Nowy twór, czyli Zespół Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych mieścić się ma w budynkach, gdzie obecnie znajdują się gimnazjum i liceum
fot. Roman Wolek
Gniezno, Trzemeszno, szkoła, oświata, gimnazjum, liceum
Zmieniają historię trzemeszeńskiej oświaty
- Ani caryca Katarzyna, ani cesarz Wilhelm, ani Bismarck, ani Adolf Hitler, ani Hakata, ani ekipa Bieruta czy Gomułki, nie doprowadzili do tego, co chce zrobić starosta Dariusz Pilak - komentuje radny powiatowy, były burmistrz Trzemeszna Marek Gotowała. Burmistrz Krzysztof Dereziński jest przeciwny reformie proponowanej przez starostwo. Starosta Dariusz Pilak przez kilka dni był nieosiągalny.
Według starostwa gnieźnieńskiego, gimnazjum może zostać przeniesione do budynku, gdzie obecnie znajduje się Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych PLANY JUŻ OFICJALNE
Potwierdziła się informacja, o której pisaliśmy w 3 numerze Pałuk, iż starosta gnieźnieński planuje połączyć dwie szkoły ponadgimnazjalne w Trzemesznie, czyli Zespół Szkół Gimnazjum i Liceum oraz Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych, przy jednoczesnym oddaniu gimnazjum gminie. Wtedy było to tylko informacją nieoficjalną, której starostwo nie chciało potwierdzić.
Jednak teraz dyrekcja i nauczyciele zostali oficjalnie poinformowani o tych zamierzeniach podczas rad pedagogicznych, które odbyły się w tych dwóch trzemeszeńskich szkołach ponadgimnazjalnych w poniedziałek 5 marca. Na spotkania dotarł również starosta Dariusz Pilak w towarzystwie dyrektor wydziału oświaty starostwa, skarbnik i radcy prawnej zajmującej się w powiecie sprawami oświaty.
OD 1 WRZEŚNIA
Podczas obydwu spotkań starosta poinformował, iż od 1 września bieżącego roku planuje się wyprowadzenie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych (nazywanego w gminie potocznie zawodówką) z dotychczasowej siedziby na ul. Mickiewicza i przeniesienie do obiektu ZSGiL na pl. Kosmowskiego. Dzięki temu ma powstać nowy twór o nazwie Zespół Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych. Jednocześnie w szkole na pl. Kosmowskiego przestać ma funkcjonować gimnazjum. Jest ono obecnie prowadzone przez powiat, ale po planowanych zmianach ma zostać oddane gminie. Podczas poniedziałkowych spotkań starosta zapewniał, że gimnazjum można przenieść do budynku, gdzie obecnie znajduje się ZSP, ale jak dodał, sprawę tę będzie musiał już rozstrzygnąć burmistrz Trzemeszna.
Przy dokonywaniu zmian władze powiatu chcą zastosować artykuł 62 punkt 5 Ustawy o systemie oświaty. O to jego treść: Organ prowadzący zespół szkół lub placówek albo szkół i placówek może wyłączyć z zespołu niektóre szkoły lub placówki, włączyć do zespołu inne szkoły lub placówki, a także może rozwiązać zespół. W przypadku wyłączenia szkół lub placówek z zespołu oraz rozwiązania zespołu przepisów art. 58 i 59 nie stosuje się.
Wykorzystanie tego punktu umożliwia zastosowanie łatwiejszej procedury, która nie wymaga np. tego, aby organ prowadzący musiał, co najmniej 6 miesięcy przed terminem likwidacji, zawiadomić o planowanych zmianach rodziców uczniów i kuratora oświaty.
Ostateczną decyzję co do połączenia zespołów szkół w Trzemesznie ma podjąć Rada Powiatu Gnieźnieńskiego na najbliższej sesji, pod koniec marca.
SZOK WŚRÓD NAUCZYCIELI
Informacje przekazane w poniedziałek przez starostę spotkały się z dużym niezadowoleniem ze strony nauczycieli.
Dyrektor ZSP Anna Pilichowska przyznaje, że pierwszy raz o zamierzeniach starostwa dowiedziała się od reportera Pałuk ponad miesiąc temu. Potwierdzenie tych planów przez starostę podczas rady pedagogicznej było jednak dla niej szokiem.
- Jestem załamana. Starostwo chce zmienić historię oświaty w Trzemesznie, 130 lat szkolnictwa zawodowego i prawie 250 lat liceum. Jest to ingerencja w historię Trzemeszna. Pieniądz jest ważniejszy od historii, bo jest podejmowana decyzja w Gnieźnie o Trzemesznie - uważa dyrektor ZSP. Anna Pilichowska twierdzi także, że według niej, decyzja w tej sprawie jest już przesądzona, a głosowanie Rady Powiatu będzie tylko formalnością.
Planami starosty zaskoczony jest również Włodzimierz Losik, radny Rady Powiatu, nauczyciel ZSGiL i były dyrektor tej placówki. Działania starostwa w tej sprawie nazywa nieczystą grą.
- Dla mnie jest to likwidacja zespołów szkół i tworzenie nowego zespołu. Bez przeanalizowania tego z gronem pedagogicznym, z rodzicami. Powinna być podana z wyprzedzeniem informacja o tym, pół roku przed planowaną zmianą, czyli do końca lutego. Moim zdaniem nasza szkoła spełnia wszystkie warunki, żeby utrzymać się z subwencji. Chce się rozwiązać zespół złożony z 600 uczniów i stworzyć zespół, który będzie miał 400 uczniów. I mówi się, że będzie to bardziej rentowne. To jest bzdura - uważa Włodzimierz Losik. Były dyrektor ZSGiL podczas zebrania zaproponował, że jeśli konieczne jest wprowadzenie zmian, to lepiej, żeby powstał jeden duży zespół szkół, łączący dwie szkoły ponadgimnazjalne oraz gimnazjum, ale żeby ZSP pozostał w tym miejscu, gdzie jest obecnie i miał autonomię.
- Każdy inny pomysł łączenia będzie ze szkodą dla gminy Trzemeszno. Aż nie chce mi się wierzyć, że starosta Pilak jest skłonny podjąć planowaną decyzję o połączeniu zespołów i wyprowadzeniu gimnazjum. Chyba ktoś nim steruje. Współczuję i nie wierzę, że on mógłby podjąć taką decyzję - twierdzi były dyrektor ZSGiL i zapowiada, że będzie starał się zapobiec proponowanym przez starostę zmianom.
MATEMATYKA NIE KŁAMIE
Jeszcze bardziej zdecydowanie opowiada się przeciwko tym zmianom radny powiatowy i były wieloletni burmistrz Trzemeszna Marek Gotowała.
- Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby do tego nie doszło - zapowiada były burmistrz, jednak dodaje, że nie będzie to łatwa sprawa, gdyż matematyka nie kłamie, a starosta Pilak ma poparcie większości radnych w Radzie Powiatu, ze strony koalicji PO i SLD. Według radnego Gotowały, nawet w przypadku, gdy radni z terenu gminy Trzemeszno, czyli Edward Załęski z SLD i Włodzimierz Losik z PO, będą przeciwko połączeniu szkół, to i tak koalicja będzie miała w głosowaniu przewagę 14 do 13.
- Ani caryca Katarzyna, ani cesarz Wilhelm, ani Bismarck, ani Adolf Hitler, ani Hakata, ani ekipa Bieruta czy Gomułki, nie doprowadzili do tego, co chce zrobić starosta Dariusz Pilak - komentuje Marek Gotowała plany połączenia szkół i wyprowadzenia gimnazjum o 235-letniej tradycji.
Były burmistrz przewiduje także, że starosta w ciągu najbliższych dni wypowie porozumienie pomiędzy powiatem a gminą dotyczące prowadzenia gimnazjum. Według Marka Gotowały, ułatwił to sam burmistrz Krzysztof Dereziński który podpisał latem ubiegłego roku aneks do porozumienia z 2004 r., w którym czas wypowiedzenia tej umowy skrócono tylko do 3 miesięcy.
BURMISTRZ PRZECIWNY
Burmistrz Krzysztof Dereziński również jest przeciwny planowanej reformie szkół w Trzemesznie, choć podkreśla, że jak na razie nie ma od starosty żadnego oficjalnego stanowiska na piśmie w tej sprawie, a rozmowy na ten temat ze starostą cały czas trwają. Związane są one także ze sprawą wzajemnych rozliczeń, czyli kwoty, którą gmina powinna zapłacić powiatowi jako współfinansowanie gimnazjum.
Starostwo przedstawiło już 5 różnych kwot, które gmina powinna zapłacić: od 474.379,42 zł do ostatniej najniższej propozycji 241.943,25 zł. Według gminy kwota ta powinna wynosić 143.259,14 zł lub ewentualnie 252.522,14 zł, jeśli uwzględni się także fundusz świadczeń socjalnych.
Burmistrz zgadza się, iż gmina powinna prowadzić gimnazjum, lecz obecnie, jak przyznaje gmina, nie jest do tego przygotowana, przede wszystkim jeśli chodzi o odpowiedni lokal. Według burmistrza jeśli doszłoby do wyprowadzenia gimnazjum z placówki na pl. Kosmowskiego, to można wtedy rozważyć propozycję starostwa, żeby przenieść szkołę do budynku ZSP, ale wtedy trzeba by płacić starostwu czynsz. Można też wówczas przeanalizować pozostawienie gimnazjum w dwóch pawilonach w ZSGiL, ale wtedy także konieczne byłoby płacenie czynszu. Może być rozważana również taka możliwość, żeby gimnazjum przeprowadzić do obiektu gminnego, np. do budynku SP nr 1 w Trzemesznie.
Jak poinformował burmistrz, podjęto także próby, aby ewentualne zmiany w sieci szkół odroczyć na rok, ale na razie stanowisko to nie znalazło aprobaty starosty.
OBYWATELE DRUGIEJ KATEGORII
Nauczyciel Zespołu Szkół Gimnazjum i Liceum w Trzemesznie i zarazem radny Rady Miejskiej Maciej Adamski uważa pomysł rozwiązania ZSGiL oraz ZSP i powołanie w ich miejsce zespołu szkół licealno-zawodowych przy jednoczesnym usunięciu gimnazjum, za godzący w trzemeszeńską oświatę, lokalną tożsamość i mający w ostatecznym rachunku przynieść korzyści dla szkół gnieźnieńskich. - Uważam, że powinniśmy stanowczo protestować przeciwko takim rozwiązaniom. Z wielu powodów powinniśmy czuć się zaniepokojeni. Pan starosta nie przedstawił żadnych konkretnych powodów swoich zamierzeń. Główną przyczyną „przekształceń” są względy ekonomiczne i „troska o młodzież i nauczycieli”. Musi to dziwić, gdyż jeszcze niedawno zachwalał model połączenia gimnazjum i liceum jako wzorcowe rozwiązanie w całym kraju, które powinno być inspiracją dla innych. Co więcej, starostwo wskazuje na „pewną nieracjonalość” w dotychczasowym zarządzaniu szkołą, na co, jeśli takowe było, będąc organem prowadzącym samo przyzwalało w ostatnich latach.
Według trzemeszeńskiego radnego zaniepokojenie musi budzić również tempo działań, a w tak krótkim czasie na zmiany nie są przygotowani: nauczyciele, rodzice ani uczniowie.
- Jest to szczególnie oburzające w przypadku uczniów gimnazjum, którzy de facto zostają „wyrzuceni na bruk”. Gimnazjum od początku swego istnienia wchodziło w skład Zespołu Szkół, ta szkoła nie ma dokąd wrócić. Wiadomo przecież, że gmina nie jest w stanie w kilka miesięcy zbudować nowej szkoły lub chociażby rozbudować innej. Starostwo oferuje burmistrzowi „odpłatne użyczenie” budynku przy ulicy Mickiewicza, a przecież nie jest to miejsce nadające się dla 400 gimnazjalistów, chociażby ze względu na ciasne korytarze, brak odpowiedniej ilości sal dydaktycznych oraz niezwykle małe podwórko oraz specyfikę wieku gimnazjalnego. Czy takie działanie ma na celu polepszenie warunków nauczania?! To jednak zdaniem pana starosty jest już wyłącznie problemem pana burmistrza. Czy zatem mieszkańcy Trzemeszna nie mogą w ten sposób czuć się obywatelami drugiej kategorii w powiecie gnieźnieńskim? - pyta rozgoryczony Maciej Adamski.
SZKOŁA JAK UNIWERSYTET
Dodaje też, że z niesmakiem przyjął wypowiedź starosty, że powinno się pamiętać, iż szkoła w Trzemesznie nie zawsze była szkołą licealną z maturą. Radny Adamski podkreśla, iż tak rzeczywiście było, ale w czasach kulturkampfu, kiedy w związku z patriotyczną postawą młodzieży szkołę najpierw zamknięto, a potem otwarto jako progimnazjum i uczniowie musieli zdawać maturę w innych gimnazjach. Według radnego należy podjąć starania o przejęcie ZSGiL przez gminę.
- Jeśli się to nie uda, czeka nas trudny okres - zwłaszcza uczniów i rodziców dzieci gimnazjum. Jakiekolwiek rozwiązanie wprowadzone z dniem 1 września 2012 nie będzie dobre, możemy chyba wybierać tylko pomiędzy mniejszym złem. Moim zdaniem trzeba będzie podjąć decyzję o budowie nowej szkoły bądź rozbudowie którejś z istniejących. Przypuszczalnie będzie się to wiązało ze zmianami w istniejącym systemie szkół w naszej gminie. Trzeba będzie również przeformułować priorytety inwestycyjne na kilka najbliższych lat. Najpierw trzeba jednak podjąć walkę o zachowanie Zespołu Szkół w jego obecnym kształcie, który jest dla Trzemeszna czymś takim jak Uniwersytet Jagielloński dla Krakowa. Zapewnia on ciągłość edukacyjną i wychowawczą w naszym środowisku oraz pełni ważną rolę kulturotwórczą. Tak samo powinniśmy starać się, by zachować w obecnym kształcie ZSP im. H. Cegielskiego - uważa Maciej Adamski.
BURMISTRZ I STAROSTA MILCZĄ
Pod koniec lutego pismo w sprawie planowanej reformy szkół do Rady Powiatu Gnieźnieńskiego skierował zarząd Wielkopolskiego Stowarzyszenia Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Michała Kosmowskiego w Trzemesznie. Pismo podpisali prezes zarządu stowarzyszenia Kazimierz Kurtyka oraz wiceprezes dr hab. Danuta Konieczka-Śliwińska. Treść tego pisma zamieszczamy poniżej.
Podczas zbierania informacji do pierwszego artykułu o planowanym łączeniu szkół ponadgimnazjalnych, jak i teraz, mimo wielu prób nie udało nam się porozmawiać ze starostą Dariuszem Pilakiem. Mimo wielokrotnych zapewnień, nikt z sekretariatu starosty nie oddzwonił także, aby umówić reportera Pałuk na rozmowę ze starostą. Wczoraj w Infocentrum działającym w Starostwie Powiatowym przekazano nam, że starostwo nie będzie na razie udzielać żadnych oficjalnych informacji na temat planowanych zmian w trzemeszeńskich szkołach, do czasu specjalnej konferencji prasowej, która ma zostać zwołana w tej sprawie na początku przyszłego tygodnia.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1047 (10/2011)
Z listów
W trosce o dobro naszej Alma Mater
Zarząd Wielkopolskiego Stowarzyszenia Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Michała Kosmowskiego w Trzemesznie z ogromnym niepokojem przyjął informację o planowanej restrukturyzacji Zespołu Szkół Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego w Trzemesznie.
Zdajemy sobie sprawę z aktualnych uregulowań prawnych i względów ekonomicznych, które nakazują władzom samorządowym poszukiwanie nowych rozwiązań organizacyjnych, ale pragniemy przypomnieć, że w tym przypadku odnoszą się one do jednej z najstarszych szkół w Polsce, niewątpliwej chluby wielkopolskiej oświaty, która przetrwała trudne lata polityki germanizacyjnej w XIX wieku i czas okupacji hitlerowskiej podczas II wojny światowej. W takiej sytuacji - w naszym przekonaniu - wszelkie działania restrukturyzacyjne powinny być podejmowane z wyjątkową rozwagą, nie tylko dla realizacji bieżących celów budżetowych, ale z myślą o funkcjonowaniu szkoły dla kolejnych pokoleń uczniów.
W trosce o dobro naszej Alma Mater pragniemy poddać pod rozwagę Członków Rady Powiatu następujące kwestie:
- do tej pory gimnazjum stanowiło naturalne zaplecze do rekrutacji uczniów liceum ogólnokształcącego. Rozdzielenie obu szkół i połączenie liceum z Zespołem Szkół Zawodowych spowoduje odpływ uczniów zainteresowanych nauką ogólnokształcącą, co w praktyce oznacza powolną i oddaloną w czasie likwidację Liceum Ogólnokształcącego w Trzemesznie,
- rozdzielenie szkół uderzy także w zespół nauczycielski, budowany od lat i gwarantujący wysoki poziom nauczania. Gross nauczycieli będzie bowiem zmuszona przejść do gimnazjum dla wypełnienia etatu, przy liceum pozostaną tylko nieliczni, łączący etat w liceum z pracą w klasach zawodowych,
- wreszcie - łączenie uczniów o różnych ambicjach (a co za tym idzie potrzebach) edukacyjnych będzie skutkowało także w sferze dydaktycznej i społecznej. Inne oczekiwania mają uczniowie planujący dalszą naukę w ramach studiów uniwersyteckich, wymagają innego systemu pracy, innych wyzwań, którymi nie są z kolei zainteresowani uczniowie szkoły zawodowej. Obawiamy się, że rodzice zrezygnują z posyłania swoich dzieci do Liceum w Trzemesznie wybierając szkoły w Gnieźnie lub w Mogilnie.
Po konsultacji z Kuratorium Oświaty w Poznaniu wiemy, że możliwe są alternatywne rozwiązania organizacyjne:
1. po rozdzieleniu dotychczasowego Zespołu Szkół, Liceum Ogólnokształcące w Trzemesznie może nadal funkcjonować jako samodzielna placówka,
2. prowadzenie Liceum może przejąć Gmina Trzemeszno na zasadzie porozumienia i za zgodą Powiatu Gnieźnieńskiego.
Apelujemy o ponowne przemyślenie planowanych zmian organizacyjnych. Jesteśmy gotowi na wszelką współpracę w tym zakresie, mając nadzieję, że nie zostanie zaprzepaszczona 235-letnia tradycja naszej Szkoły.
prezes
Kazimierz Kurtyka
wiceprezes
dr hab. Danuta Konieczka-Śliwińska
Trzemeszno, luty 2012 r.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze