Na odpowiedź ze strony mieszkańców nie trzeba było długo czekać. Lokatorzy bloku przy ul. Sportowej 1 skierowali 3 listopada do burmistrza Leszka Duszyńskiego pismo. Mieszkańcy prosili o sprecyzowanie tego, co kryje się pod pojęciem „wraz z niezbędnymi urządzeniami budowlanymi”. Mieszkańcy podejrzewają, że chodzi tutaj o już istniejącą kotłownię i jej możliwą rozbudowę, która miałaby mieć negatywny wpływ na środowisko.
Miejsce, gdzie ma powstać budynek magazynowy znajduje się na tzw. osiedlu niemieckim cmentarzu, gdzie jest wiele bloków mieszkalnych w zwartej zabudowie. Także po przeciwnej stronie ul. 900-lecia znajdują się bloki Spółdzielni Mieszkaniowej.
W przypadku budowy nowej lub rozbudowy istniejącej już kotłowni kategorycznie sprzeciwiamy się na jej pobudowanie lub rozbudowę. Istniejąca kotłownia emituje w środowisko duże ilości pyłów i nieprzyjemnych zapachów. Mając na uwadze zdrowie i dobro mieszkańców całego osiedla, brak możliwości otwierania okien, przebywania na balkonach składamy wniosek a zarazem sprzeciw budowie i rozbudowie tego typu urządzeń - napisali mieszkańcy do burmistrza.
Nazajutrz, 4 listopada dwoje mieszkańców ul. Sportowej - Ireneusz Wieczorek oraz Jerzy Mąka - w imieniu pozostałych mieszkańców bloku przy ul. Sportowej 1 skierowali pismo do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, w którym wyrazili sprzeciw w sprawie budowy magazynu i innych urządzeń w sąsiedztwie ich bloku. Ponadto mieszkańcy zwrócili się do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego do przeprowadzenia kontroli w tym miejscu. Na terenie planowanej inwestycji pojawiły się już fundamenty, pomimo tego, że inwestor nie miał jeszcze pozwolenia na budowę. Nie miał nawet wydanych warunków zabudowy.
RADNY PROTESTUJE
O sprawie mówił podczas komisji Rady Miejskiej w poniedziałek 16 listopada mieszkający na tym osiedlu radny Grzegorz Stochliński. Opowiedział, że wziął udział w zebraniu osiedlowym w poniedziałek 9 listopada, gdzie m.in. ten temat był poruszony. Radny mówił, że mieszkańcy bloku byli zbulwersowani tym, że otrzymują pismo z Urzędu Gminy, by móc się do niego odnieść a z okien swoich mieszkań widzą, że na działce sąsiada budowa w najlepsze już ruszyła. Fundamenty zostały już uzbrojone, zalane i wyprowadzone. - Wszyscy, którzy tam mieszkają wiedzą, że zakład ten jest dla mieszkańców bardzo uciążliwy. Oni nie chcą, żeby zakład by rozbudowany - mówił radny na sesji. Zwracał m.in. uwagę na to, że wielokrotnie były sygnały na przykład o niewłaściwie składowanych trocinach, które potem fruwają po całym osiedlu. Dodał, że na zebraniu padały powszechne głosy: - Niech właściciel i władze gminy spotkają się z nami i wytłumaczą nam, na czym ta rozbudowa ma polegać. Mówił także, że mieszkańcy wysłali do burmistrza pismo i nie otrzymali żadnej odpowiedzi na nie.
Burmistrz Leszek Duszyński tłumaczył, że właściciel wystąpił o wydanie warunków zabudowy i Urząd był zobowiązany wszcząć w tym przypadku procedurę, co uczynił. - Ja się spotkałem z Zarządem Osiedla i z panem Baranem. Na pewno mieszkańcy są informowani, nie widzę też problemu spotkania się z mieszkańcami - mówił burmistrz. Burmistrz na pytania radnego Stochlińskiego nie powiedział jednak żadnych konkretów, tylko same ogólniki.
PROTESTUJE SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA
Wojciech Baran potwierdził naszemu reporterowi, że rzeczywiście spotkał się w tym temacie z burmistrzem Leszkiem Duszyńskim, ale spółdzielnia co do tej inwestycji ma negatywny stosunek, co napisała też w piśmie z 4 listopada do burmistrza.
W piśmie czytamy: W związku z zawiadomieniem o wszczęciu postępowania w sprawie wydania decyzji o warunkach zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie budynku magazynowego na działce nr ew. 1107/4 Spółdzielnia Mieszkaniowa w Mogilnie reprezentująca mieszkańców budynków wielorodzinnych przy ul. Sportowej 1, Sportowej 2, Sportowej 3, Sportowej 4 oraz przy ul. 3 Maja 4 i 3 Maja 8 wnosi zastrzeżenia w sprawie wnioskowanej inwestycji. Prowadzona przez wnioskodawcę działalność gospodarcza w bezpośrednim sąsiedztwie wielorodzinnych budynków mieszkalnych stanowi uciążliwość dla mieszkańców. Rozbudowa infrastruktury o budynek magazynowy mający być zlokalizowany na działce nr ew. 1107/4, transport materiałów, konieczność dojazdu do niego urządzeń transportowych stanowić będą kolejne źródło hałasu. Urządzenia transportowe obsługujące magazyn emitować będą kurz i spaliny, które przy przewadze wiatrów zachodnich przenoszone będą w kierunku budynków przy ul. Sportowej i 3 Maja. Konsekwencją zlokalizowania budynku magazynowego na działce nr 1107/4 będzie zwiększenie uciążliwości i obniżenie jakości życia mieszkańców sąsiadujących budynków wielorodzinnych. W związku z powyższym wnosimy o ustosunkowanie się inwestora do powyższych uwag i zmianę lokalizacji wnioskowanej inwestycji.
WSZCZYNA POSTĘPOWANIE
Inwestycja jednak już ruszała i dlatego rozmawialiśmy wczoraj z Maciejem Matuszkiewiczem z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Mogilnie. Tak się złożyło, że gdy reporter był u Macieja Matuszkiewicza, pracownice nadzoru budowlanego były z wizytacją na terenie budowy magazynu. Wczoraj o 9:15 Maciej Matuszkiewicz usłyszał w słuchawce: Wstrzymaliśmy roboty, ze wszystkimi papierami będą o 12:00. W inspektoracie miała się zjawić właścicielka terenu Elżbieta Jamry-Kuśmierczak oraz jeden z inwestorów.
Wcześniej jednak Maciej Matuszkiewicz powiedział, że odpowiedział na pismo dwóch mieszkańców ul. Sportowej 1, w którym stwierdził, że Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego nie jest organem właściwym do wydania decyzji o warunkach zabudowy i jest to zadanie własne gmin. Maciej Matuszkiewicz mówił, że dzwonił do ratusza i dowiedział się, że decyzja o warunkach zabudowy nie została wydana. Inspektor dzwonił również do Starostwa Powiatowego. Matuszkiewicz miał się tam dowiedzieć, że nie było ze strony Starostwa wydanego pozwolenia na budowę, nie było też zgłoszenia ze strony Elżbiety Jamry-Kuśmierczak o możliwej inwestycji. W związku z tym nie było prawa do rozpoczęcia tej inwestycji.
Wczoraj o 12:00 Elżbieta Jamry-Kuśmierczak zjawiła się u Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Nie przedstawiła żadnych dokumentów zezwalających na rozpoczęcie inwestycji. W związku z tym zostało wszczęte postępowanie administracyjne w sprawie samowoli budowlanej.
NAPIĘTY HARMONOGRAM
Na numer firmy Elżbiety Jamry - Kuśmierczak nie mogliśmy się dodzwonić. Nasz reporter zdołał się skontaktować z synem Jakubem Kuśmierczakiem. Okazało się, że wraz z mamą był on akurat w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego. Powiedział jednak, że nie będą mieli czasu w środę, by porozmawiać na ten temat z reporterem Pałuk z powodu, jak to określił wielu spotkań i napiętego harmonogramu.
Do tematu wrócimy w Pałukach.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1240 (46/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze