Rada Powiatu Mogileńskiego formalnie od 30 stycznia funkcjonuje bez dwóch komisji: rewizyjnej oraz skarg, wniosków i petycji. Stało się tak po rezygnacji 26 września 2024 r. z pracy w komisjach radnych niezrzeszonych Roberta Przepiórki i Piotra Cieślika. Powołanie komisji jest obligatoryjne i zgodnie ze Statutem Powiatu, komisje muszą liczyć minimum po 3 osoby. Po rezygnacji radnych opozycji, w komisjach zostały po 2 osoby. Rządzącej koalicji (9 osób) brakuje radnych, by uzupełnić składy komisji - 7 z nich ma już konkretne stanowiska. Tymczasem opozycja (8 radnych) twardo zapowiada, że nie zamierza ułatwiać zadania rządzącym i nie wejdzie w składy tych komisji. Według Roberta Przepiórki: - "Jest 17 radnych i nie nasza w tym wina, że koalicja rządząca jest tak licha i zbudowana tylko na 9 osobach". Przewodniczący Tomasz Barczak: - "Bawimy się w wielką politykę na dołach i potem wychodzi z tego, to co wychodzi".
TAK SIĘ WYBRALI
Powiatem mogileńskim rządzi 9-osobowa koalicja: lewicy - Tatiana Urban, Tomasz Krzesiński, Mateusz Lisiecki i Paweł Jankowski; PSL-u - Tomasz Barczak, Michał Jakubowski i Ireneusz Janus oraz dwaj radni niezrzeszeni - Jerzy Łaganowski i Rafał Żuchowski. Wśród członków koalicji zawiązane zostały dwa kluby radnych: Klub Lewicy - 4 radnych i Klub PSL-u - 3 radnych.
W opozycji znajduje się 8 radnych, niezrzeszonych w żadnym klubie radnych: Iwona Golis, Robert Musidłowski, Bartosz Nowacki, Robert Przepiórka, Rafał Woźniak, Piotr Cieślik, Marcin Czaplicki, Waldemar Ciesielczyk.
Zarząd Powiatu składa się z radnych koalicji, weszli do niego: starosta Tomasz Krzesiński, etatowy członek zarządu Jerzy Łaganowski, Paweł Jankowski i Mateusz Lisiecki. Koalicja także spośród siebie wybrała prezydium Rady Powiatu: przewodniczący Tomasz Barczak i dwaj zastępcy - Rafał Żuchowski i Michał Jakubowski.

Tak się wybrali. Koalicja rządząca powiatem liczy 9 osób + wicestarosta Edyta Owsińska, która nie jest radną fot. Marek Holak
DWIE KLUCZOWE KOMISJE
Czyli koalicja licząca 9 radnych, skierowała do pracy w Zarządzie Powiatu i prezydium Rady 7 swoich ludzi. Jak się okaże w dalszej części artykułu, będzie miało to kluczowe znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania dwóch komisji Rady Powiatu - komisji rewizyjnej oraz komisji skarg, wniosków i petycji.
Otóż zgodnie ze statutem powiatu mogileńskiego, w tych komisjach musi zasiadać minimum 3 radnych. Zgodnie z ustawą samorządową, w pracy tych dwóch komisji muszą brać udział przedstawiciele wszystkich klubów radnych. W Radzie Powiatu Mogileńskiego powstały 2 kluby radnych, w sumie na 17 radnych aż 10 radnych (w tym cała opozycja) nie jest w żadnym klubie - są to radni niezrzeszeni.
POWOŁANIE KOMISJI
Komisja rewizyjna oraz komisja skarg, wniosków i petycji zostały powołane na sesji 23 maja 2024 r. Koalicja rządząca do tych komisji mogła skierować tylko 2 radnych - Tatianę Urban i Ireneusza Janusa, bo tylko tylu nie pełni funkcji w Zarządzie Powiatu i w prezydium Rady.
W skład komisji rewizyjnej weszli: przewodnicząca Tatiana Urban (lewica), Ireneusz Janus (PSL) i niezrzeszony Robert Przepiórka. W skład komisji skarg, wniosków i petycji weszli: przewodniczący Ireneusz Janus, Tatiana Urban i niezrzeszony Piotr Cieślik.

Prezydium Rady Powiatu Mogileńskiego i cały skład Zarządu Powiatu. Koalicja uratuje się, jeżeli ktoś z widocznych na zdjęciu osób zrezygnuje ze stołka i zasili komisję rewizyjną oraz komisję skarg, wniosków i petycji. fot. Marek Holak
REZYGNACJA Z PRACY W KOMISJACH
Po 4 miesiącach funkcjonowania komisji w statutowych składach, 24 września 2024 r. rezygnację z prac w komisji rewizyjnej złożył niezrzeszony radny Robert Przepiórka. Z komisji skarg petycji i wniosków zrezygnował niezrzeszony Piotr Cieślik.
W piśmie Roberta Przepiórki, skierowanym na ręce przewodniczącego Rady Tomasza Barczaka czytamy m.in: Niestety, od samego początku działania komisji rewizyjnej, przewodnicząca komisji podejmując w czerwcu br. kontrolę w Powiatowym Urzędzie Pracy w Mogilnie, nawet mnie w żaden sposób nie poinformowała o takiej kontroli, uniemożliwiając mi od samego początku aktywny udział w pracach komisji. Podczas kolejnych posiedzeń i kontroli przeprowadzanych przez komisję rewizyjną, przewodnicząca wybierała takie godziny, które uniemożliwiały mi aktywny udział w pracy komisji.
Z takim uzasadnieniem i stawianymi zarzutami nie zgodziła się przewodnicząca komisji rewizyjnej Tatiana Urban. Mówiła na sesji, że radny każdorazowo był informowany o terminach posiedzeń i kontroli. - Posiadam dokumenty, gdzie pan radny otrzymywał i SMS-y i maile o posiedzeniach komisji - mówił także na jednej z sesji przewodniczący Tomasz Barczak.
Przewodniczący Barczak zaapelował jednocześnie do środowiska opozycji, by wskazali kandydatów do obu komisji. Pełnych 3-osobowych składów komisji nie może powołać koalicja rządząca, bo brakuje jej radnych. 7 radnych zajmuje już stanowiska w Zarządzie Powiatu i prezydium Rady Powiatu i nie mogą zasiadać w tych 2 komisjach. Wolnych w koalicji jest tylko 2 radnych, a musi być 3, stąd apele do opozycji.

Powiatowa opozycja czeka spokojnie na ruch, albo starosty Tomasza Krzesińskiego albo przewodniczącego Rady Powiatu Tomasza Barczaka fot. Marek Holak
PISZE DO WOJEWODY
20 października 2024 r. radny Robert Przepiórka skierował pismo do wojewody kujawsko-pomorskiego Michała Sztybla. Poinformował go, że komisje pracują w dwuosobowych składach, a w związku ze statutem powinny pracować w minimum 3-osobowym składzie. Pomimo tego, na sesji 26 września 2024 r. projekty uchwał były opiniowane przez te komisje, choć pracowały one w niepełnych statutowo składach.
Radny Przepiórka zwrócił do się do wojewody o interwencję w tej sprawie i weryfikację jego zgłoszenia.
RADNY PRZEPIÓRKA MA OBAWY
Podczas sesji 29 października 2024 r. Robert Przepiórka mówił, że ma uzasadnione obawy, iż uchwały podejmowane na sesji wrześniowej i październikowej mogą być uchylone przez nadzór wojewody, dlatego, że były opiniowane przez niepełne składy komisji rewizyjnej oraz skarg, wniosków i petycji. - Jestem bardziej niż przekonany, że te uchwały nie będą miały ważności - mówił radny.
- Słuchając radnego Przepiórki mam nadzieję, że nie jest to tutaj jakieś celowe zagranie pod kątem pana przewodniczącego Rady, bo przecież pan przewodniczący jest tutaj najważniejszą osobą i można powiedzieć, że każdą uchwałę podpisuje. Nie chciałbym, aby pan przewodniczący dostał tu jakieś reprymendy od wojewody - mówił radny opozycji Robert Musidłowski.
Tomasz Barczak komentował: - Ja ciągle czekam na państwa propozycje do składu komisji, żeby je uzupełnić. I bardzo proszę przedstawicieli Platformy Obywatelskiej, żeby się zastanowili i taką osobę wskazali. Spokojnie czekałem miesiąc, poczekam jeszcze dłużej, a to co się stanie z naszymi uchwałami bardzo proszę zostawić wojewodzie. Dziękuję za te uwagi, ale są one na razie bezpodstawne. Mamy opinie prawne inne.
TO HUCPA POLITYCZNA
Na sesji listopadowej Tomasz Barczak zapowiedział, że będzie po kolei pytał każdego z 8 radnych opozycji, czy wejdzie w skład komisji rewizyjnej oraz komisji skarg, wniosków i petycji.
Radny Barczak pytał retorycznie, czy kiedykolwiek, kiedy PSL był w opozycji czy w koalicji, nie było możliwości pracy w komisji rewizyjnej. - Czy gdyby mnie poproszono, żebym był w komisji rewizyjnej, czy ja bym wpadł na pomysł, żeby rezygnować, żeby utrudnić pracę rady i rezygnować specjalnie z zasiadania w składzie komisji? To jest chyba taki pierwszy ewenement w Polsce, że Rada Powiatu nie może działać w składzie. Czy nie lepiej zasiąść w komisji niż zmieniać statut? - pytał przewodniczący Rady.
Starosta Tomasz Krzesiński zwracał się do radnych opozycji: - Będziecie mogli sprawdzać wydatki, przepływy finansowe poszczególnych jednostek, czyli taki namacalny wpływ na to co się dzieje w powiecie mogileńskim. Po to też mieszkańcy nas wybrali, żebyście mogli nas sprawdzać i bardzo proszę, żebyście nas sprawdzali w taki sposób, a nie to co w piśmie do pana wojewody, to bardziej mi wygląda na taką hucpę polityczną niż racjonale działanie. Wygląda na to, że nie jesteście za tym, aby powiat mogileński dalej się rozwijał, tylko tak naprawdę chcecie paraliżować pracę powiatu mogileńskiego. Zaznaczył, że nie do wszystkich kieruje to co mówi, ale do osób, które próbują tym wszystkim sterować i manipulować. Zdaniem starosty to wszystko wygląda jakby było robione pod media i pod publikę, a nie jakieś racjonale działanie.
KIŚCIE SIĘ DALEJ WE WŁASNYM SOSIE
Według Roberta Przepiórki: - Jest 17 radnych i nie nasza w tym wina, że koalicja rządząca jest tak licha i zbudowana tylko na 9 osobach, przez to brakuje wam ludzi do obsadzenia tych kluczowych stanowisk. My jako opozycja z początku wykazaliśmy dobrą wolę działania, której zabrakło z drugiej strony i po prostu wróciliśmy do punktu wyjścia. Radny zapowiedział na listopadowej sesji, że zdania nie zmienią i nie wejdą w skład komisji rewizyjnej oraz komisji skarg, wniosków i petycji.
Radny mówił, że każdy z 8-osobowej grupy opozycyjnej wypełnia swoje obowiązki na co dzień, pracując przynajmniej w jednej z komisji. - Więc tutaj bezczynności nam zarzucić nie można - podkreślał. Jako przykład dawał chociażby sesje Rady Powiatu, gdzie radni opozycyjni są najbardziej aktywnymi radnymi, zadają dużo pytań. - Teraz przerzucanie winy, że brakuje wam osób do komisji, to jest problem koalicji rządzącej a nie tylko i wyłącznie opozycji. Więc, jak jest wam tak dobrze, to możecie się kisić we własnym sosie. No i tyle - mówił szef PO w powiecie mogileńskim.
WAM CHODZI TYLKO O STOŁKI
Podobnie wypowiadał się był starosta Bartosz Nowacki: - Każdy z nas jako radny wypełnia mandat z woli wyborców i każdy z nas tutaj siedzących jest zaangażowany i to bardzo mocno w rozwój powiatu. Wykazaliśmy dobrą wolę w stosunku do państwa, bo też chcieliśmy brać udział aktywnie i w Fundacji i w innych przedsięwzięciach. Do tej pory, ani nie jesteśmy zapraszani na żadne imprezy, ani nie jesteśmy zapraszani na żadne wydarzenia nawet związane z powiatem i czujemy się dyskryminowani. Macie państwo możliwości, możecie zrezygnować - część waszych radnych z funkcji i śmiało zasiąść w komisjach - a nie przerzucać odpowiedzialności za powiat na radnych opozycyjnych.
Mówił, że wyczytywanie nazwisk radnych to nie jest szkoła. Każdy z 8 radnych jest radnym niezależnym i już bez przepytywania podjął decyzję co do pracy w komisjach. Radny mówił: - My jesteśmy zaangażowani. Bardziej martwimy się o to, jak państwo do tego podchodzicie, bo widzimy, że tutaj tylko i wyłącznie są stołki. Nie ma nic więcej poza tymi stołkami.
DOBRO WSPÓLNE POWINNO ZWYCIĘŻYĆ
Według Ireneusza Janusa: - My nikomu się nie sprzeciwialiśmy, nikogo nie wypychaliśmy z komisji, zapraszaliśmy. Mogliście w tych komisjach uczestniczyć i naprawdę nikt nikomu nie określał niczego. Chcieliśmy się porozumieć. Nie wiem, czym jest podyktowana ta wasza niechęć do udziału w tych komisjach, ale tak mi się wydaje, że dobro wspólne jest najważniejsze i powinniśmy o to dbać wszyscy razem. W jedności siła, że tak powiem, Trzeba zrozumieć potrzeby mieszkańców powiatu i to jest naszym naczelnym obowiązkiem i priorytetem (...) Zachęcam do współpracy. Z naszej strony jesteśmy gotowi i otwarci na nią.
Do stołków odniósł się starosta Krzesiński: - To jest też troszeczkę poniżej poziomu, że mówi pan o stołkach, a przypomnę, że to jeden z was chociażby po przegranych wyborach pana burmistrza zasiadł w Radzie Nadzorczej MPGK i to pan panie radny o ile dobrze pamiętam (chodziło o radnego Przepiórkę, przy. mah). Nie wiem, kto tutaj na stołki ma chęć, na pewno nie my.
Do stołków odniósł się także przewodniczący Tomasz Barczak: - My wszyscy siedzimy na stołkach, bo nas ludzie wybrali. Analizując to, wiem teraz, dlaczego państwo nie powołaliście Klubu Radnych. Myśleliście o tym od początku. Taka taktyka była przyjęta od początku. Jak byście powołali Klub Radnych, byście musieli delegować do komisji, niestety.
ODPYTYWANI PO RAZ PIERWSZY
Ostre słowa skierował radny Barczak także do Roberta Przepiórki: - Jak będzie się tak państwo zachowywać, to chyba nie ma co myśleć o tym, żeby coś zmieniać, ponieważ no radny rezygnuje z komisji rewizyjnej i pisze donos na nas do wojewody (...) Czyli celowo pan zrezygnował z tego, żeby donieść do wojewody na to, że nie ma składu pełnej komisji. Jest to takie nieeleganckie i nieładne, no ale to już jest pana wybór (...) Bawimy się w wielką politykę na dołach i potem wychodzi z tego to co wychodzi. Tak się zaczęło od pewnego czasu i niestety tak jest.
Cała ósemka radnych opozycji została odpytana, czy uzupełnią skład komisji rewizyjnej oraz komisji skarg, wniosków i petycji. Wszyscy radni odpowiedzieli, że nie zasiądą w nich.
Radny Nowacki zaproponował jeszcze na listopadowej sesji, by przewodniczący Barczak poprosił któregoś z radnych rządzącej koalicji o rezygnację z zajmowanego fotela, wtedy pojawi się szansa na rozwiązanie patowej sytuacji. Tak się jednak nie stało.
PO INTERWENCJI WOJEWODY - UCHYLENIE UCHWAŁ
Tymczasem na sesji Rady Powiatu 30 stycznia powróciła sprawa komisji rewizyjnej oraz komisji skarg, wniosków i petycji. Pojawiły się w programie sesji dwie uchwały o uchylenie uchwał o powołaniu tych komisji podjętych 23 maja 2024 r.
Było to konsekwencją pisma wojewody kujawsko-pomorskiego z 24 grudnia 2024 r., którego nadzór prawny orzekł, że w praktyce 26 września 2024 r. obydwie komisje uległy rozwiązaniu, gdyż przestały spełniać wymagania określone w Statucie Powiatu Mogileńskiego co do ich liczebności.
Za uchyleniem uchwały o powołaniu komisji rewizyjnej głosowało 15 radnych, wszyscy obecni na sesji. Za uchyleniem uchwały o powołaniu komisji skarg, wniosków i petycji głosowało 14 osób za, wstrzymał się Bartosz Nowacki.
Co ważne, wszystkie podjęte uchwały od 26 września 2024 r., zdaniem nadzoru wojewody są ważne.
RADA POWIATU BEZ DWÓCH KOMISJI
Sekretarz powiatu Stefan Łukomski podsumował: - W tym momencie jesteśmy w takim stanie prawnym, że Rada Powiatu nie ma komisji rewizyjnej. Mówił, że ona ma ważne zadania, musi być powołana, zwłaszcza w aspekcie procedury udzielania absolutorium dla Zarządu Powiatu, na co wskazał nadzór prawny wojewody w piśmie z 24 grudnia. Przez cały rok pełni również ważne funkcje kontrolne, jest najważniejszą komisją, bo kontroluje pracę zarządu jak i wszystkich jednostek podległych zarządowi (...) Plan pracy komisji został uchwalony w grudniu ubiegłego roku i powinien być realizowany.
Tomasz Barczak apelował do radnych opozycji, by jednak ta trzecia osoba zgłosiła się do pracy w komisji rewizyjnej oraz komisji skarg, wniosków i petycji. Radni milczeli, dlatego pytał, czy ktoś z radnych chce zabrać głos i cokolwiek powiedzieć, dlaczego taka obstrukcja wystąpiła w Radzie Powiatu.
ODPYTYWANI PO RAZ DRUGI
Według Tomasza Barczaka na 17 radnych mogłaby istnieć dwuosobowa komisja radnych. Wymagałoby to jednak zmiany statutu. - Raczej będę dążył do tego, by była to trzecia osoba - mówił.
Radni opozycji zostali w ciągu 2 miesięcy po raz drugi odpytani przez Tomasza Barczaka.
- Tak widzę, że pani Iwona Golis ma chęć pracy w komisji - mówił Tomasz Barczak. - Nie będę uczestniczyła w tej komisji, ponieważ jestem w komisji oświaty, kultury i zdrowia. Tak, że podziękuję - odpowiedziała radna.
- A pan Bartosz jako były starosta i taki już wieloletni radny - pytał Tomasz Barczak. - Dziękuję bardzo, w związku z tym, że jestem w bardzo odpowiedzialnej komisji, a jest nią komisja infrastruktury, to podziękuję - wyjaśnił radny. - Oczywiście pana wola - skomentował Tomasz Barczak.
- Zawsze byłem w komisji oświaty, tutaj też jestem, więc przy tym pozostanę - tak tłumaczył Piotr Cieślik.
- Ja również muszę podziękować. Dziękuję bardzo - skomentował Rafał Woźniak.
Marcin Czaplicki: - Również panie przewodniczący, dziękuję.
Robert Przepiórka: - Ja już zdecydowałem.
Tym samym nie zostały podjęte nowe uchwały o powołaniu komisji rewizyjnej oraz komisji skarg, wniosków i petycji. Rada Powiatu funkcjonuje bez tych komisji.
Ostatecznie przewodniczący Tomasz Barczak prosił jeszcze wszystkich radnych, by: - Spotkać się tak wspólnie razem, kiedyś po południu, usiąść i przedyskutować tą sprawę, ponieważ no też byłem kiedyś w opozycji, ale nigdy bym nie pomyślał, że mogę w ten sposób nie pracować jako radny. Bardzo bym prosił o przemyślenie.
Marek Holak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze