Reklama

Zmarł ksiądz Edmund Radomski

Mogilno
     Zmarł ksiądz Edmund Radomski
     - Czy daremnie mam oczy otwarte? Radosna wola tętni w mojej krwi. Wiem doskonale, co dary twe warte. Chcę innym rozdać to, co we mnie tkwi - ten cytat zaczerpnięty z Goethego był mottem życia ks. radcy Edmunda Radomskiego.

Ks. radca Edmund Radomski (1912-2011)
         fot. Paweł Lachowicz

     Ks. Edmund Radomski mówił nam o swoim credo życiowym, gdy w 2007 r. przeprowadziliśmy z nim długą rozmowę w mieszkaniu przy pl. Wolności w Mogilnie.
     Urodził się 8 listopada 1912 r. w Mogilnie. Był najmłodszym z dziesięciorga dzieci Władysława i Praksedy Radomskich. Szkołę podstawową ukończył w rodzinnym Mogilnie. Natomiast do gimnazjum, a następnie szkoły średniej uczęszczał w Krotoszynie, a później w Rawiczu. W czerwcu 1936 r. po zdaniu egzaminu dojrzałości wstąpił do Seminarium Duchownego w Gnieźnie, którego w tym czasie rektorem był ks. Michał Kozal. Studia teologiczne w seminarium przerwał ks. Radomskiemu wybuch II wojny światowej.
     W obawie przed wywiezieniem przez Niemców w głąb Rzeszy podjął pracę w mogileńskiej cegielni, a później w cukrowni w Janikowie. Przez krótki czas zajmował się księgowością u mieszkającego w Mogilnie Niemca. W 1943 r. pod zarzutem posiadania broni palnej został aresztowany i osadzony w więzieniu, gdzie poddawany był torturom. Po wyjściu z więzienia ks. Radomski zamieszkał w Sadówcu (gm. Mogilno). Tam przyjął pracę przy wywozie drewna z okolicznych lasów, został odpowiedzialny za jego transport do różnych ośrodków przemysłowych w okupowanej Polsce.
     Po zakończeniu II wojny światowej w maju 1945 r. powrócił do gnieźnieńskiego Seminarium Duchownego, gdzie 2 czerwca 1946 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Zaraz po wyświęceniu został skierowany do kościoła parafialnego w Kcyni i podjął tam pracę wikariusza. Następnie został przeniesiony na wikariat do Nakła.
     Po niespełna trzech latach 1 lipca 1949 r. mianowany został proboszczem parafii pw. św. Marii Magdaleny w Sośnicy koło Pleszewa. - Poszedłem do takiej parafii, która przez 10 lat nie miała księdza - opowiadał reporterowi.
     Bardzo ważną rzeczą, jaką uczynił ks. Radomski w Sośnicy, był zakup dzwonu. - Było nawet takie zdarzenie - gdy umarł Stalin, to przyjechały do mnie władze i powiedzieli, żeby o 12:00 godzinie, jak będzie Stalin chowany, dzwony biły. Ja się nie zgodziłem i powiedziałem, że Stalin nie był przecież katolikiem, to z jakiej racji mają bić dzwony w kościele? Na to oni pokazali decyzję podpisaną przez kanclerza Kurii Poznańskiej nakazująca użycie dzwonów. Na to ja powiedziałem, że należę do archidiecezji gnieźnieńskiej i mnie nie obowiązuje decyzja z Poznania. Panowie, widząc, że nic nie zdziałają, poszli sobie i zostawili mnie w spokoju. I tę satysfakcję z tego, że wówczas dzwony w moim kościele nie dzwoniły, mam do dzisiaj. Mój brat poszedł na wojnę i dostał się do niewoli rosyjskiej. Raz tylko napisał list z Kozielska. Został zamordowany. Niemcy przecież to ogłosili, więc ja w to wierzyłem, że tego oni nie zrobili. Cały czas wierzyłem, że jest to sprawa Rosjan. I ja mam jeszcze dzwonić dzwonami za to, że oni mi brata zamordowali? - opowiada reporterowi.
     W tym czasie przez sześć lat ks. Radomski opiekował się pobliską parafią w Lutyniu. Posługę duszpasterską w Sośnicy ks. Radomski pełnił nieprzerwanie przez 43 lata.
     1 lipca 1992 r. ks. Edmund Radomski przeszedł na zasłużony odpoczynek i otrzymał tytuł radcy. Na własną prośbę wrócił do rodzinnego Mogilna i zamieszkał wraz ze swoją siostrą Jadwigą w rodzinnym domu. Ponieważ ks. Radomski nie lubi bezczynności, podjął się pomocy w mogileńskich parafiach św. Jana i św. Jakuba oraz pomagał siostrom ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny.
     2 czerwca obchodził 65-lecie święceń kapłańskich. Ta uroczystość przypadła już jednak na okres, kiedy znalazł się w mogileńskim szpitalu. Tam, w kaplicy szpitalnej odprawił mszę razem z innymi kapłanami.
     Był m.in. członkiem Mogileńskiej Rodziny Katyńskiej i kapelanem Katyńczyków.
     Ks. Edmund Radomski zmarł 14 czerwca w mogileńskim szpitalu o 23:15. Zmarł w patronalnym dniu błogosławionego biskupa Michała Kozala, swego wychowawcy z seminarium.
     Wprowadzenie trumny do kościoła klasztornego i czuwanie przy niej nastąpi jutro w piątek 17 czerwca od 9:00. O 11:00 koncelebrowana przez ks. biskupa Teofila Wilskiego będzie w klasztorze msza św. Po czym ciało księdza zostanie złożone w rodzinnym grobowcu na mogileńskim cmentarzu.
     Są to fragmenty tekstu o ks. Edmundzie Radomskim, który opublikowaliśmy w Pałukach w 2007 r. Całość można przeczytać na naszej stronie internetowej: www.paluki.tygodnik.pl

Paweł Lachowicz

Reklama

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1009 (24/2011)

 

 

Inne teksty o ks. Edmundzie Radomskim:

Ks. radca Edmund Radomski

97. urodziny ks. radcy Edmunda Radomskiego

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości