Reklama

Za nisko nad obwodnicą

Mogilno, obwodnica, sesja, Rada Miejska, burmistrz
      Za nisko nad obwodnicą
      Linia wysokiego napięcia 110 kV wisi kilkadziesiąt centymetrów za nisko nad drogą. Jej przebudowa kosztować będzie gminę około 300 tys. zł. - W tej chwili kancelaria prawna ustala kto jest winien zaistniałej sytuacji, czy projektant czy też „Enea” - powiedział nam burmistrz Duszyński.

      Podczas grudniowej sesji Rady Miejskiej Przemysław Majcherkiewicz pytał burmistrza, czy to prawda, że odległość linii wysokiego napięcia od płyty drogowej jest zbyt mała. - Czy droga została za wysoko pobudowana w stosunku do istniejącej wcześniej linii energetycznej - pytał radny.
      Burmistrz Leszek Duszyński powiedział, że do takiej sytuacji rzeczywiście doszło. Nie ma to żadnego wpływu na termin oddania obwodnicy do użytku, gdyż od początku planowano, że będzie to około połowy tego roku. Samochody ciężarowe zdaniem burmistrza spokojnie zmieściłyby się pod linią, ale tutaj decydujący głos należy do Enei.
      - Będziemy żądać zwrotu poniesionych niesłusznie przez gminę nakładów na przebudowę tej linii. Nie będziemy odpowiadać za czyjeś błędy. W tej chwili kancelaria prawna ustala, kto jest winien zaistniałej sytuacji, czy projektant, czy też „Enea” - powiedział nam burmistrz.
      Problem kolizji linii elektroenergetycznej wysokiego napięcia 110 kV z obwodnicą pojawił się kilka miesięcy temu, kiedy Enea z Mogilna sprawdzała profile skrzyżowań wszystkich linii z obwodnicą. Okazało się, że w/w linia wisi kilkadziesiąt cm za nisko nad drogą.
      Okazało się, że linia ta nie była przedmiotem projektu. Na etapie wstępnego opracowywania projektu projektant opracował profile skrzyżowań linii z drogą, z których wynikało że nie będzie konieczności przebudowy przedmiotowej linii. W toku dalszych czynności okazało się również, że pomiary wysokości linii nad przyszłą drogą, w wyniku informacji uzyskanych przez projektanta z Enea  zostały przeprowadzone w niewłaściwym miejscu, tj. pomiędzy innymi słupami niż w rzeczywistości przebiega droga. Projektant nie zauważył pomyłki, Enea na etapie opiniowania przedstawionych rozwiązań również, w związku z powyższym linia nie została objęta uzgodnieniem z Eneą na etapie projektu.
      Efekt jest taki, że na dzień dzisiejszy, mimo zakończenia robót, gmina nie otrzyma zgody na użytkowanie drogi do momentu likwidacji kolizji.
      - Żeby nie przeciągać planowanego na połowę roku terminu oddania drogi do ruchu podjąłem decyzję o przebudowie kolizji na koszt gminy. Natomiast potem będziemy dochodzić zwrotu kosztów od winnych pomyłki, których mamy nadzieję w międzyczasie ostatecznie ustalić - mówi burmistrz.
      Wyłoniony już został wykonawca projektu przebudowy linii. Jest to firma El-Pro Michała Pawłowskiego z Grudziądza. Koszt sporządzenia projektu to kwota 43.050,00 zł brutto. Termin sporządzenia pełnej dokumentacji określony został do końca lutego. Następnie ogłoszony zostanie przetarg nieograniczony na przebudowę. Szacuje się, że koszt przebudowy linii energetycznej wyniesie ponad 300 tys. zł.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1090 (1/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości