Reklama

Zagadka w Mogilnie: co robią przedsiębiorcy ze śmieciami

Mogilno, śmieci, kontrola, przedsiębiorca

     Zagadka w Mogilnie: co robią przedsiębiorcy ze śmieciami
     W systemie zbiórki odpadów jest coraz więcej śmieci. Co roku ich ilość, jak szacuje prezes MPGK Artur Lorczak wzrasta o kolejne 20%. Kontrola strażników miejskich w firmach, zakładach usługowych, handlowych i instytucjach przyniosła zatrważające efekty. Aż 113 firm nie miało ważnej umowy z zakładem wywożącym odpady, aż 85 firm nie posiadało pojemnika na zbiórkę odpadów. Co robią z odpadami nie wiadomo. Wiadomo zaś na pewno, że płacą za to wszyscy pozostali mieszkańcy gminy.

     ŚMIECI WIĘCEJ NIŻ PIENIĘDZY
     Wracamy dziś do sprawy wywożenia odpadów posegregowanych i zmieszanych z terenu gminy Mogilno. Przypomnijmy, że prezes MPGK Artur Lorczak, w kwietniowym przetargu zaproponował cenę za wywóz w kwocie 2.924.759,51 zł. Podczas ubiegłorocznego przetargu zaproponował kwotę 1.927.292,79 zł. Wyższa o 1 mln zł kwota spowodowała brak pieniędzy w systemie. Przypomnijmy, że gmina może zapłacić wykonawcy tylko tyle, ile sama ściągnie z systemu. Nie może dokładać tutaj ani złotówki z własnego budżetu, nie może także czerpać dochodów ze zbiórki odpadów.
     Dlatego burmistrz zaproponował wzrost miesięcznej opłaty za odpady posegregowane z 7 zł na 9 zł oraz śmieci zmieszane z 14 zł na 18 zł. Stawki te przepadły w głosowaniu i teraz śmieci wywozi MPGK na podstawie comiesięcznych negocjacji cenowych. Pomimo to, gmina co miesiąc musi jednak do śmieci dopłacać a formalnie nie może tego robić.
     Jednym z głównych tematów kwietniowej dyskusji w Mogilnie była bardzo duża zwyżka ilości śmieci produkowanych przez mieszkańców. Nie przybywało pieniędzy w systemie (opłaty dokonuje 85% rodzin, wynik taki jak w innych gminach), a rosła lawinowo ilość śmieci.
     Tylko w ciągu II półrocza 2014 r. łącznie MPGK odebrało ponad 3.700 tysięcy ton odpadów. W porównaniu z 2013 r. był to wzrost o 21%. Natomiast w porównaniu z rokiem 2012 roku (przed reformą śmieciową), ilość odpadów wzrosła aż o 40,1 %.
     Taką górę odstawianych śmieci, prezes Lorczak tłumaczył wtedy reporterowi Pałuk: - Fakt, iż ilość odpadów tak znacznie wzrosła to moim zdaniem wynik nietypowej sytuacji przed reformą śmieciową, jaka mała miejsce w naszej gminie. Mimo takiego obowiązku nie wszyscy wystawiali odpady przynajmniej raz w miesiącu. Wielu osobom wystarczało, aby odebrać od nich odpady raz na kwartał a nawet rzadziej. Wiadomo, każdy odebrany pojemnik to określony koszt. Po reformie nie miało to już znaczenia i „szara strefa” się ujawniła wystawiając do odbioru wszystkie swoje odpady nie utylizując ich „samodzielnie”. Sam jestem zaskoczony tym, że aż tyle odpadów lądowało w rowach i lasach lub było spalanych w domowych piecach. Pod tym względem reforma śmieciowa odniosła sukces.
     Prezes Lorczak powiedział wtedy jednak jeszcze coś: - Ważnym jest też fakt, który zauważyliśmy - wyraźnie zmniejszyła się ilość odpadów odbieranych od firm i instytucji. Nadal są też tacy, którzy nie oddają odpadów. Takie odpady zamiast być odbierane w ramach oddzielnych umów trafiają do „darmowego” systemu, za który potem muszą zapłacić wszyscy mieszkańcy. Tu trzeba system uszczelnić i wyłapać nieuczciwych przedsiębiorców, którzy w ten sposób nic nie płacą za odbiór odpadów.
Tu należy się wyjaśnienie, że regulamin odbioru śmieci, jaki obowiązuje w gminie Mogilno dotyczy tylko odbiorców indywidualnych. To dla nich radni ustalili stawki na poziomie 7 zł i 14 zł. Handlowcy, przedsiębiorcy, zakłady usługowe muszą każdy z nich osobno podpisywać umowy z firmą odbierającą śmieci i to nie koniecznie z MPGK Mogilno.
     KONTROLE FIRM
     Od 30 kwietnia do 24 czerwca strażnicy miejscy z Mogilna skontrolowali 147 firm działających w Mogilnie. Jak mówią, jest to tylko 20% wszystkich podmiotów handlowych i gospodarczych, jakie działają w gminie Mogilno.
     Jak mówi wiceburmistrz Jarosław Ciesielski, wyniki kontroli są zatrważające.
     Aż 113 przedsiębiorców nie ma podpisanej ważnej umowy z firmą wywożącą śmieci, takie umowy miały tylko 34 firmy. Także 85 podmiotów nie miało pojemnika na odpady, takie pojemniki miały 62 firmy.
     Właścicieli kontrolowanych firm, które nie były wyposażone w pojemnik na nieczystości stałe lub nie miały podpisanej umowy strażnicy miejscy pouczyli o obowiązku wyposażenia posesji w pojemnik oraz o obowiązku podpisania umowy z podmiotem uprawnionym do wywozu nieczystości stałych. Wyznaczyli również kilkudniowy termin, na realizację powyższych zaleceń.
     KONTROLE ZALECEŃ
     Od 6 lipca strażnicy miejscy prowadzą rekontrolę. W pierwszym dniu skontrolowanych zostało 6 firm, wszystkie zastosowały się do zaleceń. Każda z nich po kontroli zawarła umowę z Mogileńskim Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej.
     Strażnicy miejscy zapowiadają, że dotrą do każdej firmy na terenie gminy, każdego przedsiębiorcy, instytucji, zakładu handlowego czy usługowego, by sprawdzić posiadanie umowy na wywóz śmieci oraz posiadanie pojemnika na odpady stałe.

Marek Holak

Reklama

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1221 (27/2015)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości