W miejscach publicznych radny Stanisław Redmann często wykonuje taki ruch, jak na zdjęciu. Chwyta się za gardło i chwilę tak trzyma. fot. Marek Holak
Mogilno, Mogileńskie Koło PSL, Redmann, radny
Redmann zawiesił członkostwo
Po awanturze w sklepie Twój Market w Gębicach radny Stanisław Redmann zawiesił swoje członkowstwo w PSL.
Radny Rady Miejskiej Stanisław Redmann do końca tej kadencji zawiesił swoje członkostwo w Polskim Stronnictwie Ludowym i złożył rezygnację z zasiadania w zarządzie gminnym PSL.
Jak powiedział radny Redmann, podjął takie kroki, aby uspokoić sytuację po ostatnich wydarzeniach z jego udziałem. Choć sam w rozmowie z Pałukami nie widzi w swoim zachowaniu nic gorszącego.
- Co to za zachowanie było? Robi się z igły widły. Wszystko przez to, że jestem osobą publiczną. Ale będziemy dalej działać i do przodu - zapowiada radny z Gozdanina.
Przypomnijmy, że chodzi tu o zdarzenie z 15 lipca kiedy to radny ten, pijany awanturował się w sklepie Twój Market w Gębicach. Jak wynika z naszych informacji, Stanisław Redmann awanturował się, gdyż obsługa sklepu nie chciała sprzedać mu alkoholu, ponieważ jego zachowanie wskazywało na upojenie alkoholowe. Radny PSL wykrzykiwał w sklepie, że mają mu alkohol sprzedać, a gdy przejechała policja, rozłożył szeroko ręce w geście radości i krzyczał: - Cześć przyjaciele. Dobrze, że jesteście, to mnie teraz odwieziecie do domu. Przekonywał, że to on jest na tym terenie władzą, bo jest radnym i mają go zawieźć do domu, a jak go nie zawiozą, to załatwi ich u komendanta. Policjanci udzieli mu pouczenia, a później radny poszedł pieszo do domu.
Informacje o zawieszeniu radnego Redmanna potwierdza szef gminnego PSL Paweł Molenda.
- Zdawał sobie sprawę, że jeśli sam tego nie zrobi, to my podejmiemy takie a nie inne kroki. On sam chciał, żeby zawieszenie było tylko na rok, ale sugerowaliśmy, żeby było do końca kadencji, bo to jest jednak choroba alkoholowa. Sugerowaliśmy też, żeby radny się leczył, ale on chyba nie chce tego robić - powiedział Paweł Molenda.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1069 (32/2012)
Komentarz
Decyzja podszyta strachem
Radny Redmann zawiesił w partii swe członkostwo. Chciał na rok. Władze PSL wytłumaczyły mu, by zrobił to do końca tej kadencji, czyli na 29 miesięcy. Zrezygnował także z zasiadania w 21-osobowym zarządzie partii.
Ta sytuacja tak naprawdę nie zmienia niczego. Decyzja radnego jest jaka jest. Decyzja władz PSL jest zaś kunktatorska. Członkom partii głównie przyświecało to, by tak ukarać Redmanna, aby nie stracić przewagi 1 głosu w składzie Rady Miejskiej Mogilna. Dziwię się trochę władzom PSL-u, bo ten mityczny głos - jak pokazały minione już prawie 2 lata - o niczym nie decyduje. Burmistrz Duszyński i tak przeforsuje za każdym razem to co chce. Nie sądzę także, żeby komuś chciało się w tej chwili robić zamach na obsadę struktury w Radzie Miejskiej. Ta struktura tak naprawdę jest wygodna dla burmistrza. Zawsze może powiedzieć, że opozycja wobec niego ma władzę w Radzie.
Bitwa o ten 1 głos przewagi nad PO i PiS w Radzie Miejskiej jest tylko symboliczna. Nie warto za to polec. A mam wrażenie, że PSL poległ.
Dojrzała partia, której zależy na publicznym wizerunku wyrzuciłaby radnego z partii za to co robi od wielu miesięcy. Odcięłaby się od jego poczynań.
PSL tak nie postąpiło.
Redmann mówi, że gazeta robi z igły widły. Aż strach pomyśleć, co radnemu może jeszcze przyjść do głowy, by w tym co robi ujrzał rzeczywiście widły.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1071 (34/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze