Reklama

Mogilno: sierż. Mikołaj Palicki, w czasie wolnym od służby uratował życie 58-latki

Gdyby nie zachowanie policjanta, który w pierwszych krytycznych minutach zagrożenia życia i zdrowia wziął na siebie ciężar wykonania masażu serca, kobieta nie miałaby szans na przeżycie.

W sobotę, 19 lutego pisaliśmy o zdarzeniu, do którego doszło na ul. 11 listopada w Mogilnie.

Dzisiaj, w poniedziałek 21 lutego mamy już więcej informacji na temat tego, co wydarzyło się w jednym z budynków, gdzie znajduje się Biuro Rachunkowe.

Sierżant Mikołaj Palicki w czasie wolnym od służby odebrał telefon od swojej znajomej z prośbą o pomoc. Wystraszona kobieta poinformowała go, że jej 58-letnia koleżanka nagle zasłabła, a ona z uwagi na przeciążenie numeru alarmowego 112 nie może wezwać karetki pogotowia. Policjant natychmiast pojechał sprawdzić, co się stało.

Reklama

Jak informuje nas rzecznik prasowy KPP w Mogilnie st. asp. Tomasz Bartecki: - Na miejscu okazało się, że sytuacja była poważna i wymagała pilnej interwencji medycznej, gdyż nieprzytomna kobieta nie dawała oznak życia i zaczęła sinieć. Sierżant Mikołaj Palicki razem z jedną z będących na miejscu osób od razu podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Akcję prowadzili przez 15 minut. W międzyczasie do biura dotarli strażacy PSP w Mogilnie i lekarz rodzinny, którzy przejęli czynności ratownicze. 58-latka zaczęła odzyskiwać przytomność

Po przyjeździe karetki pogotowia, kobieta z podejrzeniem zawału serca została odwieziona do szpitala. - Gdyby nie zachowanie policjanta, który w pierwszych krytycznych minutach zagrożenia życia i zdrowia wziął na siebie ciężar wykonania masażu serca, kobieta nie miałaby szans na przeżycie - informuje rzecznik policji.

Reklama

Marek Holak, 21 II 2020

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości