Reklama

Protestowali przeciwko Zielonemu Ładowi

W środę 6 marca rolnicy z gminy Strzelno kolejny raz przyłączyli się do generalnego strajku rolników. Była to kontynuacja protestu przeciwko Zielonemu Ładowi oraz braku efektu porozumienia pomiędzy rolnikami a rządem.

Zielony Ład plus zboże z Ukrainy równa się zagłada polskiego rolnictwa - mówili rolnicy podczas środowego protestu. Rolnicy z gminy Strzelno po raz kolejny przyłączyli się do generalnego strajku rolników. Na terenie gminy koordynatorem środowego strajku, który rozpoczął się o 7.00 był Bartosz Zachwieja. Zgromadzenie zostało oficjalnie zgłoszone, więc strajk był legalny. Dzień wcześniej w strzeleńskim magistracie odbyło się posiedzenie gminnego sztabu kryzysowego, podczas którego pod kierownictwem burmistrza Dariusza Chudzińskiego omawiano wszystkie aspekty planowanego strajku. Uczniowie w szkołach gminy Strzelno zostały poinformowane o możliwości zmiany godziny przyjazdu autobusów szkolnych.

Reklama

Sprzęt rolniczy wyposażony był we flagi narodowe i banery fot. Magdalena Lachowicz

Strajk polegał na blokadzie ronda na skrzyżowaniu dróg krajowych 62 i 15. W trakcie blokady dochodziło do cyklicznego, całkowitego półgodzinnego blokowania ruchu. Strajkujący zadbali jednak o to, by zachowany został tak zwany korytarz życia. Po półgodzinnej blokadzie następowało zwolnienie drogi celem rozładowania powstałego zatoru.

Rolnicy strajkowali przy rondzie w Strzelnie, przy stacji paliw Watis fot. Magdalena Lachowicz

Reklama

Strajkowali rolnicy, myśliwi i transportowcy. Ciągniki wyposażone były we flagi narodowe i banery z napisami: Zielony Ład + zboże z Ukrainy = zagłada polskiego rolnictwa; Zielony Ład = głód; Brak rolnika to brak żywości i brak przyszłości; Bądź wdzięczny rolnikom.

Ruchem na rondzie kierowała policja. Porządku pilnowała również część członków komitetu organizacyjnego: Rafał Kasprzak, Bartosz Zachwieja, Szymon Dulski, Marek Kłos.

Strajk polegał na blokadzie ronda na skrzyżowaniu dróg krajowych 62 i 15.fot. Magdalena Lachowicz

Reklama

Pozostali członkowie w tym czasie uczestniczyli w strajku generalnym w Warszawie. - Kiedyś rolnik to co na żniwa zebrał, to na jesień sprzedał i starczało na cały rok. Dzisiaj tak nie jest. Dzisiaj trzeba z wszystkim na bieżąco i tak na wszystko nie starcza. Dostawało się za świniaka, czy zboże konkretną cenę, a dzisiaj jak chcesz sprzedać, to nie wiesz ile dostaniesz. Moim zdaniem, to przynajmniej dwa lata nim cokolwiek się zmieni, bo rynek jest nasycony - powiedział nam Wojciech Zieliński, który na proteście pojawił się z kosą w ręku.

Reklama

Porządku na rondzie pilnował między innymi Wojciech Zieliński, który na protest przybył z kosą. fot. Magdalena Lachowicz

Powodem protestu była między innymi niedawna decyzja Komisji Europejskiej o przedłużeniu bezcłowego handlu z Ukrainą do 2025 roku. Rolnicy domagają się ograniczenia nadmiernego napływu towarów z Ukrainy, ale także z innych rynków pozaeuropejskich na obszar Unii Europejskiej, szczególnie do Polski. Strajk zakończył się o 19.00.

Magdalena Lachowicz

Miejsce zdarzenia mapa Mogilno
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/03/2024 20:27
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości