Przepadł w głosowaniu wniosek radnego Gotowały, by dopisać do projektu uchwały preambułę o treści: „My radni PO i SLD wdzię-czni mieszkańcom Trzemeszna za duże poparcie naszych partii w ostatnich wyborach samorządowych i parlamentarnych podejmujemy niniejszą uchwałę”. Kolejnym etapem zmian w szkolnictwie średnim ma być utworzenie nowego Zespołu Szkół poprzez połączenie liceum ze szkołą zawodową. Na razie nie wiadomo, gdzie będzie mieścić się siedziba gimnazjum.
Edward Załęski i Włodzimierz Losik głosują przeciwko likwidacji Zespołu Szkół Gimnazjum i Liceum w Trzemesznie fot. Roman Wolek
POWIAT CHCE ZMIAN
Władze powiatu gnieźnieńskiego poczyniły już pierwszy poważny krok w sprawie zmiany struktury szkolnictwa ponadgimnazjalnego w Trzemesznie. Przypomnijmy, że powiat chce Zespół Szkół Gimnazjum i Liceum połączyć w jeden twór z Zespołem Szkół Ponadgimnazjalnych. Wspólny zespół szkół ma mieścić się na pl. Kosmowskiego, czyli tam, gdzie obecnie zlokalizowany jest ZSGiL. Powiat chce również wyprowadzić z ZSGiL gimnazjum i oddać prowadzenie tej placówki gminie. Mimo że gmina obecnie nie dysponuje odpowiednimi pomieszczeniami, w których szkoła ta mogłaby zostać zlokalizowana. Początkowo wprowadzenie tych zmian planowane było od nowego roku szkolnego. Jednak po protestach m.in. trzemeszeńskich samorządowców, nauczycieli, rodziców, absolwentów i związków zawodowych zmiany te powiat odroczył na rok. Ma więc do nich dojść od roku szkolnego 2013/14.
W czwartek 28 czerwca w siedzibie Starostwa Powiatowego w Gnieźnie odbyła się sesja Rady Powiatu. W programie sesji przewidziano podjęcie dwóch uchwał związanych z trzemeszeńskimi szkołami. Pierwsza uchwała dotyczyła rozwiązania Zespołu Szkół Gimnazjum i Liceum im. Michała Kosmowskiego w Trzemesznie, a druga rozwiązania Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Hipolita Cegielskiego i utworzenia Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Trzemesznie.
UCHWAŁY SĄ IDIOTYCZNE
Na początku sesji starosta Dariusz Pilak wniósł w imieniu zarządu o wykreślenie z porządku obrad projektu uchwały o rozwiązaniu Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych i utworzeniu Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych. Jak tłumaczył, należy tę uchwałę dobrze dopracować, więc lepiej będzie przesunąć ją na inną sesję.
Radny, były wieloletni burmistrz Trzemeszna Marek Gotowała, uznał wniosek zarządu za najbardziej słuszny i jednocześnie wniósł o wykreślenie także projektu uchwały o likwidacji ZSGiL. Jak tłumaczył, obydwie uchwały są z sobą związane, więc bezprzedmiotowym byłoby podejmowanie uchwały o likwidacji ZSGiL, jeśli wykreśli się uchwałę o utworzeniu nowego zespołu.
- Obie uchwały są idiotyczne - komentował radny Gotowała.
Obrady śledziła grupa przedstawicieli trzemeszeńskiego samorządu i szkół ponadgimnazjalnych z gminy Trzemeszno fot. Roman Wolek
O wykreśleniu uchwały o likwidacji ZSGiL wnioskował także radny Włodzimierz Losik, wieloletni dyrektor tej szkoły. Uzasadniał, że lepiej przenieść podejmowanie takiej uchwały na później i argumentował, że czas na jej podejmowanie jest teraz bardzo niefortunny, bo akurat odbywa się nabór uczniów do szkoły.
Wnioski do zmiany porządku obrad zgłoszone przez radnych Gotowałę i Losika oraz starostę Pilaka, głosowane były kilkakrotnie z powodu problemów ze zliczeniem głosów. Radni powiatowi w Gnieźnie głosują podnosząc rękę i naciskając przycisk. Jednak kilkakrotnie okazywało się, że liczba głosów zliczona tradycyjną metodą jak i poprzez naciskanie przycisków dość znacznie się różniły.
Ostatecznie okazało się, że wniosek o wykreślenie punktu o likwidacji ZSGiL nie zdobył wymaganej większości, bo głosowało za nim 11 radnych a przeciw było 13.
Również wniosek starosty o wykreślenie drugiej uchwały nie został przyjęty. Jak mówił przewodniczący Rady Zdzisław Kujawa, potrzebna była do niego bezwzględna większość głosów, czyli co najmniej 14. Głosowało jednak za nim tylko 13 radnych, 9 było przeciw a 2 wstrzymało się od głosu.
TO ZERWANIE WSPÓŁPRACY
Mimo że uchwały dotyczące trzemeszeńskich szkół omawiane były dopiero po kilku godzinach od rozpoczęcia obrad, to już podczas dyskusji na temat udzielenia absolutorium dla starosty pojawił się temat zmian w szkołach ponadgimnazjalnych w Trzemesznie. Przewodniczący Rady Powiatu Zdzisław Kujawa narzekał, że nie jest to związane z tematem udzielenia absolutorium, ale mimo tego pozwolił na takie wypowiedzi.
Radny Marcin Makohoński przypominał, że w temacie trzemeszeńskich szkół działy się różne rzeczy, jak np. nieudzielenie głosu na sesji burmistrzowi Trzemeszna lub odsunięcie planowanych zmian na inny termin.
Włodzimierz Losik zwracał uwagę, że działania władz powiatu doprowadziły do zepsucia atmosfery w trzemeszeńskich szkołach ponadgimnazjalnych. Dziwił się, że podkreśla się w tym temacie aspekt ekonomiczny, skoro chce się zlikwidować zespół szkół liczący ponad 600 uczniów, aby stworzyć nowy zespół liczący około 400 uczniów.
- Dla mnie jest to zerwanie współpracy z samorządem trzemeszeńskim - mówił o planowanych zmianach radny Losik i dodał, że na pewno środowisko trzemeszeńskie wyciągnie z tych działań wnioski.
Nie zgadzał się z tym starosta Pilak, który stwierdził, że ze strony zarządu powiatu nie ma niechęci współpracy z gminą Trzemeszno, czego wyrazem miało być m.in. danie więcej czasu na przeprowadzenie zmian w oświacie.
- W Trzemesznie nie ma złych uczniów. Jest problem małego ośrodka, w którym funkcjonują dwie szkoły i w jakiś sposób konkurują z sobą - mówi starosta gnieźnieński.
Jarosław Jatczak zwrócił uwagę, że nie padły żadne argumenty za zasadnością i koniecznością proponowanych zmian w szkolnictwie ponadgimnazjalnym fot. Roman Wolek
Z WDZIĘCZNOŚCI ZA GŁOSY
Po kilku godzinach temat szkół w Trzemesznie powrócił, gdy doszło do dyskusji na temat projektu uchwały o rozwiązaniu Zespołu Szkół Gimnazjum i Liceum.
Marek Gotowała przekonywał, że skutkiem planowanych zmian będzie to, że liceum w Trzemesznie przestanie istnieć. Jak stwierdził, nie przekonuje go taka argumentacja, iż w Trzemesznie nie może być dwóch szkół ponadgimnazjalnych. Według radnego Gotowały kierując się taką logiką to w rodzinie wielodzietnej, gdzie jest jedno dziecko, które sprawia problemy, powinno się je utopić lub udusić, żeby rozwiązać problem. Zaproponował, aby w uchwale o rozwiązaniu ZSGiL zapisać preambułę o treści: My radni PO i SLD wdzięczni mieszkańcom Trzemeszna za duże poparcie naszych partii w ostatnich wyborach samorządowych i parlamentarnych podejmujemy niniejszą uchwałę.
Radny Makohoński pytał obecnego na sali burmistrza Krzysztofa Derezińskiego, czy gmina Trzemeszno jest przygotowana do przejęcia gimnazjum.
Przewodniczący RP Zdzisław Kujawa na czwartkowej sesji udzielił burmistrzowi głosu.
Przypomnijmy, że inaczej stało się na sesji Rady Powiatu 29 marca. Burmistrz Dereziński chciał wtedy zabrać głos na temat szkół w Trzemesznie pod koniec sesji w punkcie Wolne głosy i informacje. Jednak Zdzisław Kujawa stwierdził, że nie przewiduje w tym punkcie udzielenia głosu osobom z zewnątrz i nie pozwolił burmistrzowi się wypowiedzieć.Takie zachowanie wzburzyło burmistrza, który wyszedł z sali obrad wykrzykując: - Skandal, hańba, chamstwo oraz Demokracja po gnieźnieńsku, czyli demokracja polityczna!
SZKOŁA JAK USA
Tym razem burmistrz Dereziński mógł się więc wypowiedzieć. Wyjaśnił, że źle się stało, iż powiat najpierw wypowiedział umowę dotyczącą wspólnego prowadzenia gimnazjum a dopiero później ma być podejmowana uchwała o likwidacji ZSGiL. Według burmistrza kolejność powinna być odwrotna. Burmistrz zwrócił również uwagę, że nie jest teraz szczęśliwy moment na podejmowanie uchwał dotyczących zmian w szkolnictwie, bo akurat w szkołach jest prowadzony nabór uczniów. Podkreślał, że trzemeszeńska placówka jest bardzo starą szkołą mającą tyle samo lat co Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. I, że nie ma drugiej takiej rodziny, jak jego, że jej członkowie czyli on sam, żona, matka oraz ojciec łącznie przepracowali aż tyle lat w tej szkole. Przypomniał, wypowiedź radnego Macieja Adamskiego, który porównał, że ta szkoła dla Trzemeszna jest tym, czym Uniwersytet Jagielloński dla Krakowa. Burmistrz zaapelował do radnych, aby przemyśleli dokładnie sprawę zmian w ZSGiL a nie głosowali tak jak nakazuje dyscyplina partyjna.
Przypomniał też, że Rada Miejska w Trzemesznie na ostatniej sesji podjęła uchwałę intencyjną, że nie wyraża zgody na likwidację ZSGiL. Burmistrz podkreślił, że gmina chce rozmawiać i chce być partnerem w rozmowach. Zapewnił, iż gmina poradzi sobie z prowadzeniem gimnazjum. - Ale myślimy w realiach wszystkich szkół - dodał Krzysztof Dereziński.
NIE IŚĆ DROGĄ BISMARCKA
Głos w dyskusji zabrał także poseł PiS Zbigniew Dolata, który stwierdził, że przyjechał z sesji Sejmu specjalnie dlatego, że w programie obrad jest uchwała o likwidacji ZSGiL. Poseł Dolata przekonywał radnych, że będą podejmować jedną z ważniejszych uchwał w tej kadencji. Apelował, aby głosowali przeciwko proponowanym zmianom, gdyż jak twierdził, przyniosą one złe skutki dla szkoły. Mówił o tym, że absolwenci gimnazjum najczęściej wybierali liceum mieszczące się w tym samym zespole do dalszej edukacji. Więc jeśli ten zespół się rozdzieli to powoli liceum będzie wygaszane, a za kilka lat radni będą musieli podejmować uchwałę o likwidacji liceum. Poseł Dolata przypomniał, że tylko raz w historii tę szkołę w Trzemesznie zamknięto. Zrobił to w 1863 r. premier Bismarck w ramach represji za udział wychowanków tej szkoły w Powstaniu Styczniowym.
- Nie wiem, czy chcecie państwo pójść tą drogą - pytał radnych powiatowych.
- To co pan zaprezentował, to w mojej ocenie jest piękna demagogia - komentował wypowiedź posła Zdzisław Kujawa. Mówił, że władze powiatu nie chcą przecież likwidować liceum a chcą tej szkole pomóc. Zastanawiał się, dlaczego liceum może funkcjonować w zespole z gimnazjum a nie może funkcjonować ze szkołą zawodową.
- Ta decyzja paradoksalnie to może to liceum uratować - przekonywał przewodniczący RP Kujawa.
ZAGŁASZCZĄ KOTKA
Radny Jerzy Imbierowicz nawiązując do patronów trzemeszeńskich szkół ponadgimnazjalnych wyraził pogląd, że dla Michała Kosmowskiego godnym partnerem będzie Hipolit Cegielski, tak samo jak dla uczniów liceum godnymi partnerami będą uczniowie szkoły zawodowej. Dodał, że jeśli porozumienie o prowadzeniu gimnazjum zostało rozwiązane, to radni nie mają już innego wyjścia jak głosować za przedstawionym projektem uchwały.
Aleksandra Kuźniak, dyrektor wydziału oświaty Starostwa Powiatowego mówiła, iż z analizy demograficznej wynika, że w gminie Trzemeszno jak i w całym powiecie liczba uczniów będzie spadać do 2019 r.
Marek Gotowała stwierdził, że taka sytuacja panuje wszędzie, więc dziwił się, iż powiat chce przeprowadzać zmiany akurat w Trzemesznie.
- Bardzo chcecie uszczęśliwić Trzemeszno. Tego kota zagłaszczecie na śmierć - ironizował radny Gotowała.
Radny Stanisław Szczepański również przyznał, że jeśli przejdzie ta uchwała to liceum w Trzemesznie samo się zlikwiduje, bo rodzice nie poślą tam dzieci. I tym samym uczniowie zasilą szkoły w Gnieźnie.
POLONISTA Z HYDRAULIKIEM
Jarosław Jatczak, rodzic dziecka uczęszczającego do ZSGiL również podkreślał, że zawirowania wokół zmian w trzemeszeńskiej oświacie wprowadzają dodatkowy stres wśród uczniów i na pewno będą miały wpływ na nabór do szkoły. Mówił również, że nie padły żadne argumenty za tym, aby zlikwidować jeden zespół szkół i powołać inny. Do broniącego pomysłu zmian przewodniczącego Rady Zdzisława Kujawy zwrócił się z pytaniem, czy może on by chciał, aby jego dziecko, które zamierzałoby później pójść na studia polonistyczne, chodziło do jednej szkoły z uczniami, którzy chcą być np. elektrykami czy hydraulikami.
Pomysłu zmian bronił radny Radosław Sobkowiak, który argumentował, że o tym czy uczniowie pójdą do trzemeszeńskiego liceum będzie decydować tylko poziom kształcenia w tej placówce, a nie to z jaką szkołą będzie w zespole.
GŁOSAMI PO I SLD
Przed głosowaniem uchwały o likwidacji Zespołu Szkół Gimnazjum i Liceum przewodniczący Rady podał pod głosowanie wniosek Marka Gotowały, aby do uchwały dodać preambułę o tym, że radni PO i SLD podejmują tę uchwałę wdzięczni mieszkańcom Trzemeszna za duże poparcie w ostatnich wyborach samorządowych i parlamentarnych. Została ona jednak odrzucona, gdyż głosowało za nią tylko 7 radnych, 13 radnych z PO i SLD było przeciw a 5 wstrzymało się od głosu.
Ostatecznie uchwała o rozwiązaniu ZSGiL w Trzemesznie od roku szkolnego 2013/14 przegłosowana została tylko jednym głosem. Głosowało za nią 13 radnych z klubów PO i SLD. 12 było przeciw, w tym wszyscy radni reprezentujący gminę Trzemeszno czyli: Marek Gotowała, Edward Załęski i Włodzimierz Losik, który głosował przeciw jako jedyny radny z klubu PO a także Robert Gaweł i Krzysztof Ostrowski z klubu Ziemia Gnieźnieńska - Gniezno XXI, Marcin Makohoński, Andrzej Kwapich, Maciej Łykowski i Zbigniew Bręklewicz z klubu PiS, Stanisław Szczepański i Rafał Skweres z PSL oraz radna niezależna Emilia Dutka.
O dziwo w ogóle nie poddano pod głosowanie kolejnego punktu obrad o rozwiązania Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych i utworzeniu Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych, mimo że na początku obrad wniosek starosty o wykreśleniu tego punktu z porządku obrad nie uzyskał potrzebnej liczby głosów. Przewodniczący Rady stwierdził, że wniosek ten będzie głosowany na innej sesji.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1064 (27/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze