Piotr Kaźmierczak tłumaczy, że nie będzie przykładał ręki do wprowadzenia reformy i jego głosowanie jest sprzeciwem wobec wprowadzanych przez rząd PiS zmian w oświacie. Szef klubu PSL Paweł Molenda sugeruje, że Piotr Kaźmierczak powinien w takim razie zrezygnować z przewodnictwa komisji oświaty Rady Miejskiej, gdyż wcześniej konsultował te zmiany na spotkaniach z udziałem burmistrza Leszka Duszyńskiego i dyrektora ZOSiP Jarosława Lorka. Nigdy nie zgłaszał uwag.
22 marca radni podjęli uchwałę w sprawie dostosowania sieci szkół podstawowych i gimnazjów do nowego ustroju szkolnego. Wszystkie szkoły wiejskie będą 8-klasowe a w Mogilnie dodatkowo powstanie SP 1. 16 radnych zagłosowało za, wstrzymało się 4 radnych: przewodniczący komisji oświaty, szef powiatowego PO Piotr Kaźmierczak, Grzegorz Stochliński (obaj Wspólnota Samorządowa), wiceprzewodnicząca Ewa Szarzyńska (Klub Radnych Niezależnych) oraz Halina Gajewicz (PSL). Nieobecny podczas sesji był wiceprzewodniczący Karol Nawrot (PSL).
Największą konsternację wywołało głosowanie Piotra Kaźmierczaka. Sytuacji ze wstrzymaniem się przewodniczącego komisji oświaty zupełnie nie mógł zrozumieć przewodniczący klubu PSL, radny Paweł Molenda.
- Takie mam pytanie do trzech panów, do pana burmistrza, do pana dyrektora Lorka i do przewodniczącego komisji oświaty. Teraz nie wiem, od kogo zacząć. Czy przygotowując tę uchwałę państwo pracowaliście, czy były jakieś konsultacje z komisją oświaty? Jeżeli tak, to mam następne pytanie do przewodniczącego komisji oświaty. Każdy ma prawo głosować jak uważa, ale mi się wydaje, że powinna paść jakaś wypowiedź pana przewodniczącego komisji oświaty, czy jest za, czy jest przeciw, jeżeli te sprawy były konsultowane - mówił radny Molenda.
Sytuację ze wstrzymaniem się Piotra Kaźmierczaka od głosu Paweł Molenda określił jako dziwną.
- Myślę, że te dwa, trzy organy, które wymieniłem, powinny współpracować, czy pan ma coś do ukrycia, że pan nie zagłosował za tą uchwałą? To jest bardzo dziwne. Myślę, że powinno paść z pańskiej strony jakieś wyjaśnienie, dlaczego pan się wstrzymuje od tak ważnej uchwały pełniąc funkcję przewodniczącego komisji oświaty - dodał radny Molenda.
Początkowo przewodnicząca Teresa Kujawa mówiła, że radny nie musi się tłumaczyć ze swojego głosowania, ponieważ głosuje według własnego sumienia. W tej sytuacji poprosiła jednak, by Piotr Kaźmierczak wyjaśnił swoje stanowisko.
Piotr Kaźmierczak powiedział, że jest to jego sprzeciw przeciwko całej reformie.
- Po prostu. Nie chcę przykładać ręki do reformy oświaty. To był mój wyraz takiego sprzeciwu wobec tego, co wymyślono na górze. Natomiast wiedziałem, że to przejdzie, nie było żadnego problemu. Ja się wstrzymałem, wstrzymanie się od głosu to jest tylko i wyłącznie wydanie zgody na decyzje pani minister, która ustaliła w ustawie, jak to będzie wyglądało, jeżeli nie przyjmiemy takiej uchwały - tłumaczył Piotr Kaźmierczak.
Dalej głos zabrał drugi z wywołanych przez radnego Molendę panów, zastępca burmistrza Jarosław Ciesielski: - Czy były konsultacje... Niedobrze się robi od tych konsultacji. Konsultujemy to na okrągło, nie ma dnia, żebyśmy o tym nie rozmawiali, żebyśmy się nie spotykali, rozważali różne warianty. To jest temat, który jest na okrągło w naszych pracach. Tak, można nazwać to konsultacjami, z pewnością.
Radny Molenda mówił, że zadając to pytanie burmistrzowi był przekonany, że komisja oświaty brała w tym udział. Ale dalej dla niego są niezrozumiałe słowa, że Piotr Kaźmierczak nie chce przykładać ręki do tej reformy. Piotr Kaźmierczak razem z dyrektorem ZOSiP w Mogilnie Jarosławem Lorkiem oraz burmistrzem Leszkiem Duszyńskim jeździł na konsultacje z mieszkańcami do wszystkich szkół. Paweł Molenda dodał, że w sytuacji takiego zagłosowania przez Piotra Kaźmierczaka, zasugerował mu pewną decyzję.
- No, ja gdybym taką decyzję miał podjąć, to przed rozpoczęciem sesji z przewodniczenia w komisji oświaty bym zrezygnował - mówił Paweł Molenda.
Dalej wypowiadał się trzeci z wywołanych panów, dyrektor Jarosław Lorek.
- Konsultacje w zakresie tej uchwały były prowadzone od stycznia. W tym momencie dyrektorowi przerwał radny Molenda: - Czy w przygotowaniu uchwały brał udział pan przewodniczący komisji, o to mi chodziło, myślę, że tak było. Jarosław Lorek tłumaczył dalej, ale jednoznaczna odpowiedź na słowa Pawła Molendy nie padła.
- Uchwała była przygotowywana, rozmowy trwały z panem burmistrzem, z panem wiceburmistrzem, trwały na komisji oświaty, na łączonych komisjach, były przedstawiane warianty, wszystkie informacje związane z tą sytuacją, która będzie miała miejsce od 1 września, łącznie z podstawami prawnymi, dlaczego musielibyśmy to wywołać - tłumaczył dyrektor ZOSiP.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1311 (13/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze