Burmistrz, Duszyński, skarbnik, Gałęzewska, RIO
Złotówki z koncesji zachowują się jak abstynenci
I nie wszystkie trafiają do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Leszek Duszyński potwierdził, że część wydał na inne cele. Na jakie - nie chce powiedzieć i nic nie robi sobie z opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej. Dokładnie przeciwnego zdania jest Emilia Gałęzewska, która zapowiada powrót w 2013 r. brakującej kwoty 124.000 zł do budżetu alkoholówki.
NA CO POSZŁY 124.000 ZŁOTYCH
Od pięciu miesięcy radny PSL Przemysław Majcherkiewicz próbuje rozwikłać zagadkę brakującej kwoty 124.000 zł. Ta kwota powinna być wydana w 2011 r. przez Gminną Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Mogilnie. A nie została wydana. Budżet komisji w 2011 r. wynosił 350.014 zł. Pieniądze pochodziły tylko z wpływów za sprzedaż koncesji na handel alkoholem. Zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości, GKRPA pozyskuje pieniądze do własnego budżetu tylko z tego źródła. I z drugiej strony, wpływy z koncesji nie mogą być wydane w żaden inny sposób.
Tymczasem w 2011 r. komisja ze swego rocznego budżetu wydała 226.677 zł. Zniknęły około 124.000 zł.
Regionalna Izba Obrachunkowa w Bydgoszczy oceniając wykonanie budżetu gminy Mogilno za 2011 rok zwróciła uwagę, że uzyskanie nadwyżki budżetowej na koniec roku rzędu 4,5 mln zł było możliwe m.in. dzięki środkom, które nie zostały wydane przez burmistrza Mogilna ,a wcześniej były w budżecie uchwalone przez radnych. Fragment z opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej dotyczącej wykonania budżetu gminy Mogilno za 2011 r. brzmi: Niewykorzystane środki z powyższych opłat w danym roku budżetowym tj. 2011 winny zwiększać wydatki na wskazane wyżej programy w kolejnym roku budżetowym, tj. w 2012.
Czyli kwota 124.000 zł powinna zwiększyć budżet GKRPA na 2012 rok. Nic takiego się jednak nie stało. Burmistrz na początku roku zaproponował budżet komisji na poziomie 300.000 zł, a na jednej z ostatnich sesji zwiększył o kolejne 83.000 zł. Są to jednak wszystko wpływy z tegorocznych koncesji na handel alkoholem. W kwocie 383.000 zł nie ma brakującej kwoty 124.000 zł z ubiegłego roku.
TE PIENIĄDZE NIE WRÓCĄ
Pomimo wielu pytań radnego Majcherkiewicza na sesji majowej i potem na sesji 29 sierpnia, burmistrz Duszyński wszystkie zbywał milczeniem. Nie wyjaśnił w sierpniu, jak po 8 miesiącach wyglądała realizacja wpływów do budżetu z tytułu opłat za zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Nie wytłumaczył także, co się stało z tymi pieniędzmi i na co zostały wydane, skoro wpłynęły do miejskiej kasy z tytułu opłat koncesyjnych.
Pod naporem radnego burmistrz Duszyński w końcu tłumaczył się, że w ciągu roku budżetowego trudno jest wprowadzić te środki. Radny Majcherkiewicz stwierdził, że czegoś bardziej kuriozalnego nie słyszał.
Gdy to nie przyniosło efektu powiedział radnym, że kwota 124.000 zł znalazła się w nadwyżce budżetowej i została wydana na co innego. - Nie przewiduję, by wróciły do właściwego działu budżetu gminy - twardo oznajmił burmistrz.
Zwrócił uwagę ponadto, że w opinii RIO jest sformułowanie winny, czyli powinny - czyli według burmistrza nie muszą. Tak, jak przy wielu innych pytaniach radnego Majcherkiewicza odwoływał się do okresu, kiedy ten był wiceburmistrzem i zarzucił mu, że w tamtym czasie takie praktyki z budżetem GKRPA też były stosowane.
ŁAMANIE SUMIEŃ
Na październikowej sesji temat 124.000 zł wrócił ponownie. - Będę to czynił do skutku panie burmistrzu, co z dochwaleniem 124.000 zł? - pytał radny Majcherkiewicz. Mówił, że dziwi się burmistrzowi, ale i przewodniczącemu GKRPA oraz członkom tej komisji, że nie walczą o te pieniądze: - O to, aby więcej dzieci i młodzieży z naszego miasta miało możliwość spokojnego letniego czy zimowego odpoczynku, różnorakich zajęć, w tym sportowych, z dala od alkoholu i używek
Burmistrz Duszyński powtórzył, to co mówił w sierpniu: - Ja już na ten temat nie będę się wypowiadał. Ja już mówiłem. Łatwo mówić, że dzieci nie jeżdżą na kolonie. To nieprawda. Zapewniał, że ratusz cały czas rozmawia z komisją do spraw rozwiązywania problemów alkoholowych. - Będziemy wszystko robić, aby te pieniążki trafiały do osób potrzebujących - burmistrz mówił zupełnie o czymś innym niż pytał go radny Majcherkiewicz.
- Oświadczam panu, że takim postępowaniem pan razem z panią skarbnik i członkami GKRPA - o jej przewodniczącym to już nie wspomnę - łamie nie tylko dyscyplinę budżetową, ale również ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi - radny PSL postawił publicznie Leszkowi Duszyńskiemu poważne zarzuty.
Postępowania burmistrza Duszyńskiego nie rozumiał również inny radny PSL Karol Nawrot: - Ja jestem prosty magister i nie rozumiem czegoś. Jeżeli RIO mówi, że te środki trzeba tak wykorzystać, a pan mówi nie, bo nie, to nie rozumiem.
- Pan łaski nie robi dochwalając 124.000 zł - mówił Majcherkiewicz do burmistrza.
Pytał skarbnik Emilię Gałęzewską, czy ma czyste sumienie łamiąc ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Burmistrzowi jeszcze raz przypomniał, że: - Tylko komisja ma prawo wydać te pieniądze, nie pan. W tym momencie przekazał na ręce skarbnik gminy odpowiedź, jaką otrzymał w sprawie 124.000 zł z Regionalnej Izby Obrachunkowej.
Burmistrz Duszyński nazwał to wszystko przedstawieniem jednego aktora.
SKARBNIK INACZEJ NIŻ BURMISTRZ
Niespodziewanie dla wszystkich uczestników sesji skarbnik Gałęzewska przedstawiła publicznie dokładnie odwrotne stanowisko niż prezentował od maja burmistrz Duszyński. - Rozważamy dochwalenie tych środków w budżecie na 2013 r. - poinformowała publicznie.
Również prawnik gminy Jolanta Zyman potwierdziła, że według ustawy o wychowaniu w trzeźwości te pieniądze mogą iść tylko do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1082 (45/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze