Strzelno, gmina, inwestycje, budżet, 2016
Radni przyjęli budżet na 2016 rok
Mieszkaniec Marian Mikołajczak apelował, by burmistrz Ewaryst Matczak w nowym roku podjął mocne postanowienie, że będzie przestrzegał przepisów prawa, zwłaszcza przy prowadzeniu polityki finansowej gminy. Inny mieszkaniec Przemysław Zowczak dodał: - Ktoś nawet o małych predyspozycjach intelektualnych nauczyłby się po takim czasie, w jaki sposób należy postępować właściwie. Ewaryst Matczak przestrzegał mieszkańca Zofijówki, że kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.
OBECNI JEDNOGŁOŚNI
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Strzelnie 29 grudnia uchwalony został budżet na 2016 r. Zagłosowało za nim 14 radnych, nieobecna była Magdalena Harasimowicz-Zawodniak. Burmistrz Ewaryst Matczak zgodnie z ustaleniami ze wspólnych komisji Rady Miejskiej, ujął w budżecie na 2016 r. cztery poprawki. Jedna z poprawek była wnioskiem burmistrza, chodziło o dofinansowanie dodatkową kwotą 310.000 zł Zakładu Aktywności Zawodowej w Przyjezierzu. Natomiast trzy poprawki wynikały ze złożonych wniosków radnych. Jest to projekt i wykonanie ul. św. Anny, 40.000 zł dotacji dla ZGKiM oraz projekt i wykonanie zatoczki przy ul. Kościuszki. Burmistrz ustosunkował się również do uwag komisji Rady Miejskiej dotyczących przebudowy drogi w Bławatach. Po uzgodnieniach będzie realizowany tylko jej pierwszy etap, spodziewane jest potem dofinansowanie ze środków unijnych.
PROPOZYCJE KOMISJI
Poza powyższymi wnioskami, komisje proponowały także inne zmiany w budżecie. Przewodnicząca komisji zdrowia, opieki społecznej, oświaty i kultury Irena Mohylowska wnioskowała o: założenie rynien i wymianę okien w budynku Szkoły Podstawowej w Markowicach od strony boiska, wykonanie projektu przebudowy ul. Jana z Ludziska i ul. Emilii Sczanieckiej, wyodrębnienie w budżecie środków na organizację Dni Strzelna i dożynek, aby nie dopuścić do sytuacji niedoszacowania budżetu MGOKiR, tak jak to się stało w roku 2015. Z uwagi na koszt i trudności z płynnością finansową gminy komisja proponowała odłożyć przebudowę drogi w Bławatach.
Przewodniczący komisji rozwoju gospodarczego i bezrobocia Bartłomiej Zbytniewski proponowała m.in.: modernizację przejścia dla pieszych na ul. Powstania Wlkp. i ul. Kolejowej przez zamontowanie oznakowania pulsującego, przyspieszenie zmian organizacji ruchu na ul. Raj i ul. Gimnazjalnej, wykonanie oznakowania strefa zamieszkania na Osiedlu Piastowskim i Osiedlu Tysiąclecia oraz wymianę oświetlenia w hali sportowej i rozmieszczenie tego oświetlenia w sposób efektywny i ekonomiczny.
Przewodnicząca komisji rewizyjnej Zofia Borowska poinformowała, że członkowie komisji jako priorytet stawiają zagwarantowanie w budżecie odpowiedniej kwoty na spłacenie zobowiązań wymagalnych, w tym odsetki do ZUS, Urzędu Skarbowego, Enei i inne. Ponadto komisja wnioskowała o planowanie nowych inwestycji, na które gmina pozyska środki zewnętrzne, i uzupełnienie brakujących lamp w hali sportowej. - Jeśli znajdą się fundusze, to komisja rewizyjna wnosi o naprawę kolektora deszczowego przy drodze prowadzącej do Szkoły Podstawowej, Ośrodka Zdrowia i poczty w Markowicach i naprawę nawierzchni tej drogi - mówiła radna Borowska.
PRZESTRZEGANIE PRAWA
Mieszkaniec Marian Mikołajczak pytał burmistrza, czy podjął postanowienie noworoczne na niwie samorządowej: - To taka nieśmiała sugestia z mojej strony do rozważenia takiego postanowienia odnośnie przestrzegania prawa. Mam na myśli ustawę o finansach publicznych, ponieważ ta kontrola RIO, która była w gminie, wykazała dość daleko idące w tym względzie nieprawidłowości, a że jesteśmy przy budżecie i finansach, to właśnie uważam, że byłoby dobrze, bo od kogo, jak od kogo, ale od władzy musimy wymagać przestrzegania prawa, bo to świadczy o praworządności państwa.
Burmistrz nie kryjąc niezadowolenia twierdził, że swoje opinie Marian Mikołajczak wyraża na podstawie artykułu w Pałukach. - Szkoda, że pan jest już sędzią i wyrokuje pewne sprawy na postawie kontroli, która odbyła się w Strzelnie i na podstawie gazety. Ja się z dwoma punktami wyniku kontroli nie zgodziłem. Odwołałem się do RIO w Bydgoszczy (o wynikach odwołania czytaj na stronie obok) i ta sprawa trafi też do sądu. I to niezawisły sąd rozstrzygnie, kto miał rację. Ja uważam, że nie złamałem prawa, RIO twierdzi inaczej, ale to sąd rozstrzygnie. Tak samo sprawę odsetek też rozstrzygnie sąd w Warszawie, do którego sprawę skierowałem. Dlatego proszę, by nie wyciągać wniosków z kontroli, bo każdy ma prawo kontrolować i wskazywać błędy, ale obwinionemu przysługuje prawo do obrony - mówił burmistrz Matczak.
TRWAĆ PRZY WŁADZY
Obecny na sesji Przemysław Zowczak z Zofijówki odniósł się również do wyników kontroli przeprowadzonej w Urzędzie Miejskim przez Regionalną Izbę Obrachunkową. - Wszyscy znają wystąpienie pokontrolne RIO, chociażby ze względu na jego publikację w „Pałukach”. Na stronie RIO są też opublikowane wcześniejsze wystąpienia pokontrolne Izby. Po ich lekturze doszedłem do wniosku, że trzeba się zastanowić, czego tak naprawdę dotyczą te raporty i co one ujawniają. Czy odnoszą się one do sprawności lub jej braku w zarządzaniu naszym majątkiem i finansami, raczej nie. Ktoś nawet o małych predyspozycjach intelektualnych nauczyłby się po takim czasie, w jaki sposób należy postępować właściwie. Powiem tak, ten raport, a właściwie wszystkie kolejne raporty ujawniają stosunek pana, panie Matczak do systemu prawnego oraz do systemu pewnych wartości i zasad. Okazuje się, że człowiek będący tyle lat funkcjonariuszem publicznym, tyle lat wydający decyzje administracyjne i tyle lat zarządzający naszym majątkiem i pieniędzmi ma za nic obowiązujące w tym zakresie przepisy. Panie burmistrzu, również w tych raportach jest wskazane, że pracownicy, zwłaszcza pani skarbnik, mówili panu, wyjaśniali, przekonywali. W mojej ocenie, najwyższą wartością w tym przypadku jest pozostanie przy władzy tak długo, jak się da i za wszelką cenę. Nawet za cenę totalnej degradacji naszego miasta i naszej gminy. Nawet za cenę niszczenia dorobku zawodowego pracujących w administracji publicznej osób, wyraźnie to widać na przykładzie osoby pełniącej funkcję skarbnika. Pan, panie Matczak, zamiast stać na straży przestrzegania zgodnego z obowiązującymi przepisami postępowania, zmusza osoby odpowiedzialne do postępowania wbrew swojej wiedzy i wbrew swojemu sumieniu. Mam prawo sądzić, że w podobny sposób postępuje pan również z innymi swoimi podwładnymi. To jest olbrzymim dramatem zarówno dla nas jako mieszkańców tej gminy, jak i osobistym wielu pańskich podwładnych. Pan ich niszczy, pan niszczy ich karierę zawodową. Sądzę, że nie ma najmniejszego sensu odnoszenie się do fragmentów wystąpień RIO, powinniśmy raczej zastanowić się nad skutkami tymi, które takie działanie burmistrza przyniosło oraz te, jakie to działanie może przynieść w przyszłości (...) Zdaję sobie z tego sprawę, że nie było żadnej wielkiej dyskusji o tym, co znalazło się w protokole pokontrolnym RIO. Ja rozumiem państwa [mówił w kierunku radnych - przyp. mal], bo do tej pory tak było, że jeżeli ktoś był na tyle odważny, że przeciwstawił się, że głośno mówił o rzeczach niewygodnych dla obecnej władzy, to jakimś dziwnym trafem przestawał funkcjonować po pewnym czasie w samorządzie, na jego temat pojawiały się różne plotki, tracił stanowisko. Coś jednak z tym trzeba zrobić i pewną nadzieją napawa mnie fakt, że zmienił się wojewoda kujawsko-pomorski. Być może teraz zmieni się podejście organów kontrolnych do kwestii szanowania prawa w naszej gminie - dodał Przemysław Zowczak.
GABINET OTWARTY
Burmistrz przestrzegał Przemysława Zowczaka mówiąc, że kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. - (...) Pan przychodzi tutaj i nas atakuje non stop. Gabinet mój jest zawsze otwarty, można przyjść porozmawiać, ale nie, pan pod media, na sesję pan przychodzi i atakuje. Nie zawsze ma pan rację. Pan paragrafy wszystkie zna, pan pięknie dużo mówi, ale efektów tego nie ma. Może warto w nowym roku pójść inną drogą i przyjść i porozmawiać, pytać się, jeżeli chce pan nam pomóc. Pan był dobrym politykiem, ale niech pan współpracuje, a nie atakuje, bo więcej zdziałamy zgodą niż kłótniami na sesji, a mądre pana pomysły też możemy wykorzystywać. Tylko trzeba dyskutować, negocjować, a nie walczyć - powiedział burmistrz.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1247 (1/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze