W tym roku upływa 75 lat od momentu utraty praw miejskich przez tę miejscowość. Na przestrzeni minionych wieków panowali nad tym miastem i czerpali z niego dochody starostowie kruszwiccy, pośród których, przez ponad 100 lat, rządził tutaj potężny wielkopolski ród Oporowskich herbu Sulima. Widomym śladem po nich jest gotycka świątynia. W zamierzchłej przeszłości stał tu gród, zaliczony przez Geografa Bawarskiego do jednego z 200 grodów państwa Goplan. Strzegł on ważnej przeprawy na Kwieciszewicy. W okresie swego rozkwitu miasto dawało 10 żołnierzy na wojnę krzyżacką, co plasowało je na pozycji miast średniej wielkości.
SKĄD TA NAZWA?
Gęba, gębka, gębusia, gębować, gębaty, gębacz - to według Aleksandra Brucknera słowa oznaczające pierwotnie miękką narośl, później i wargi, usta. W języku litewskim w słowie gumbas znajdujemy polskie słowo narośl. Nasz znakomity etymolog tę narośl litewską odnosi również do rusycyzmów huby znaczącej w języku polskim tyle samo co grzyby i hubka tłumaczonej jako gąbka przy krzesiwie, na którą pada iskra. Wiadomym jest, iż zadaniem etymologii jest ustalenie pochodzenia, czasu i sposobu powstania wyrazu, podania uzasadnienia jego pierwotnej budowy głosowej, słowotwórczej i najstarszego znaczenia, etc. Dlatego też wywodząc nazwę miejscową Gębice od słowa gęba najprawdopodobniej nie popełniamy błędu.
Ale skąd wzięła się ta gęba? Idąc tropem wielu regionalistów, a szczególnie badaczy historyków, jak chociażby ks. kanonika Stanisława Kozierowskiego z Trzemeszna, znajdujemy w dokumencie papieża Innocentego II z 7 lipca 1136 r. kmiecia Gębę, z dawnego powiatu kruszwickiego na Kujawach, a zapisanego jako Gamba. To w kmieciu Gębie, zapewne zasiadcy tego miejsca upatruje się osobę, od której wieś, a później miasto wzięły swą nazwę.
Nazwę wsi zapisano w jednym z pierwszych dokumentów sporządzonym właśnie w Gębicach 4 kwietnia 1367 r., w którym rozstrzygnięty został spór pomiędzy Grzymisławem z Procynia, a proboszczem (opatem) trzemeszeńskim Gniewomirem. W tymże akcie, znajdujemy tę nazwę miejscową zapisaną w formie Gambicze. W formie tej mamy dowód na odimienne pochodzenie nazwy wsi, z której wynika, iż pochodzi ona od imienia własnego pewnego kmiecia zowiącego się Gamba. Przez setki lat ulegała ona przeobrażeniom i w różnych formach była zapisywaną, by ostatecznie utrwalić się jako Gębice, w której to nazwie pierwszy człon Gęb - pochodzi od imienia własnego Gęba, natomiast końcówka - ice jest typową dla nazw topograficznych takich jak np.: Jaksice, Katowice, Lachmirowice, Markowice, Polanowice czy Siemianowice.
JAK TO BYŁO U ZARANIA
Początki Gębic są zapewne tak zamierzchłe jak dzieje osadnictwa na tych ziemiach. Położenie tej miejscowości na samej granicy Kujaw z Wielkopolską jedynie upewnia nas w słusznej tezie, iż już u zarania państwowości polskiej istniał tu niewielki gród obronny strzegący przeprawy na Kwieciszewicy. A było czego strzec, gdyż przebiegał tędy główny szlak handlowy, a zarazem komunikacyjny łączący Poznań i Gniezno z Kruszwicą. Od zarania swych dziejów Gębice ściśle związane były ze swym macierzystym grodem Kruszwicą, stanowiąc jako własność książęcą, a później królewską, uposażenie kasztelańskie i starościńskie. Kozierowski upatruje, iż pierwszy kościół gębicki został uposażony i założony na przełomie XII i XIII w., być może, że przez samego Kazimierza II Sprawiedliwego. Natomiast Korytkowski datę tę przenosi na 1315 r. Wówczas niewątpliwym założycielem świątyni mógł być książę Władysław Łokietek, który rok wcześniej opanował Poznań i niemal całą Wielkopolskę. W każdym bądź razie w 1367 r. poznajemy jednego z proboszczów Stanisława, zapisanego jako Stanislao rectore ecclesie de Gambicze (Stanisław rektor kościoła w Gębicach). Wcześniej, bo w 1365 r. poznajemy sołtysa Jakuba, któremu król Kazimierz Wielki nakazał założenie na przestrzeni 24 łanów (ok. 400 ha) wieś Dzierzążno, nadając jej prawa magdeburskie. W tym też czasie Gębice dzierżył w swych rękach ród Leszczyców, którego przedstawicielem był w 1367 r. podłowczy Andrzej, zapisany jako: Andrea subvenatore ac herede de Gambicze (Andrzej podłowczy dziedzic Gębic).
NA PROGU MIASTA
Po raz pierwszy z Gębicami jako miastem spotykamy się w Kronice Janka z Czarnkowa. Kronikarz ten odnotował, iż mieszczanie żnińscy w 1383 r., podczas bezkrólewia i toczącej się wojny domowej, posłali swoje wojska do Gębic, miasta królewskiego, zajętego przez zwolenników osadzenia na tronie polskim Siemowita IV (Semka Mazowieckiego). Żninianie jako zwolennicy kontrkandydatki do tronu Marii, córki Ludwika Węgierskiego zdobyli Gębice i kazali zburzyć je doszczętnie. Następnie obładowani łupami uszli w kierunku Nakła. W tym miejscu należałoby zastanowić się, nad tym, kiedy miejscowość ta otrzymała prawa miejskie? Nie były jeszcze miastem w 1365 r., gdyż król nakazywał w tymże roku sołtysowi, a nie wójtowi założenie na części gruntów należących do Gębic, wsi Dzierzążno. Analizując dalej, bezkrólewie nastało z chwilą śmierci Ludwika Węgierskiego, którą datuje się na 11 lub 12 września 1382 r. Tak więc Gębice prawa miejskie musiały otrzymać przed jego śmiercią, a ściślej pomiędzy latami 1365 a 1382. Dopiero w 1384 r. tron obejmuje królowa Jadwiga, której mąż król Władysław Jagiełło kilka razy odwiedził Gębice. Nadanie tak ważnego w dziejach Gębic aktu musiał dokonać jeden z właścicieli, to jest Kazimierz Wielki lub Ludwik Węgierski. Z braku dokumentu lokacyjnego jedynie ten przedział czasowy możemy przyjąć, ze wskazaniem na Kazimierza. Jednocześnie musimy pamiętać o tym, iż mieszczanie gębiccy wraz z ówczesnym dzierżawcą miasta sprzyjali przeciwnikom osadzenia na tronie polskim córki Ludwika, Marii. W czasie wojny domowej miasto zapewne dzierżył Abraham Socha, ówczesny starosta kruszwicki. Natomiast 24 kwietnia 1397 r. znajdujemy nowego tenutariusza Gębic, mianowicie Macudę, późniejszego wojewodę gniewkowskiego, zapisanego na pergaminie, jako: Maczuda Srzemensi de Gambicze. Macuda był kasztelanem śremskim.
Zenon Guldon analizując lokacje miast kujawskich i dobrzyńskich w XIII i XIV w., umieścił Gębice w grupie miast o nieustalonych datach lokacji. Uważa, że miasto prawo lokacyjne uzyskało przed 1425 r., a opiera się na dokumencie z 2 czerwca tegoż roku, z którego dowiadujemy się o złożeniu przez Radę Miejską przysięgi wierności królowi Władysławowi Jagielle i potomstwu jego. Dokument ten świadczy o wysoce wykształconej już wówczas organizacji miejskiej i zdaje się potwierdzać wcześniej nabyte prawa. Z niego to poznajemy wójta Mikołaja oraz pełny skład rady w osobach rajców i ławników. Mylnie podaje się w jednej z publikacji regionalnych, iż 2 czerwca 1423 r., Jagiełło nadał miastu nowy przywilej. Rajcowie, pomimo kataklizmów jakie nawiedziły miasto dysponowali zapewne pierwotnym dokumentem lokacyjnym regulującym prawne aspekty funkcjonowania miasta.
Największy rozkwit Gębic przypadł na okres od XV do XVII w. Jak dużym były miastem w XV w. świadczy liczba wystawionych w 1458 r. żołnierzy na wojnę krzyżacką, która plasowała je wśród miast średnich i porównywalnym była do Trzemeszna. Oba miasta wystawiały po 10 zbrojnych, Strzelno 8, a Kruszwica, Kwieciszewo, Wylatowo i Mogilno po 3.
TENUTA STAROŚCIAŃSKA OPOROWSKICH
Tenuta, czyli dzierżawa gębicka stanowiła dochód zarówno kasztelanów, jak i później starostów kruszwickich. Polegała ona na tym, iż monarcha jako właściciel miasta obdarowywał kolejnych urzędników dochodami płynącymi z tego miasta oraz z przynależnych do niego miejscowości. Wyliczenie wszystkich beneficjantów przekracza rozmiary tego artykułu. Najbardziej znanymi tenutariuszami Gębic byli przedstawiciele wielkopolskiego rodu Oporowskich herbu Sulima, dlatego też im poświęcę kilkanaście zdań. O wielkości tego rodu niech zaświadczą biogramy kolejnych tenutariuszy Gębic i Dzierzążna. Pierwszy z tego rodu Piotr z Oporowa, syn Mikołaja i Krystyny ze Służewa, przed 27 lutego 1434 r. był chorążym większym łęczyckim, następnie pomiędzy wrześniem 1447 r. i marcem 1448 r. starostą łęczyckim, który to urząd piastował do 1451 lub 1452 r. Był również w 1450 r. podkomorzym łęczyckim, w lutym 1454 r. wojewodą łęczyckim, a w 1464 r. starostą kruszwickim. Ożeniony z Chrząstowską miał synów: Andrzeja, Jana i Mikołaja, którzy przejęli po śmierci ojca tenutę gębicką.
W drugim pokoleniu Oporowskich, Andrzej z Oporowa był kolejnym tenutariuszem Gębic i Dzierzążna. W 1460 r. spotykamy go jako kanonika krakowskiego, następnie w 1464 r. był dziekanem łęczyckim i przed 16 kwietnia 1464 r. do 9 czerwca 1466 r. kantorem włocławskim. Już 19 marca 1464 r. został instalowany na kanonii gnieźnieńskiej. Tego też roku został sekretarzem królewskim, króla Kazimierza Jagiellończyka. W następnym 1465 r. został kanonikiem płockim, a 22 kwietnia 1466 otrzymał prowizję na archidiakonię gnieźnieńską, z której zrezygnował w styczniu 1472 r. W roku 1473 został konsekrowany na biskupa warmińskiego, co stało się przyczyną konfliktu pomiędzy nim a aktualnym pasterzem, biskupem Mikołajem Tungenem, który nie chciał ustąpić z tej diecezji. 5 października 1476 r. został zatwierdzony przez papieża biskupem administratorem przemyskim, a w trzy lata później, 15 lipca 1479 r., po rezygnacji ze spornego biskupstwa warmińskiego, został biskupem przemyskim. Już przed 1 sierpnia tegoż roku został podkanclerzym koronnym. 12 października 1481 r. został zatwierdzony biskupem włocławskim, w którego to granicach leżały Gębice. Zmarł w Mereczu na Litwie w 1483 r. (pomiędzy 24 kwietnia a 12 maja).
Jan z Oporowa był w 1463 r. pisarzem ziemi łęczyckiej, w 1470 r. kasztelanem brzezińskim, następnie pomiędzy latami 1473-1475 mianowany został kasztelanem brzeskim-kujawskim, a w 1480 r. wojewodą inowrocławskim. Był też starostą inowrocławskim w latach 1482-1486. W roku 1484 przeszedł na województwo brzeskie-kujawskie. Po ojcu Piotrze dziedziczył wspólnie z braćmi Andrzejem i Mikołajem prawa do całej tenuty kruszwickiej wraz z Gębicami i Dzierzążnem. W latach 1475-1490 nazywany był starostą kruszwickim. 17 marca 1479 r. obdarzony został przez króla Kazimierza Jagiellończyka zapisem 60 grzywien. Ożeniony z Zofią Odrowążówną, córką Dobiesława miał synów: Jana, Andrzeja i Feliksa oraz córki: Elżbietę, Petronelę, Domaborzę, Zofię oraz Helenę, zakonnicę norbertańską w pobliskim Strzelnie. Jan z Oporowa zmarł 7 lutego 1494 r.
Kolejny z braci, syn Piotra, Mikołaj, który wspólnie z Andrzejem i Janem, jako spadkobiercami po ojcu od 1472 r. był tenutariuszem gębickim, piastował urzędy: w 1445 r. podstolego łęczyckiego, w 1472 r. kasztelana kruszwickiego, 1479 r. kasztelana brzezińskiego i kasztelana brzeskiego-kujawskiego. Nie żył już 25 marca 1485 r.
W trzecim pokoleniu trzymającym tenutę kruszwicko-gębiską, w ramach dziedziczenia, był Jan Oporowski, który był synem Jana seniora i Odrowążówny. Kasztelanem kruszwickim został mianowany 23 lutego 1507 r., a w roku następnym starostą. W 1517 r. znajdujemy go jako kasztelana brzesko-kujawskiego. Po 25 lutego 1525 r. został wojewodą inowrocławskim, zaś 6 września 1532 r. wojewodą brzesko-kujawskim. Początkowo nosił się ze zrobieniem kariery duchownej, uzyskał nawet w 1488 r. niższe święcenia kapłańskie, zaś w 1504 r. dostał prowizję papieską na kanonię gnieźnieńską, której jednak nie otrzymał. Pierwszą tenutę kruszwicką udzieloną przez króla Jana Olbrachta, trzymał razem z braćmi Andrzejem i Feliksem już 21 maja 1501 r. Drugą, wraz z bratem Feliksem, na mieście Gębice i przyległym Dzierzążnie od 4 czerwca 1504 r., otrzymał z rąk Aleksandra Jagiellończyka. W działach braterskich 4 czerwca 1508 r. przekazał część swojej dzierżawy z Gębic i Dzierzążna, bratu Andrzejowi.
Nowy beneficjant królewskich Gębic Andrzej był w latach 1498-1510 kanonikiem włocławskim. Już 1 grudnia 1507 r. nazywany był tenutariuszem miasta Gębice. Wracając do Jana możemy śmiało stwierdzić, iż był on jednym z możniejszych ówczesnej Wielkopolski. Na ziemi łęczyckiej posiadał gniazdo rodowe, zamek w Oporowie i liczne dobra ziemskie. Nadto dobra matczyne w powiatach lwowskim i grodeckim, jak i położonych tam 12 tenut królewskich. Ożenił się z Zofią Pampowską, córką Ambrożego wojewody sieradzkiego. Część jej posagu z kwoty 7.200 zł oprawił na mieście Gębice 20 marca 1513 r. Miał jedyną córkę Annę. Zmarł przed 28 czerwca 1540 r.
Po jego śmierci Gębice przeszły w ręce kolejnego, już w czwartym pokoleniu przedstawiciela rodu Oporowskich. Jakiś czas, a było to około 1542 r., trzymała je jedyna córka Jana, Anna, wówczas żona Jakuba Drzewieckiego. Od niej tenutę tą wykupił kuzyn Erazm Oporowski, starosta kruszwicki od 9 lipca 1540 r., syn brata jej ojca, Andrzeja i Dobrochny-Małgorzaty. Erazm wspólnie z bratem Ambrożym byli tenutariuszami kruszwickimi. Żeniąc się w 1549 r. z Anną Bardską, córką Jana i Anny Wrzesińskiej, Erazm za konsensusem otrzymanym 29 lipca z rąk ostatniego z rodu Jagiellonów króla Zygmunta Augusta, oprawił część jej posagu na Gębicach i Dzierzążnie. Uzyskał on również 8 kwietnia 1552 r. przywilej na dożywotnią posesję starostwa kruszwickiego wraz z Gębicami. W 1560 r. kupił, wraz ze swoim bratem Ambrożym, od Seweryna Palędzkiego i jego żony Anny Przyjemskiej, dziedziców w Gozdaninie, za 4.000 zł połowę młyna wodnego w Marcinkowie, leżącym po drugiej stronie Kwieciszewicy. Druga połowa młyna należała do królewszczyzny. Miał córkę Elżbietę oraz synów Stanisława, Andrzeja i Marcina. Erazm nie żył już w 1570 r. kiedy to jego syn Stanisław dzierżył w swych rękach starostwo kruszwickie.
W piątym, ostatnim pokoleniu tenutariuszy gębickich z rodu Oporowskich tenutę tą trzymał starosta kruszwicki Stanisław Oporowski. Ożeniony był z Małgorzatą z Fulsztyna Herbertówną. Żył jeszcze w 1572 r., ale już 5 maja 1574 r. Marcin Falęcki uzyskał konsens na wykupienie starostwa kruszwickiego z rąk potomków Stanisława. Czy miał on owych potomków, czy raczej wystawca dokumentu miał na myśli jego spadkobierców, tego nie udało mi się ustalić.
GOTYCKI KOŚCIÓŁ
Jedynym widomym śladem pozostawionym w Gębicach po tym potężnym rodzie jest gotycki kościół parafialny z początku XVI w. Począwszy od drugiego pokolenia Oporowskich reprezentowanych przez Andrzeja, Jana i Mikołaja, a skończywszy na trzecim, którego przedstawicielami byli bracia Jan, Andrzej i Feliks Oporowscy należy upatrywać niewątpliwych fundatorów nowego (gotyckiego) kościoła parafialnego w Gębicach, który został wystawiony około 1510 r. i konsekrowany w 1516 r. Pierwsi zapewne zainicjowali fundację świątyni, natomiast jej budowę ukończyli Oporowscy z trzeciego pokolenia.
HERBY MIASTA
Posiadanie przez Gębice praw miejskich wiązało się z ustanowieniem i posiadaniem herbu. Miasto wysyłając swoich żołnierzy na wyprawy wojenne, jak to np. miało miejsce w 1458 czy w 1524 r., ubierało ich w swoje barwy i dla odróżnienia od innych znakowało swoim herbem. Powszechnie ława miejska używała pieczęci odciskając ją w wosku, a później w laku na dokumentach miejskich i miasta dotyczących. Najwcześniejszą informację wraz z wizerunkiem herbu czerpiemy z dokumentu sygnowanego datą 1553 r. Obraz tego herbu w formie pieczęci, o średnicy 25 mm przechowywany jest w Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego w Krakowie. Przedstawia postać św. Mateusza trzymającego w prawej dłoni wstęgę okalającą jego postać, na której widoczny jest napis o treści: S CIVI GABICZ S MATHEI. Jest on zapisany w formie skrótu, który po rozwinięciu ma brzmienie: S[igillum] CIVI[tatis] GABICZ[ensis] S[ancti] MATHEI. Treść tą w wolnym tłumaczeniu z łaciny czytamy jako: Pieczęć miasta Gębice Świętego Mateusza. Podobną pieczęć w tymże czasie miało Strzelno, z tym, że na niej przedstawiona jest postać św. Barbary, której relikwie znajdowały i znajdują się po dzień dzisiejszy w bazylice strzeleńskiej.
Przypuszczalnie, nowo wybudowany z fundacji Oporowskich kościół parafialny w Gębicach zapewne podczas konsekracji, której dokonał sufragan włocławski Maciej Drzewiecki, późniejszy prymas, otrzymał w 1516 r. nowe wezwanie św. Mateusza. Chociaż wg Kozierowskiego jeszcze w 1520 r. nosił wezwanie św. Macieja, a dopiero w 1578 r. pojawia się jego nowe wezwanie św. Mateusza. Tegoż patrona kościoła przeniesiono również na patrona miasta i postanowiono umieścić go również na nowej tarczy herbowej. Z braku źródeł nie znamy wcześniejszych pieczęci, ani herbu Gębic. Natomiast w wizerunku godła miejskiego z XVII lub XVIII w. widzimy jak dalece przeobraził się ten znak, który przetrwał bez większych zmian aż do czasów współczesnych. Przedstawia on głowę wołu przebitą na wylot trzema mieczami, zaś po bokach tejże głowy, na wysokości oczu, dwie kule. W otoku znajduje się napis łaciński: SIGILVM CIVITATIS GEMBECENSIS - pieczęć miasta Gębice. Został on umieszczony na pieczęci miejskiej o średnicy 35 mm. Gumowski postrzegał w głowie wołu atrybut ikonograficzny, pod którego postacią skrywa się patron miasta św. Mateusz. Być może podobną pomyłkę, co Gumowski uczynił twórca tego herbu, przedstawiając głowę wołu jako atrybut świętego. Tymczasem, jest to atrybut św. Łukasza Ewangelisty, którego w ikonografii przedstawia się w towarzystwie uskrzydlonego wołu. Natomiast atrybutami św. Mateusza są: Anioł i miecz, od którego miał zginąć śmiercią męczeńską. W herbie gębickim miecze można tłumaczyć jako symbole męczeństwa świętego, natomiast dwie kule przeniesiono do herbu jako symbol tych kul, które od wieków znajdowały się przed miejscowym ratuszem, a obecnie przed pomnikiem powstańców wielkopolskich w Rynku. Tak więc, zapewne pomyłka popełniona w przeszłości pokutuje w głowie wołu, jako atrybucie św. Mateusza, z herbu gębickiego, patrona tejże miejscowości. Ta osiemnastowieczna pieczęć jeszcze do 1932 r. przechowywana była w Magistracie w Gębicach. Oddzielnego omówienia wymagają pieczęcie z okresu od 1815 do 1932 r.
POSTSCRIPTUM
Powyższe hasłowe fragmenty z dziejów miasta Gębice nie wyczerpują niezwykle ciekawej historii tej miejscowości. Na przestrzeni minionych wieków życie tętniło tutaj z różną siłą. Miasto przeżywało wzloty i upadki, a także lata stagnacji. To wszystko wymaga kompleksowego opracowania, by potomni dogłębnie poznali dzieje naszej małej Ojczyzny. Poznając ją czynimy pierwsze kroki w poznaniu tej wielkiej Ojczyzny. Wielu mieszkańców nie wie o tym, że przed 75 laty Gębice posiadały prawa miejskie, że posiadały infrastrukturę miejską, z siecią sklepów, usług szerokiego zakresu, bazą gastronomiczno-hotelową, Bankiem Ludowym, Rolnikiem oraz wielu innymi instytucjami miejskimi i porządkowymi. Zniesienie praw miejskich wiązało się z reorganizacją i oszczędnością środków budżetowych, jakie od kilku lat planował rząd polski, a wdrożył właśnie w 1932 r. wobec wielu małych miast i powiatów w całym kraju. W tymże samym czasie likwidacji uległ m.in. powiat strzeleński poprzez połączenie z powiatem mogileńskim.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze