Reklama

Źle się dzieje w spółce wodnej

Orchowo
     Źle się dzieje w spółce wodnej
     Niska ściągalność składek powoduje, że spółka może wykonywać coraz mniej konserwacji urządzeń melioracyjnych, przez co ich stan się pogarsza.

Maciej Stube, przewodniczący spółki wodnej w Orchowie, nie ma zbyt wielu powodów do zadowolenia fot. Roman Wolek

    ŚCIĄGALNOŚĆ SKŁADEK
    Działalność Gminnej Spółki Wodnej w Orchowie była jednym z tematów posiedzenia komisji rolnictwa Rady Gminy 25 października.
    Przewodniczący spółki Maciej Stube omówił sytuację GSW w bieżącym roku. Działalność polegała głównie na usuwaniu awarii sieci drenarskiej oraz realizacji planu konserwacji urządzeń melioracyjnych. Największym problemem spółki jest słaba ściągalność składek członkowskich. Składka ta wynosi średnio 17,37 zł za 1 ha gruntów zmeliorowanych. Najwyższa jest w rejonie Słowikowa i Skubarczewa, gdzie wynosi 22,40 zł za 1 ha, a najniższa w rejonie Bielska i Osówca - 16 zł za 1 ha. Jej wysokość jest uzależniona od ilości kilometrów rowów w stosunku do ilości  zmeliorowanych hektarów. Przewidziany na rok bieżący budżet spółki miał wynosić 79.308 zł, z czego składki członkowskie powinny stanowić kwotę 59.557,60 zł. Na razie jednak do kasy GSW wpłynęło tylko niespełna 50.000 zł, z czego 29.892 zł ze składak. Ściągalność składek członkowskich wynosi więc dotychczas 50%. 
    Z POMOCĄ KOMORNIKA
    - Przy dotychczas uchwalanych składkach oraz ich niepełnej ściągalności niemożliwe staje się wykonanie przez GSW wcześniej przyjętego do realizacji planu pracy, dotyczącego konserwacji rowów melioracyjnych, zwłaszcza że w ramach składek w pierwszej kolejności usuwane są wszelkie nieprzewidziane awarie sieci drenarskiej - mówił przewodniczący Maciej Stube. Informował także, że do osób i zakładów, które nie zapłaciły składek, wysłano upomnienia, a w kilku przypadkach skierowano sprawy do komornika. Przewodniczący Gminnej Spółki Wodnej alarmował również, iż ze względu na zły stan urządzeń melioracyjnych należałoby zwiększyć zakres konserwacji, co wymaga dużych nakładów finansowych.
    - W spółce wodnej jest bardzo źle - podsumowywał sytuację radny, a zarazem przewodniczący komisji rewizyjnej GSW w Orchowie Ryszard Świtek. Radny mówił, że jest wiele skarg na działalność urządzeń melioracyjnych oraz o zaległościach w płaceniu składek. Przestrzegał, iż taka sytuacja może doprowadzić np. do tego, że zalana zostanie część Bielska.
    NIE PŁACĄ, BO NIE MAJĄ ZA CO?
    Część dyskusji dotyczyła jednej ze spółek z siedzibą w Osówcu, która nie płaci składek dla spółki wodnej od 10 lat. Obecnie jej zaległości sięgają 5 ostatnich lat, bo składki za wcześniejszy okres zostały ściągnięte przez komornika. 
    Postawy tej firmy bronił sołtys Osówca Andrzej Kwiatkowski tłumacząc, że prezes firmy nie płacił składek, ponieważ spółka wodna nie wykonywała żadnych prac na ich polach.
    Z takim stanowiskiem nie zgodził się przewodniczący GSW wyjaśniając, że częściowo była robiona konserwacja rowu od Jeziora Orchowskiego do Suszewskiego. Tłumaczył też, że najpierw musi wpłynąć składka, żeby było można za nią wykonywać jakieś prace.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 977 (44/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości