Kamieniec, śmieci, Starostwo Powiatowe, burmistrz
Śmieci przeleżały pół roku
Starostwo Powiatowe za taki stan rzeczy wini burmistrza, mimo, że urzędniczka trzemeszeńskiego ratusza przekonywała wcześniej, że nie należy to do kompetencji gminy.
ŚMIECI NADAL LEŻĄ
Trzemeszeński ratusz nadal nie zwrócił się do firmy Damwar z wezwaniem do usunięcia śmieci z Kamieńca (gm. Trzemeszno). Decyzja taka ma zostać jednak wydana w ciągu najbliższych dni. W końcu otrzymaliśmy odpowiedź ze Starostwa Powiatowego w Gnieźnie na pytania, które skierowaliśmy do Magdaleny Musiałowicz,dyrektora wydziału ochrony środowiska, rolnictwa i leśnictwa. Pytania te skierowaliśmy 10 grudnia w związku z przeprowadzoną 19 listopada wizją lokalną w Kamieńcu.
Odbyła się ona na skutek tego, iż firma Damwar z Kleczewa złożyła w Starostwie Powiatowym w Gnieźnie wnioski o wydanie zezwolenia na zbieranie i przetwarzanie odpadów inne niż niebezpieczne i innych niż komunalne. W wizji lokalnej udział wzięli przedstawiciele: Starostwa Powiatowego w Gnieźnie, Państwowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, Urzędu Miasta i Gminy w Trzemesznie, firmy Damwar oraz Gospodarstwa Rolnego w Kamieńcu.
BEZ ZEZWOLENIA
Kontrola wykazała, że na polu obok Gospodarstwa Rolnego Kamieniec zmagazynowanych jest około 300 ton odpadów, w workach oraz luzem. Są to m.in.: folie, opakowania, plastiki, papier i styropian. Odpady te znajdują się tam bez wymaganego zezwolenia na zbieranie odpadów. W budynku gospodarczym zmagazynowano około 30-40 ton odpadów. Widoczne było prowadzenie prac polegających na mechanicznym przetwarzaniu odpadów za pomocą kruszarki. Jednak budynek ten nie ma zgłoszonej zmiany sposobu użytkowania, a rozdrabnianie odpadów odbywało się bez wymaganego zezwolenia na przetwarzanie odpadów. Jak ustalono, działka, na której znajdują się silosy magazynowe z odpadami, nie jest ogrodzona i zabezpieczona przed dostępem osób trzecich. Odpady nie są więc zabezpieczone przed wydostawaniem się do środowiska.
W związku z wynikami kontroli Starostwo Powiatowe wezwało firmę Damwar do dostarczenia: decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, na którym znajdują się śmieci, tytułu prawnego do przedmiotowej nieruchomości na działalność prowadzoną zgodnie ze złożonymi wnioskami, decyzji o zmianie sposobu użytkowania budynku, w którym przechowywane są i były rozdrabniane śmieci oraz ponownego stanowiska burmistrza Trzemeszna dotyczącego konieczności uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia.
TO BYŁA SPRAWA BURMISTRZA
Po tej kontroli pytaliśmy Starostwo Powiatowe w Gnieźnie dlaczego zainteresowało się sprawą śmieci zwożonych do Kamieńca dopiero pół roku po otrzymaniu informacji o tym fakcie; czy firma Damwar dostarczyła w wyznaczonym terminie wszystkie dokumenty wyszczególnione w zaleceniach pokontrolnych oraz jakie będą dalsze działania Starostwa Powiatowego w związku ze sprawą śmieci zwiezionych do Kamieńca.
W otrzymanej odpowiedzi zostaliśmy poinformowani, że sprawa odpadów zwożonych bez zezwolenia i składowanych w miejscach do tego nieprzeznaczonych zgodnie z ustawą o utrzymaniu i porządku w gminach z dnia 13 września 1996 oraz ustawą o odpadach z dnia 14 grudnia 2012 roku leży w kompetencji gminy.
Starostwo odpowiedziało również, że firma Damwar nie uzupełniła dokumentów wyszczególnionych w zaleceniach pokontrolnych. Więc wnioski tej firmy zostały pozostawione bez rozpoznania. Na trzecie pytanie odpowiedziano nam, że sprawa zwiezionych nielegalnie śmieci leży w kompetencjach burmistrza. Starosta jako organ administracji samorządowej w powiecie, posiada ściśle określone przepisami zadania i kompetencje, i tylko takie może realizować. Dodano także, iż starosta nie sprawuje nadzoru nad burmistrzem.
CZYJE KOMPETENCJE
Przypomnijmy, że gdy w czerwcu ujawniliśmy i udowodniliśmy w Pałukach, że śmieci są zwożone do Kamieńca przez firmę Damwar z Osówca (gm. Orchowo), Natalia Stachowiak podinspektor ds. ochrony środowiska w trzemeszeńskim ratuszu zapewniała, że sprawa ta nie leży w kompetencjach gminy. Jak wyjaśniała, skoro działalność taką prowadzi przedsiębiorstwo, to organem kompetentnym jest w tym przypadku Starostwo Powiatowe.
Jak to więc możliwe, że śmieci przeleżały w Kamieńcu od czerwca aż do końca roku i przez pół roku nie było w tej sprawie skutecznej interwencji UMiG w Trzemesznie? Próbowaliśmy porozmawiać o tym kilkakrotnie z burmistrzem Krzysztofem Derezińskim. Burmistrz nie odbierał jednak telefonu od reportera Pałuk.
Zapytany w tej sprawie wiceburmistrz Dariusz Jankowski, tłumaczy te opóźnienia sformalizowaniem postępowania oraz tym, że występowały wątpliwości, co do właściciela odpadów.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1141 (52/2013)
Inne teksty na ten temat:
Kamieniec skazany na śmieci
Cebulowy dym nad Kamieńcem
Śmieci z Kamieńca mają zniknąć
Śmieci wywieziono, formalności trwają
Śmieci z Osówca wywieziono na pole w Kamieńcu
Nie ma właściciela ani firmy, tylko śmieci zostały
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze