Pomaganie ma we krwi. Wieloletnia harcerka. Niesie chętną pomoc bliźnim i tym, którzy jej potrzebują. Od lat jest Honorową Dawczynią Krwi. Anna Hęś, choć boi się igieł, znajduje się w bazie dawców szpiku, a nawet... przebiegła maraton. I to niejeden raz!
CHĘĆ POMOCY INNYM
Jak zdradziła nam Trzemesznianka, boi się igieł. Mimo to kilkanaście lat temu zdecydowała się pójść po raz pierwszy oddać krew. Stara się robić to regularnie – 4 razy w roku, zgodnie z normą dla kobiet, ale nie zawsze się to udaje. Jak mówi: Każdego dnia krew jest potrzebna do różnych transfuzji. Jeszcze nie wymyślono sztucznego zamiennika. Może i za każdym razem odczuwam ogromny i oczywiście nieuzasadniony stres, ale warto pomagać w ten sposób.
ODDAŁA 21 600 ML KRWI
Przeliczając to na liczbę wizyt, Anna Hęś krew oddawała 48 razy. Jak nam zdradziła, jest także w bazie danych do oddania szpiku kostnego. Pewnego dnia chciałaby odebrać telefon o tym, że może komuś pomóc. O tym, że jest bliźniakiem genetycznym, który może wesprzeć drugiego człowieka w walce z chorobą. W walce o życie. Do tego kroku przyczyniła się akcja Drużyny Szpiku, która proponuje rejestrację w bazie i oddawanie krwi.
Krew oddaje w różnych miejscach. Stara się przystępować do akcji organizowanych przez Klub Honorowych Dawców Krwi PCK Kropelka. Czasami jeździ również do punktu krwiodawstwa w Gnieźnie.
TRZYKROTNA MARATONKA
Jak zdradziła nam w rozmowie Anna Hęś: Oczywiście, że po oddaniu krwi należy odpocząć, ale nie jest to żadna choroba i nie wpływa to na aktywność fizyczną już następnego dnia. Trzeba znać swój organizm i widzieć co i jak z nim można. Obciążaniem dla organizmu jest każdy trening, ale podobnie, jak z oddawaniem krwi - daje wiele satysfakcji i wyzwala endorfiny.
Motywuje nie tylko poprzez swoją harcerską służbę i oddawanie krwi. Jest przykładem i dowodem, że wiek nie ma wpływu na chęci. Jak mówi: Przebiegnięcie dystansu maratońskiego (42,195) daje satysfakcję na całe życie - nie zawsze liczy się czas. Niespełna 1% ludzi na świecie ukończyło maraton - ja to zrobiłam 3 razy.
Jesteśmy pewni, że ani w kwestii krwiodawstwa, ani maratonów nie powiedziała jeszcze ostatniego zdania.
Paulina Kwiatkowska
Poznaj pozostałych Trzemesznian z pasją TUTAJ. A może Ty nim jesteś? Napisz na [email protected] lub +48 606 507 171.
Fot. z archiwum Anny Hęś
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze