Orchowo
Strażacy wyciągnęli toporki
Wniosek OSP Słowikowo w sprawie zakupu samochodu spowodował wzajemne zarzuty i ostrą wymianę zdań między strażakami.
Komendant gminny OSP Roman Szargan jest przeciwny wnioskowi strażaków ze Słowikowa CHCĄ 80.000 ZŁ
Po raz kolejny odżyły konflikty między strażakami w gm. Orchowo. Okazją do ostrej wymiany zdań między druhami z OSP na sesji Rady Gminy w poniedziałek 31 maja stała się sprawa wniosku strażaków ze Słowikowa w sprawie zakupu używanego samochodu gaśniczego dla tej jednostki. Zarząd OSP Słowikowo zwrócił się do wójta Teodora Pryki i Rady Gminy o sfinansowanie zakupu takiego samochodu w kwocie 80.000 zł. Dotychczas strażacy ze Słowikowa użytkują stara 660 z 1982 r. Zużywa on dużo paliwa i wymaga wysokich kosztów naprawy.
Zarząd OSP Słowikowo w swoim wniosku przypomniał, że w październiku ubiegłego roku złożył wniosek do OSP Orchowo, aby rozpatrzył prośbę o przekazanie swojego używanego samochodu jelcz. Otrzymali jednak odpowiedź, że OSP Orchowo rozpatrzy sprawę dopiero w połowie 2011 r.
- Aby skutecznie nieść pomoc naszym mieszkańcom i uczestniczyć w akcjach ratowniczych musimy dysponować sprawnym samochodem - argumentują we wniosku strażacy ze Słowikowa.
LEPIEJ NA DRAPANEGO
Przeciwko temu wnioskowi na sesji opowiedział się komendant gminny OSP Roman Szargan.
Henryk Ogrodowicz, kierowca i członek zarządu OSP Słowikowo dociekał co mają zrobić strażacy z ich miejscowości, gdy dojdzie do wypadku. - Czyli mam się przyglądać jak kto się pali w samochodzie? - pytał Henryk Ogrodowicz. Skierował także wiele zarzutów wobec kierującego gminną OSP Romana Szargana. Zarzucił mu m.in. nie przekazywanie informacji ze spotkań w powiecie, dbanie tylko o straż w Bielsku, mówienie kłamstw i wydanie na zewnątrz sprzętu strażackiego.
Komendant gminny OSP odpowiadał, że jest bardzo zaskoczony wnioskiem strażaków ze Słowikowa, aby nagle znaleźć tak dużą kwotę na zakup samochodu. Dziwił się, że na walnym zebraniu straży, nic się nie mówiło na ten temat. - Lepiej na drapanego. Karteczkę i o nowy samochód - komentował Roman Szargan postawę kolegów ze Słowikowa.
- My żebrać nie będziemy - odpowiadał Mieczysław Rzyski, naczelnik OSP Słowikowo i sołtys tej miejscowości. Pokazał także wycinek z Orchowskich Pałuk z 24 lutego 2005 r. W numerze tym opisywaliśmy wydarzenia z walnego zebrania strażaków ze Słowikowa, podczas którego formułowali oni wiele zarzutów wobec gminnych władz OSP i twierdzili, że są traktowani po macoszemu. Na poniedziałkowej sesji Mieczysław Rzyski pokazując artykuł stwierdził, że zarzuty przedstawione w artykule sprzed 5 lat są nadal aktualne.
Roman Szargan tłumaczył, że jednostka ze Słowikowa, jak na trzecią w gminie, jest bardzo dobrze wyposażona. Na taki argument Henryk Ogrodowicz odpowiadał, że jej wyposażenie nie jest wielką zasługą gminy, bo np. samochód, i wiele sprzętu zostało zakupione z własnych środków a gmina zakupiła tylko agregat i kilka węży.
WYBRAĆ NOWEGO KOMENDANTA
Sporo pretensji do komendanta gminnego miał także Waldemar Gruszczyński prezes zarządu OSP w Słowikowie. Narzekał na to, że Roman Szargan najpierw prosił o pomoc w znalezieniu noclegów dla gości z Holandii, a później - gdy wszystko załatwiono - dzwonił z informacją, że jednak Holendrzy nie przyjadą. A ostatecznie okazało się jednak, że delegacja z Holandii przyjedzie 19 czerwca.
Waldemar Gruszczyński, prezes zarządu OSP w Słowikowie oczekuje jasnego stanowiska samorządu w sprawie propozycji zakupu samochodu dla jego jednostki Komendant gminny tłumaczył, że zachował się tak, gdy dowiedział się o zbieraniu podpisów za jego odwołaniem. Roman Szargan podsumowywał także, że nawiązanie przez strażaków z Bielska kontaktów z Holendrami i zdobywanie tym sposobem wielu darów było początkiem wywoływania konfliktów między strażakami, więc dlatego lepiej będzie tą współpracę zakończyć.
Wójt Teodor Pryka przypominał, że to strażacy wybierają swój zarząd gminny. Proponował by zażegnać konflikty, najkorzystniej byłoby wybrać nowego komendanta gminnego, najlepiej spoza terenu gminy. Po stronie strażaków ze Słowikowa opowiedział się przewodniczący RG Hieronim Adamczyk, który podkreślał, że powinno się doceniać to, że są osoby chętne do działania w tej jednostce.
ZABIERZE TOPORKI
Część radnych była wyraźnie zdegustowana wzajemnymi zarzutami strażaków i radziła, by swoje sprawy wyjaśniali we własnym gronie, a nie podczas obrad sesji. Ostatecznie dyskusja nie zakończyła się podjęciem żadnych wiążących decyzji. Wójt poinformował, że na dzień dzisiejszy, nie widzi możliwości przeznaczenia środków na samochód dla OSP Słowikowo. Michał Matkowski zaproponował, by dyskusja na temat OSP była omówiona na kolejnym zebraniu komisji rolnej. - Pozabieram wam najpierw toporki bojowe - żartował przewodniczący komisji rolnej.
Waldemar Gruszczyński, prezes zarządu OSP w Słowikowie, mówił, że będzie oczekiwał odpowiedzi na piśmie, odnośnie wniosku jego jednostki w sprawie zakupu samochodu.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 955 (22/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze