Zegar stał w magazynach MPGK. Pracownicy na przyjście reportera „Pałuk” oczyścili go z kurzu i wystawili na zewnątrz magazynów.
fot. Damian Stawski
Mogilno, zegar miejski, magazyn, MPGK, burmistrz
Zagadka zegara rozwiązana
Zdjęty kilka miesięcy temu miejski zegar znaleźliśmy w magazynie MPGK. Pomimo że była o nim mowa na sesji 9 września, i burmistrz Duszyński składał deklaracje, od tego czasu nikt się nim nie zainteresował.
Jeden z pracowników MPGK okazał nam potwierdzenie ostatniej wymiany baterii z 14 czerwca 2007 roku
fot. Damian Stawski
Jak zauważył 9 września podczas sesji Rady Miejskiej w Mogilnie radny Wspólnoty Samorządowej Grzegorz Stochliński, z przestrzeni publicznej centrum Mogilna zniknął zegar. Radny tłumaczył, że zaczepiają go mieszkańcy i pytają, co się stało z zegarem. Odruchowo będąc w centrum miasta, każdy na zegar spoglądał. Najpierw wisiał na budynku SDH, potem Domu Towarowego Centrum, gdy ten należał do PSS-ów. Potem do PSS-ów wszedł syndyk masy upadłościowej i nieruchomość została sprzedana.
- W tej chwili zegar zniknął. Ja wiem, że jest to w tej chwili własność prywatna, ale znając umiejętności negocjacji pana burmistrza można się postarać, by taki zegar był. Może nawet trochę nowocześniejszy, który pokazywałby wzorem innych miast również temperaturę powietrza, ciśnienie - apelował radny.
Burmistrz Duszyński mówił, że w sprawie zegara można podjąć rozmowy z właścicielem tego budynku, nie będzie jednak to łatwe.
- Znając rozmowy na styku publiczno-biznesowym to zawsze jest coś za coś.
- Wolałbym nie wchodzić w takie rozmowy, ale jeśli właściciel byłby zainteresowany, jeżeli widzi też potrzebę, jak pan panie radny, to my taki zegar przy pomocy MPGK wyremontujemy. Bo on też był popsuty, jeżeli dobrze pamiętam - mówił burmistrz.
Reporter Pałuk postanowił zegar odszukać.
Okazuje się, że został zdjęty kilka miesięcy temu. W tej chwili na budynku jest charakterystyczne niepomalowane miejsce, w którym przez tyle lat wisiał. Obecnie zegar znajduje się w magazynach MPGK przy ul. Witosa.
- Dostaliśmy zlecenie od burmistrza i zdjęliśmy ten zegar. Przecież gdzie miał stać, w gabinecie burmistrza?- mówi nam jeden z pracowników MPGK. Zegar aktualnie nie jest w najgorszym stanie technicznym. Nieznana jest jednak przyczyna, dla której zegar nie działa. Jak mówi jeden z pracowników, problem może być bardzo prozaiczny. - Bateria wysiadła, ostatni raz była wymieniana w 2007 r. To i tak zegar długo pociągnął - mówił jeden z pracowników.
Prezes MPGK Artur Lorczak dodał natomiast, że aby problem sprawdzić trzeba będzie zapłacić. Bateria od zegara jest wyczerpana, a na zakup nowej potrzebne jest 600 zł. Przyczyna zatrzymania wskazówek może być więc całkiem inna. Zegar jest podłączony do prądu, ale podtrzymuje to wszystko bateria.
Dowiedzieliśmy się również, że od czasu sesji Rady Miejskiej 9 września, czyli przez ponad miesiąc nikt nie pytał się w MPGK o zegar. Nikt nie zwrócił się też o to, by zegar został wyremontowany. Pracownicy powątpiewają w to, czy ktoś w ogóle wyrazi wolę na naprawienie zegara. Żartują, że trzeba go będzie najlepiej wystawić na Allegro.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1235 (41/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze