Jednak jak Sławomir Peno wyjaśnia, pieniądze jakie płaci na pomoc m.in. dla dzieci i klubów sportowych pochodzą nie od niego, ale od firmy, w której pracuje. Jak wynika z oświadczenia majątkowego, jako wiceprezes firmy transportowej zarabia około 760 zł miesięcznie.
DIETĘ POBIERA KOMORNIK
Jak już wcześniej informowaliśmy, jeszcze przed ostatnimi wyborami samorządowymi Sławomir Peno publicznie deklarował, że dietę radnego będzie przekazywał w całości na cele charytatywne lub społeczne. Deklarację tę podtrzymał później, gdy został radnym. Zapewnił, że dietę będzie przeznaczał np: na stypendia dla dzieci z ubogich rodzin lub na inne cele w zależności od potrzeb. Od 24 lutego ubiegłego roku Sławomir Peno jest przewodniczącym Rady Miejskiej, tak więc jego dieta wzrosła do 1.324,85 zł. Od początku 2016 r. nie może przeznaczać diety zgodnie ze swoją obietnicą, gdyż podlega ona w całości zajęciu komorniczemu. Do trzemeszeńskiego ratusza wpłynęły wówczas decyzje komornicze o zajęciu wierzytelności przeciwko Sławomirowi Peno. Łączna wartość wierzytelności przekraczała wtedy 270.000 zł. Od tego czasu komornik zabiera co miesiąc całą dietę radnego Peno na poczet tego zadłużenia.
SPEŁNIA OBIETNICĘ
Gdy ujawniliśmy ten fakt w ubiegłym roku przewodniczący Rady zaznaczał, że nadal wywiązuje się ze swojej obietnicy dotyczącej diety, mimo że środki z tego tytułu zabiera mu komornik. Sławomir Peno twierdził, że równowartość diety przekazuje cały czas ze swoich pieniędzy na wskazane wcześniej cele. Są to m.in.: pieniądze na bilety dla dzieci dojeżdżających do Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Trzemesznie, środki na zespoły juniorów i seniorów Zjednoczonych Trzemeszno, nagrody w Biegu Kilińskiego, piłki dla sołectw, nagroda dla tancerki, rower dla GTT Diament, pomoc dla klubu Husaria Szczecin i wsparcie warsztatów tematycznych. Fakt przeznaczania diety na podobne cele przewodniczący RM podtrzymuje obecnie nadal.
760 ZŁ DLA WICEPREZESA
Po analizie ostatniego oświadczenia majątkowego przewodniczącego RM, czyli za 2016 r., pojawiają się jednak poważne wątpliwości.
Z zamieszczonego 14 lipca w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego oświadczenia majątkowego przewodniczącego Peno wynika, że ma on dwa rodzaje dochodów: dietę radnego (zabieraną przez komornika) oraz wynagrodzenie w firmie SIM Transpol sp. z o.o. z tytułu pełnienia tam na pół etatu stanowiska wiceprezesa. Pensja ta wyniosła w ubiegłym roku 12.110,01 zł brutto, co oznacza, że miesięcznie Sławomir Peno jako wiceprezes firmy transportowej zarabia 1.000 zł brutto miesięcznie, a więc na rękę otrzymuje z tego tytułu co miesiąc około 760 zł. Jak to więc możliwe, że co miesiąc może jednocześnie wydawać na różne szczytne cele równowartość swojej diety czyli 1.324,85 zł?
JAK NIEBO I ZIEMIA
Z tym pytaniem udaliśmy się do biura przewodniczącego Rady Miejskiej. Jednak zadanie tego pytania i poruszenie tematu wywiązywania się z wcześniejszej deklaracji bardzo zdenerwowało Sławomira Peno. Przewodniczący RM krzyczał na reportera, pytał przez kogo został przysłany i niechętnie odpowiadał na pytania.
Stwierdził jednak, że środki przekazywane na cele społeczne i charytatywne nie pochodzą z jego pieniędzy, ale z pieniędzy firmy, w której pracuje. Gdy zapytaliśmy, dlaczego więc rok temu przewodniczący Peno utrzymywał, że są to pieniądze od niego odparł, iż nie podawał Pałukom takiej informacji. Zapytaliśmy więc, dlaczego od tamtej pory nie próbował temu zaprzeczać i np. nie występował do gazety o sprostowanie. Przewodniczący nie odpowiedział, ale stwierdził, że już po artykule sprzed roku powinien oddać reportera Pałuk do sądu za podanie informacji, iż zataił on w swoim oświadczeniu majątkowym informacje o zajęciach komorniczych. Sławomir Peno dodał również, że porównanie jednej z gazet lokalnych do Pałuk jest jak niebo i ziemia, bo w tamtej gazecie gdy udziela informacji, to otrzymuje cały artykuł do zatwierdzenia przed jego ukazaniem się, a w Pałukach nigdy się tak nie zdarzyło.
MIAŁ DUŻY ŻAL
Według przewodniczącego RM, reporter Pałuk powinien napisać o tym, że burmistrz Krzysztof Dereziński kupuje np. puchary i różne nagrody za pieniądze z budżetu gminy, a prawie nigdy nie robi tego z własnych środków.
Na zakończenie rozmowy zapytaliśmy Sławomira Peno z czego się utrzymuje skoro zarabia tylko 760 zł miesięcznie. Przewodniczący RM przed dłuższy czas bez słowa wpatrywał się w reportera, a później odparł, że utrzymuje się właśnie z tego co zarabia, a dodatkowo pracuje także jego żona.
Po godzinie od zakończenia rozmowy w biurze Rady, przewodniczący RM zadzwonił do reportera Pałuk i wyraził żal, że na niego krzyczał. Jak stwierdził, niepotrzebnie się uniósł. Tłumaczył to tym, że miał duży żal do reportera za zarzucenie mu rok temu w artykule, że zataił on w swoim oświadczeniu majątkowym informacje o zajęciach komorniczych. Wracając do wcześniejszej rozmowy Sławomir Peno dodał, że środki na życie ma także z oszczędności, a samochód jest zapisany na firmę. Podkreślił również, że wiceprezesem w firmie SIM Transpol jest tylko na pół etatu.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1329 (31/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze