W przedszkolach po decyzji burmistrza i mogileńskich radnych
Religia za darmo, zapłacą podatnicy
Jeżeli rodzic zostawi dziecko w przedszkolu na dodatkową 6 godzinę (ponad 5 ustawowo darmowych) i wybierze religię - zapłaci za to burmistrz. Jeżeli w tym samym czasie rodzic pośle dziecko na zajęcia sportowe czy logopedyczne - będzie musiał zapłacić ze swojej kieszeni.
Mogileńscy radni na sesji 25 maja zajmowali się m.in. opłatami za świadczenia udzielane przez przedszkola podległe gminie.
Według rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z 23 grudnia 2008 r., ściśle określona jest podstawa programowa (minimum programowe) dla przedszkoli, która realizowana jest bezpłatnie w wymiarze 5 godzin dziennie. To znaczy, że rodzic, którego dziecko przebywa w przedszkolu przez 5 godzin, nie płaci za zajęcia. Musi jednak płacić za każdą dodatkową godzinę ponad tych ustawowych 5.
Dyrektor Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli Jarosław Lorek przygotowując dla radnych projekt uchwały wyszczególnił, jakie zajęcia będą płatne. Było wśród nich 5 rodzajów zajęć:
- zajęcia sportowe i imprezy okolicznościowe;
- zajęcia relaksacyjno-wyciszające;
- zajęcia religii z udziałem nauczyciela katechety;
- zajęcia terapeutyczne i profilaktyczne z udziałem logopedy, nauczyciela gimnastyki korekcyjnej i innych specjalistów;
- inne zajęcia dodatkowe organizowane na wniosek rodziców.
Już podczas komisji Rady burmistrz Leszek Duszyński tłumaczył radnym, że wkradł się tutaj błąd i on zgłosi podczas sesji autopoprawkę. Miała ona wykreślić z płatnych dodatkowych przedmiotów nauczanie religii.
Radny PO Grzegorz Stochliński na sesji pytał, czy należy przez to rozumieć, że teraz religia będzie nauczana w przedszkolach za darmo. - Nie bardzo to rozumiem - mówił radny. Burmistrz wymijająco odpowiedział: - Tak jak do tej pory. To jest nasz błąd. Na etapie redagowania nie zauważyliśmy tego. Radny pytał, czy w takim razie religia będzie ujęta w tej darmowej podstawie programowej. - Tak jak do tej pory - powtarzał burmistrz.
Sprawdziliśmy, co w praktyce kryje się za stwierdzeniem Tak, jak do tej pory. Otóż okazało się, że choć religii nie ma w podstawie programowej przygotowanej przez ministra edukacji narodowej i mogą to być tylko zajęcia dodatkowe, w gminie Mogilno były i tak za darmo. Dodatkowe lekcje religii były do tej pory finansowane przez wszystkich podatników z budżetu gminy.
Radna SLD Alina Dobersztyn pytała, czy wykreślenie tego punktu z projektu uchwały jest zgodne z prawem. Prawnik Jolanta Zyman prosiła o przerwę, by to skonsultować.Ostatecznie do uchwały dopisano zdanie: Zajęcia z religii z udziałem nauczyciela katechety organizowane są dodatkowo, zgodnie z potrzebami zgłoszonymi przez rodziców i realizowane są nieodpłatnie.
Bez jakichkolwiek dyskusji radni zgodzili się, by za dodatkowe lekcje religii płaci wszyscy podatnicy, a dla rodziców, którzy chcą posyłać na nie swoje pociechy - były za darmo. Za takim rozwiązaniem głosowało 19 radnych: Teresa Kujawa, Alina Dobersztyn, Ryszard Strzelecki i Mirosław Krygier z SLD, Paweł Molenda, Stanisław Redmann, Halina Gajewicz, Stanisław Wojtasiński, Przemysław Majcherkiewicz i Karol Olejnik z PSL oraz Iwona Golis, Norbert Bembenek, Maria Kapała, Elżbieta Sarnowska, Waldemar Krystkowiak, Konrad Andrzejewski, Ewa Kwit, Krzysztof Drzazgowski i Stanisław Radtke z PO. Wstrzymał się od głosu Grzegorz Stochliński.
Jak poinformował dyrektor ZOSiP Jarosław Lorek, nauczyciele katecheci są zatrudnieni we wszystkich przedszkolach i oddziałach przedszkolnych, w których na życzenie rodziców jest prowadzona nauka religii. W roku szkolnym 2010/11 pracuje, w przeliczeniu na etaty, 0,9 katechety we wszystkich przedszkolach i oddziałach przedszkolnych zlokalizowanych w szkołach.
Zajęcia religii jako zajęcia dodatkowe w przedszkolach odbywają się na życzenie rodziców.
W zajęciach religii uczestniczą w roku szkolnym 2010/2011 - 353 dzieci. Stanowi to 63% ogółu wszystkich dzieci uczęszczających do przedszkoli i oddziałów przedszkolnych.
W roku szkolnym 2010/11, od września do maja, wydano na wynagrodzenia nauczycieli katechetów w przedszkolach z budżetu gminy Mogilno około 25.000 zł.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1008 (23/2011)
Tak, jak do tej pory
Gdyby nie błąd osoby przygotowującej projekt uchwały o odpłatności za ponadwymiarowe przebywanie dzieci w przedszkolach gminy Mogilno, nie dowiedzielibyśmy się, jak rozwiązywana jest sprawa nauki religii w przedszkolu.
Religia została wpisana do projektu uchwały jako zajęcia dodatkowe płatne. Czyli zajęcia, które mogą odbywać się na szóstej, siódmej czy ósmej godzinie w przedszkolu. Pierwszych 5 godzin zajęć w przedszkolu jest za darmo. Wtedy przedszkolacy realizują podstawę programową, jaka obowiązuje ich zgodnie z rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej. Religii w tym wykazie nie ma.
Osoba, która pisała projekt uchwały popełniła błąd w tym sensie, że wpisała religię prawidłowo do płatnych zajęć dodatkowych, gdy do tej pory religia była zajęciem dodatkowym, ale za darmo. Zajęcia prowadzone przez katechetów finansowała gmina z własnego budżetu.
Gdy burmistrz Leszek Duszyński zauważył podczas komisji, że proponuje (zgodnie z prawem) płatną religię, wystraszył się. Już widział przed oczami gniew księży i oburzenie w środowiskach prawicowych Mogilna. Szybko zapowiedział, że na sesji zgłosi autopoprawkę.
I zgłosił.
Część radnych czuła, że z nauczaniem religii w przedszkolu coś nie gra. Nieśmiało pytały o to radne lewicy Alina Dobersztyn (na sesji) i Teresa Kujawa (na komisji). Pytał także - ale jakoś tak dziwnie niemrawo - radny PO Grzegorz Stochliński.
A burmistrz kluczył. Na wszystkie pytania o religię odpowiadał: Tak, jak do tej pory; Tak, jak do tej pory. Nikt z radnych nie miał jednak odwagi pociągnąć tego tematu i nie zapytał co to znaczy
Tak, jak do tej pory.
A znaczy to ni mniej ni więcej, tylko to, że religia będzie dodatkowym zajęciem, ale za darmo. Za naukę dzieci przedszkolnych i na opłacenie katechetów złożymy się my wszyscy podatnicy.
Tak zdecydowali mogileńscy radni wszystkich opcji. Jak jeden mąż zagłosowali za darmową religią SLD z PSL-em oraz z PO i radną PiS. Ale mamy w Mogilnie lewicę i środowiska liberalne. Tylko radny Stochliński miał jakieś wątpliwości i wolał się wstrzymać.
Skutki decyzji radnych są mniej więcej takie. O tym, czy dzieci będą chodzić na religię w przedszkolu decydują rodzice. Takich dzieci jest 63%. Katecheci kosztują mogileńskich podatników 25.000 zł. Rodzic, który na szóstej godzinie w przedszkolu pośle dziecko na religię - ma to sfinansowane z budżetu gminy. Rodzic, który na tej godzinie pośle dziecko na zajęcia sportowe, muzyczne czy logopedyczne - musi za nie płacić z własnej kieszeni.
Decyzja radnych jest niesprawiedliwa. Dzieli rodziców na tych, którzy mogą mieć dzieci przez 6 godzin za darmo w przedszkolu i na tych, którzy nie płacą za 5 godzin. Jeżeli radni zdecydowali się już na darmową dodatkową religię, to powinni także zapłacić z gminnego budżetu za wszystkie inne dodatkowe zajęcia.
W ubiegłym tygodniu pisałem, że radni i burmistrz unikają jak ognia dyskusji o reorganizacji sieci szkół, bo boją się wpływowego lobby nauczycielskiego oraz rodziców. Wolą dopłacać olbrzymie pieniądze do utrzymania małych szkół wiejskich, niż zreformować sieć. Teraz pokazali, że nie chcą także zadzierać z kościołem i księżmi. Mają kogo się bać. Ksiądz dziekan Andrzej Panasiuk przestrzegał kiedyś na sesji, że będzie przyglądał się pracy radnych i ją recenzował.
Strach pomyśleć, kogo jeszcze samorządowcy mogą się przestraszyć.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1008 (23/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze