Reklama

Uczcili 105. rocznicę zwycięskiego powstania

27 grudnia społeczność Szkoły Podstawowej im. Powstańców Wielkopolskich w Wójcinie (gm. Jeziora Wielkie) w sposób bardzo uroczysty uczciła 105. rocznicę wyzwolenia Wójcina oddając cześć powstańcom. Uroczystość połączona była z obchodami Narodowego Dnia Pamięci Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego.

W uroczystości oprócz społeczności szkolnej uczestniczyli przedstawiciele władz gminy, stowarzyszeń, organizacji pozarządowych, straży pożarnej i mieszkańcy. Na uroczystość przybyli również członkowie rodziny Włodzimierza Watta-Skrzydlewskiego, jego wnuczka Małgorzata Issel, mieszkająca obecnie w Żarach, gdzie piastuje stanowisko wicestarościny powiatu żarskiego oraz mieszkający w Bydgoszczy Andrzej Watta-Skrzydlewski - syn Antoniego, brata Włodzimierza Watta-Skrzydlewskiego, a także inni członkowie rodziny Skrzydlewskich.

Reklama

Pierwsza część obchodów 105. rocznicy wyzwolenia Wójcina odbyła się na parafialnym cmentarzu w Wójcinie fot. Paweł Lachowicz

Uroczystość, która rozpoczęła się na cmentarzu w Wójcinie przy grobie poległego powstańca Michała Wojdyńskiego, którego pomnik do dzisiaj upamiętnia wszystkich, którzy zginęli podczas pierwszej wojny światowej, Powstaniu Wielkopolskim i wojnie polsko-bolszewickiej w latach 1914-1920. Po krótkim rysie historycznym przedstawionym przez dr Pawła Politowskiego dyrektora szkoły Podstawowej w im. Powstańców Wielkopolskich w Wójcinie i modlitwie miejscowego proboszcza ks. Stefana Łątki zebrani złożyli wiązanki kwiatów i zapalili znicze.

Reklama

Następnie przeszli pod grobowiec rodzinny Włodzimierza Watta-Skrzydlewskiego, gdzie odbyła się dalsza część uroczystości. Dyrektor szkoły w Wójcinie, historyk dr Paweł Politowski mówił między innymi: - Jako szkoła podstawowa nosząca to dumne imię Powstańców Wielkopolskich zawsze staramy się czcić pamięć tych, którzy brali udział w Powstaniu Wielkopolskim. Zawsze spotykaliśmy się 30 grudnia dlatego, że właśnie w tym dniu Wójcin i okolice, całe tereny przygraniczne dawnego południowego powiatu strzelińskiego samorzutnie wyzwoliły się spod tej dominacji niemieckiej. Od dwóch lat, tak jak w całej Wielkopolsce świętujemy ten dzień na pamiątkę wybuchu powstania w Poznaniu. To wszystko tam się rozpoczęło. Czyn zbrojny doprowadził do zjednoczenia Wielkopolski i Kujaw. Spotykamy się dzisiaj, jako dowód naszej pamięci. Szczególną pamięcią obdarzamy tych, którzy zginęli w powstaniu. Z parafii siedlimowskiej i wójcińskiej - mówił Paweł Politowski. Opowiedział także o udziale naszych przodków w zwycięskim powstaniu. 

Reklama

W uroczystości oprócz społeczności szkoły, władz gminy i mieszkańców uczestniczyła też rodzina Włodzimierza Watta-Skrzydlewskiego, pod dowództwem którego wyzwolony został Wójcin fot. Paweł Lachowicz

W NOC SYLWESTROWĄ, 31 GRUDNIA 1918 ROKU

105. lat temu oddziały wyzwoleńcze zbliżały się do powiatu strzeleńskiego i 31 grudnia, w noc sylwestrową wyzwolony został Wójcin. Była to pierwsza miejscowość wyzwolona w obecnym powiecie mogileńskim. W sylwestrową noc uformowany w Wójcinie oddział powstańczy składający się z mieszkańców Wójcina i okolic pod dowództwem m.in. miejscowego ziemianina Włodzimierza Skrzydlewskiego, przy dużym wsparciu proboszcza miejscowej parafii ks. Feliksa Skrzypińskiego postanowiła wyzwolić Wójcin.

Reklama

Szczególną uwagę, Paweł Politowski  poświęcił w tym roku Włodzimierzowi Skrzydlewskiemu, właścicielowi dóbr wójcińskich, działaczowi patriotycznemu, społeczno-gospodarczemu na terenie powiatu strzelińskiego, który zaktywizował ludność przygraniczną obecnej ziemi jeziorańskiej. - Pod jego dowództwem oddział wójciński ruszył wyzwalać Strzelno i dalej Kruszwicę. Ciężkie walki przeżył w Inowrocławiu. Wójcin był pierwszą miejscowością w powiecie strzeleńskim, który został wyzwolony. Dopiero 2 dni później ruszyły walki o wyzwolenia Strzelna, w których również brali udział mieszkańcy tego pasa granicznego, nasi przodkowie. Wśród nich byli mieszkańcy Wójcina, Gaju, Nowej Wsi, Siedlimowa, Woli Kożuszkowej i dalej w kierunku Krzywego Kolana. Po wyzwoleniu Strzelna powstańcy skierowali się na Kruszwicę i stoczyli ciężkie walki o Inowrocław. To powstanie było często pomijane, a teraz cieszymy się, że obecnie jest przywracane pamięci, szczególnie nam na tym terenie - dodał Paweł Politowski.

Reklama

Dyrektor szkoły w Wójcinie Paweł Politowski zaprezentował przygotowaną prezentację multimedialną podpartą wykładem historycznym "Powstanie Wielkopolskie na Kujawach" fot. Paweł Lachowicz

Na uwagę zasługuje fakt, że 21 października 2022 roku decyzją dra Karola Nawrockiego, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej grobowiec Włodzimierza Skrzydlewskiego znajdujący się na cmentarzu parafialnym w Wójcinie został uznany miejscem pamięci, jako grób weterana. Zostało to opatrzone odpowiednią tabliczką z informacją: Grób Weterana Powstań Narodowych. Okolicznościowa tabliczka została zamocowana na grobie powstańca, aby upamiętnić tego lokalnego bohatera, który został też odnowiony.

Reklama

WNUCZKA O DZIADKU - BOHATERZE POWSTANIA WIELKOPOLSKIEGO

- Z wielką radością jestem dzisiaj tutaj z państwem. Jestem córką Krystyny Watta-Skrzydlewskiej, jednej z dziewczyn urodzonych w Wójcinie. 60 lat temu byłam na pogrzebie dziadka. Miałam wtedy 5 lat. To był pogrzeb bardzo skromny. Była moja babcia Halina, moja mama Krystyna, była Barbara Terenia, Jurek, Gucio. Jestem dzisiaj z moimi kuzynami. Z Moniką, która jest córką Augustyna. Jestem z Andrzejem, który jest zawsze bardzo blisko związany z Wójcinem. Jestem również z wnuczką i prawnuczką siostry mojego dziadka. Szanowni państwo 60 lat temu ten pogrzeb był bardzo cichy. Nie było tylu przedstawicieli, nie było sztandaru, nie było szkoły. Jesteśmy w innej rzeczywistości i dziadku jesteśmy dzisiaj właśnie po to, by powiedzieć, że pamiętamy. My, jako rodzina państwu bardzo dziękujemy. Dziękujemy panu, panie dyrektorze za to, że dba pan o pamięć i historię, o przeszłość, że uczycie państwo w szkole dzieci, że ważnym budowaniem tożsamości jest pamięć o tych, którzy byli przed nami. Słuchając przed chwilą hymnu „Jeszcze Polska nie zginęła”, byłam bardzo wzruszona, bo wyobraziłam sobie ich wszystkich tutaj. Dziadka, moją mamę, rodzeństwo, babcie. Bo na tym pomniku są oni wypisani i w symboliczny sposób wszyscy są dzisiaj z nami. Widzicie państwo, jaka jest ładna pogoda, bo właśnie dzisiaj dla naszej rodziny świeci słońce. Dziękuję Monice, która walczyła przez kilkanaście lat, aby dziadek miał należyte miejsce w tym panteonie bohaterów. Bo miał tylko 28 lat, jak dowodził powstaniem. Wyobrażam teraz sobie tych wszystkich młodszych od niego i starszych, którzy wtedy powiedzieli: „Tak musimy walczyć o Polskę”. My, jako rodzina jesteśmy rozsiani po całej Polsce i poza jej granicami i pozostała nas tak naprawdę garstka. I raz jeszcze chylę czoła przed państwem, przed mieszkańcami Wójcina - mówiła Małgorzata Issel, po czym odczytała treść listu z 1945 r. sporządzonego przez Radę Gospodarczą Majętności Wójcin skierowanego do ówczesnego starosty powiatu mogileńskiego.

Reklama

60 lat temu nie mogliśmy tego przeczytać. Nie mogliśmy tego głośno powiedzieć. Dzisiaj tak, jak ja wtedy niosłam poduszkę z orderami dziadka, tak dzisiaj są również te ordery z nami. Bo wówczas, kiedy wyrzucali nas Niemcy mogliśmy wziąć tylko podręczne bagaże i moja mama Krystyna schowała list i ordery mojego ojca. Musimy przede wszystkim pamiętać, że te osoby, które dzisiaj tutaj czcimy mieli na względzie Bóg, Honor, Ojczyzna i tak jak nas dziadku nauczyłeś musimy iść przez życie wyprostowani wśród tych, co na kolanach. Bo tak naprawdę to, co w życiu mamy to godność naszą. Raz jeszcze państwu bardzo serdeczne dziękuję. I za to, że dzisiaj mogę być tutaj z państwem. Dziadku raz jeszcze dziękuję - dodała Małgorzata Issel. Następnie odbyło się symboliczne odsłonięcie odnowionego grobowca, którego dokonali członkowie rodziny Włodzimierza Watta-Skrzydlewskiego.

Reklama

Treść listu z 1945 r. Sporządzonego przez Radę Gospodarczą Majętności Wójcin skierowanego do ówczesnego starosty powiatu mogileńskiego fot. Paweł Lachowicz

CZĘŚĆ ARTYSTYCZNA

Po części oficjalnej na cmentarzu wszyscy przeszli do siedziby Szkoły Podstawowej, gdzie odbyły się dalsze uroczystości. Na początku Paweł Politowski zaprezentował przygotowaną prezentację multimedialną podpartą wykładem historycznym Powstanie Wielkopolskie na Kujawach.

Rodzina Włodzimierza Watta - Skrzydlewskiego z wójtem Jezior Wielkich Dariuszem Ciesielczykiem, dyrektorem szkoły w Wójcinie Pawłem Politowskim oraz członkinią zespołu Kujawskie Gałganki działającego w wójcińskiej podstawówce fot. Paweł Lachowicz

Reklama

W programie artystycznym składającym się z wierszy, piosenek i tańca wystąpili członkowie Kółka Regionalnego Kujawskie Gałganki przygotowani przez Beatę Jąkalską oraz dzieci z oddziału przedszkolnego przygotowane przez Malwinę Siwek. Po występach nastąpiło otwarcie okolicznościowej wystawy Wójcin w Powstaniu Wielkopolskim. Rodzina Włodzimierza Watta-Skrzydlewskiego podarowała dla wójcińskiej podstawówki zdjęcie dumnego i wyprostowanego Włodzimierza Watta-Skrzydlewskiego z generałem Ferdinandem Fochem, który przebywał w Poznaniu.

Reklama

Rodzina Włodzimierza Watta-Skrzydlewskiego w Szkole Podstawowej im. Powstańców Wielkopolskich podczas obchodów 105. rocznicy wyzwolenia Wójcina fot. Paweł Lachowicz  

Całość zakończyła się poczęstunkiem przygotowanym w formie szwedzkiego stołu.

Paweł Lachowicz

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości