Reklama

Zlikwidowana linia kolejowa Mogilno-Orchowo: plany rozbiórki i odbudowy - odpowiedź rzecznika PKP SA

Zwłaszcza w latach 2016-2023, przedstawiciele PKP S.A. wielokrotnie prowadzili rozmowy z samorządami w sprawie możliwości zagospodarowania linii, natomiast nie udało się sfinalizować współpracy w tym zakresie. Poza deklaracjami PKP nie otrzymały merytorycznych i wiążących propozycji, które mogłyby być wykorzystane, jako alternatywa dla rozbiórki dawnego torowiska. Powodem jest przede wszystkim brak chęci przejęcia linii na cele transportowe przez samorządy.

W poniedziałek, 18 marca wysłaliśmy drogą mailową zapytanie do rzecznika prasowego PKP SA Michała Stilgera. Pytaliśmy między innymi o to, czy istnieje możliwość zaprzestania rozbiórki linii kolejowej Mogilno-Orchowo i odbudowania tej linii kolejowej.

Odpowiedź od rzecznika prasowego Michała Stilgera otrzymaliśmy 19 marca. W udzielonej nam odpowiedzi czytamy, że linia kolejowa nr 239 Mogilno-Orchowo jest nieczynna od wielu lat. Pociągi pasażerskie kursowały na niej do 1987 r., a towarowe do 1994 r. Od 2002 r., zgodnie z decyzją PKP PLK S.A., linia ta ma status zlikwidowanej. Obecnie zarządzana jest przez PKP S.A.

Reklama

Od tego czasu, a zwłaszcza w latach 2016-2023, przedstawiciele PKP S.A. wielokrotnie prowadzili rozmowy z samorządami w sprawie możliwości zagospodarowania linii, natomiast nie udało się sfinalizować współpracy w tym zakresie. Poza deklaracjami PKP nie otrzymały merytorycznych i wiążących propozycji, które mogłyby być wykorzystane, jako alternatywa dla rozbiórki dawnego torowiska. Powodem jest przede wszystkim brak chęci przejęcia linii na cele transportowe przez samorządy.

Dalej rzecznik prasowy PKP napisał, że w związku z wieloletnim nieeksploatowaniem linia ta uległa degradacji i rozkradaniu. Kradzieży ulegały przede wszystkim elementy stalowe. Korzystanie z torowiska, jego zdaniem nie jest obecnie możliwe ze względów bezpieczeństwa. Zły stan nieużytkowanego torowiska został potwierdzony wykonaną w 2016 r. ekspertyzą. Aby umożliwić prowadzenie ruchu pociągów zgodnie z aktualnymi wymogami technicznymi, jak napisał rzecznik PKP SA, należałoby dokonać modernizacji trasy, poprzedzając ją rozbiórką starego torowiska, ułożeniem nowego, zastosowania odpowiednich urządzeń sterowania ruchem kolejowym, itp. Tak odbywało się to w przypadku nieczynnych linii kolejowych w różnych regionach kraju, na których ruch pociągów został przywrócony po wielu latach przerwy.

Reklama

- Jeśli chodzi o rozbiórkę dawnego toru, to Polskie Koleje Państwowe uzyskały odpowiednią decyzję administracyjną wojewody kujawsko-pomorskiego oraz pozytywną opinię Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Ponadto przed przystąpieniem do rozbiórki PKP przeprowadziły także uzgodnienia z kluczowymi spółkami kolejowymi; żadna z nich nie wniosła zastrzeżeń - napisał Michał Stilger.

Rzecznik dodał, że 21 lutego, po wcześniejszym rozstrzygnięciu postępowania przetargowego, podpisana została umowa na zbycie złomu pochodzącego z demontażu torowiska nieczynnej linii kolejowej (pomiędzy 1,080 a 15,520 kilometrem linii), czyli na terenie woj. kujawsko-pomorskiego. Wykonawca przystąpił już do prac rozbiórkowych. Ich realizację poprzedziło zakończenie stosownych uzgodnień administracyjnych (wojewoda, konserwator zabytków). W marcu wybrany wykonawca rozpoczął prace rozbiórkowe. - Warto podkreślić, że po przeprowadzaniu rozbiórki starego toru zachowana zostanie ciągłość gruntów, na których położona jest nieczynna linia, w związku z czym, po wykonaniu modernizacji trasy, możliwe będzie przywrócenie ruchu kolejowego - dodał Michał Stilger.

Reklama

LINIA JEST UJĘTA W WOJEWÓDZKIEJ EWIDENCJI ZABYTKÓW

Opinia Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków była konieczna, gdyż linia nr 239 znajduje się w Wojewódzkiej Ewidencji Zabytków. W tej ewidencji ujęty jest także most na przesmyku między Jeziorem Mogileńskim a Jeziorem Żabno oraz 4 wiadukty: nad drogą Mogilno - Gębice, nad drogą krajową nr 15, w Marcinkowie oraz za Marcinkowem nad Notecią Zachodnią. Opinia konserwatora była pozytywna, co do rozbiórki torowiska.

Przypomnijmy, że 23 kwietnia 2015 roku burmistrz Leszek Duszyński zwrócił się do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Toruniu o wpisanie linii kolejowej Mogilno-Orchowo na odcinku przebiegającym w województwie kujawsko-pomorskim do rejestru zabytków. Ze względu na przepiękne położenie może stać się wiodącą atrakcją turystyczną, co w znacznym stopniu przyczyni się do promocji powiatu mogileńskiego - czytamy w liście burmistrza do wojewódzkiego konserwatora.

Reklama

Okazało się, że w grudniu 2012 roku opracowano już karty ewidencyjne linii, będące podstawą do wpisania linii do ewidencji zabytków. Tym samym linia ta oraz znajdująca się na jej przebiegu historyczna zabudowa i infrastruktura w postaci zachowanych wiaduktów z lat 1913-1916 podlega ochronie konserwatorskiej - czytamy w piśmie z 2015 roku Kujawsko-Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Sambora Gawińskiego. Informuje on burmistrza, że nawet wpisanie linii do rejestru zabytków wcale nie gwarantuje utrzymania jej w należytym stanie. Zdaniem wojewódzkiego konserwatora, najlepszym rozwiązaniem byłoby przejęcie nieczynnej linii albo przez gminę Mogilno, albo przez powiat mogileński.

Paweł Lachowicz

Reklama

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/03/2024 23:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości