Reklama

Znaleźli sposób na kreta i szkoły

Radni podjęli uchwałę w sprawie sieci szkół. Kontrowersje wzbudziło pismo podpisane przez rodziców i nauczycieli SP 2 zachwalające zarządzanie szkołą z żądaniem nieprzenoszenia szkoły do budynków zajmowanych przez gimnazjum.

     WIELE ROZMÓW
     6 marca na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej trzemeszeńscy radni podjęli uchwałę w sprawie dostosowania szkół podstawowych i gimnazjów do nowego ustroju szkolnego. Zgodnie z tą uchwałą Gimnazjum w Trzemesznie zostanie włączone do Szkoły Podstawowej nr 2. Gimnazja w Trzemżalu i Kruchowie zostaną włączone do szkół podstawowych funkcjonujących w tych miejscowościach.
     Po zmianach SP nr 1 ma być szkołą trzyciągową a SP nr 2 - dwuciągową. W roku szkolnym 2018/2019 do SP nr 2 mają zostać włączone klasy gimnazjalne a szkole zostaną przekazane budynki przy pl. Kosmowskiego obecnie zajmowane przez trzemeszeńskie gimnazjum. Gimnazjum zakończy działalność 31 sierpnia 2018 r.
     Projekt uchwały był omawiany kilkakrotnie na obradach komisji Rady Miejskiej. Przed sesją dwa ostatnie posiedzenia komisji w tym temacie odbyły się 1 i 3 marca.
     KRECIA ROBOTA
     Momentami emocjonalny przebieg miały obrady 1 marca. Na początku obrad odczytane zostało pismo rodziców i nauczycieli SP 2 podpisane przez 190 osób. W piśmie tym autorzy nie wyrazili zgody na przenoszenie szkoły do budynków pogimnazjalnych.
     Szkoła ta jest mądrze zarządzana i kierowana oraz dysponuje rzetelną i oddaną kadrą kierowniczą. Posiada logiczną koncepcję i wizję, a nasze dzieci czują się niej dobrze i chętnie do niej chodzą. Nie chcemy, żeby nasze dzieci funkcjonowały w konglomeracie przy Zespole Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych. Oczekujemy spełnienia naszych żądań. W przypadku odmowy podejmiemy dalsze kroki i zgłosimy sprawę do wyższych instancji władzy i telewizji - napisano w piśmie.
     Burmistrz Krzysztof Dereziński komentował, że myślał, iż środowisko nauczycielskie jest skonsolidowane. Okazało się jednak, że tak nie jest i nie ma współpracy, a szczególnie widać to w postawie SP 2. Dodał, że nie może lekceważyć tak dużej ilości głosów, choć dowiedział się, że rodzice byli wzywani do szkoły, żeby podpisywać petycję.
     - Dowiaduję się, że szkoła jest bardzo dobrze zarządzana. Chciałem przypomnieć, że kilka miesięcy temu u mnie była ponad połowa nauczycieli i to co mówiła o zarządzaniu szkołą - i to nie tylko że ja to wysłuchałem - i o pewnych kwestiach, to po prostu kryminał. Ale gdy chciałem sprawę oddać do prokuratury, wszyscy się rakiem wycofali - mówił burmistrz i dodał, że przy takim egoistycznym podejściu SP 2 trudno będzie podjąć decyzję w sprawie szkół. Przekonywał, że naprawdę chciano sprawiedliwie potraktować wszystkie placówki, i że nie jest to w porządku, iż przychodzą do niego nie tylko nauczyciele, ale i rodzice i krytykują to, co się w szkole dzieje i jest to krytyka totalna, np. że dyrektora dwójki ciągle nie ma w szkole albo pojawia się nie wiadomo skąd jak Feniks z popiołów. A teraz dyrektorowi SP 2 biją brawo ci, którzy byli go krytykować. Burmistrz krytykował też fakt, że autorzy pisma żądają, a nie proszą.
     - Uważam, że to nie jest fair, to co się zadziało. I w tej sytuacji naprawdę jest trudno podjąć decyzję. Ja wiedziałem, że nie zadowolimy wszystkich, ale są środowiska, które potrafią się konsolidować, a niestety mamy tutaj krecią robotę. Ale chciałem powiedzieć, że na kreta też jest sposób - stwierdził burmistrz Dereziński.
     RADNI ZGODNI
     Część radnych też była zdegustowana postawą przedstawicieli SP 2. Radny Maciej Dalewski chwalił burmistrza za zachowanie. - Takiego burmistrza nam potrzeba, dosłownie jakby to powiedzieć „z jajami” - komentował radny Dalewski.
     Dużo kontrowersji wywołała wypowiedź Aldony Trzcińskiej, nauczycielki SP 2 o tym, żeby 7-latki nie stykały się z uczniami liceum. Przestrzegała, że na przerwie takie dzieci mogą się spotykać z osobami, które mają 17 czy 18 lat. - Ja mówię o demoralizacji. Tam jest palenie papierosów, tam jest alkoholizm - przekonywała nauczycielka z dwójki.
     Jarosław Kaniasty, dyrektor SP 2 zaznaczył, że nie zamierza polemizować z wypowiedzią burmistrza na jego temat, ale podkreślił, iż od dawna nie może się doczekać spotkania z burmistrzem i wyjaśnienia zarzutów.
     Radny Tadeusz Pawlak przypominał dyrektorowi dwójki, że jest podwładnym burmistrza i jeśli ich współpraca się nie układa, to powinien zrezygnować z funkcji.
     Jednak na sesji 6 marca dyskusja na ten temat nie była już toczona, a radni jednogłośnie podjęli uchwałę w sprawie dostosowania szkół podstawowych i gimnazjów do nowego ustroju szkolnego.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1308 (10/2017)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości