Reklama

Wracamy do wypadku w Rudkach. Jak to możliwe, że kierowca i pieszy byli na czerwonym świetle?

- Zdarzenie zostało nagrane przez znajdujący się na pobliskiej stacji monitoring, stąd wiemy, że jeden i drugi uczestnik miał czerwone światło - informuje nas rzeczniczka policji z Gniezna asp. szt. Anna Osińska.

Przypomnijmy, że w piątek 24 lutego około 19.30 na przejściu dla pieszych, na drodze krajowej nr 15 w Rudkach (gm. Trzemeszno) doszło do poważnego wypadku. 15-letni chłopiec, przechodząc przez pasy, został potrącony przez kierującego osobowym renault, 50-letniego mieszkańca gminy Lidzbark. Jadąc od strony Torunia w kierunku Gniezna, na czerwonym świetle wjechał na skrzyżowanie i potrącił chłopca, który przechodził również na czerwonym świetle. Chłopiec z licznymi obrażeniami ciała przetransportowany został karetką pogotowia do szpitala dziecięcego w Poznaniu.

Postępowanie w sprawie wypadku prowadzą policjanci z Trzemeszna. Spytaliśmy rzeczniczkę prasową KPP w Gnieźnie asp. sztab. Annę Osińską, jak to możliwe, że obaj uczestnicy zdarzenia mieli czerwone światło. - Zdarzenie zostało nagrane przez znajdujący się na pobliskiej stacji monitoring, stąd wiemy, że jeden i drugi uczestnik miał czerwone światło - odpowiedziała nam pani rzecznik. O tym, jak mogło dojść do takiej sytuacji będą wyjaśniać śledczy.

Reklama

Zwróciliśmy się także do zarządcy drogi, czyli GDDKiA z prośbą o wyjaśnienie tej kwestii.

W piątek 3 marca otrzymaliśmy odpowiedź od rzeczniczki GDDKiA Aliny Cieślak. Pytaliśmy, jak to możliwe, że obaj uczestnicy zdarzenia mieli czerwone światło. Czy mogło dojść w tym czasie do awarii sygnalizacji?

Alina Cieślak tłumaczy, że czerwone światło wyświetlane jednocześnie na sygnalizatorach dla pojazdów i dla pieszych jest czymś, jak najbardziej prawidłowym, stosowanym w ramach bezpieczeństwa i wynika z wyliczeń czasów międzyzielonych miedzy punktami kolizji (także z pieszymi). Czasy te pozwalają na bezpieczne opuszczenie skrzyżowania w określonym czasie. Np. jeśli kierujący pojazdem nie zatrzyma się (z różnych przyczyn np. nadmiernej prędkości) przed sygnalizacją, lub jego zatrzymanie mogłoby nastąpić na środku skrzyżowania, to czas ten pozwala na bezpieczne opuszczenie skrzyżowania, żeby nie dopuścić do kolizji. Kolejny uczestnik ruchu (z kierunku kolizyjnego – pieszy lub pojazd) dopiero po tym czasie uzyskuje sygnał zielony przeznaczony dla niego.

Reklama

- O błędach w działaniu sygnalizacji możemy mówić np. przy jednoczesnym wyświetleniu sygnałów zielonych dla kierunków kolizyjnych. Jednocześnie informuję, że powyższa informacja dotyczy działania sygnalizacji i wyświetlania sygnałów czerwonych dla uczestników ruchu z kierunków kolizyjnych. Nie oceniamy i nie określamy przyczyn opisanego wypadku, którego sprawę zapewne prowadzą stosowne organy - odpowiedziała Alina Cieślak.

Magdalena Lachowicz, 3 III 2023

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości