Jako kilkulatek nie był w stanie złożyć samochodu strażackiego. Po latach znalazł ten sam model. Dziś stoi dumnie w jego domu w Trzemesznie. Od "strażakówy" zaczęła się pasja Grzegorza Mądrego do modelarstwa. Co ciekawe, z żadnych zawodów nie wrócił bez wyróżnień. W świecie pasjonatów jest wzorem do naśladowania.
PIERWSZY MODEL STRAŻACKI
Zapytaliśmy Grzegorza Mądrego, jak zaczęła się jego przygoda z modelarstwem. Okazuje się, że w 1967 roku jego starsza siostra kupiła Małego modelarza. W planach było wspólne sklejenie wozu strażackiego. Wówczas nieudane. Nie zniechęciło to go jednak do podejmowania kolejnych prób. Za chłopaka sklejał modele kartonowe. Takie, żeby skleić i się pobawić. Później, wraz ze wzrostem umiejętności i rozwojem pasji przerzucił się na plastikowe produkcje. Grzegorz Mądry kleił dla siebie, odkładał je na półkę. Z początków mało co zostało. Proste modele schowane są na strychu w kartonach.
PIERWSZE MISTRZOSTWA POLSKI
W życiu nie ma przypadków. Toteż nieprzypadkowo Grzegorz Mądry znalazł się w sklepie modelarskim w Inowrocławiu. To dzięki tamtemu spotkaniu wstąpił do Inowrocławskiego Stowarzyszenia Modelarzy Redukcyjnych. Pojechał na pierwsze Mistrzostwa Polski kolekcji w Toruniu. I wrócił – ze złotym medalem i Grand Prix za najlepszą kolekcję Przeciwnicy z wietnamskiego nieba, przedstawiającą wietnamskie i amerykańskie samoloty.
Z każdymi kolejnymi zawodami sam sobie podnosił poprzeczkę. Startował w nich razem z kolegami z Inowrocławskiego Stowarzyszenia Modelarzy Redukcyjnych z Inowrocławia. Z żadnych zawodów nie wrócił bez wyróżnienia! Coraz bardziej zaawansowane modele skusiły go do zaprezentowania ich na zawodach ogólnopolskich. Bywało, że w roku 12-15 weekendów przebywał poza domem. Zdobył 11 nagród Grand Prix za najlepszy model całego konkursu. Na polskich zawodach bywał m.in. w: Olsztynie, Świdnicy, Wrocławiu, Koszalinie.
ZAWODY W ANGIELSKIM TELFORD W 2013 ROKU
W 2013 roku razem z pasjonatami modelarstwa z całego świata wziął udział w zawodach w Telford w Anglii. Są one uważane za nieoficjalne Mistrzostwa Świata. Przywiózł 1 złoty, 1 srebrny medal oraz dwie nagrody specjalne, m.in. za najlepszy model samolotu cywilnego.
Wyprawę powtórzył dwa lata później. W 2015 roku przywiózł 3 złota, 1 srebro i 3 nagrody specjalne. Przez długi czas był to najlepszy dorobek polskiego modelarza na zawodach w Telford.
STAŁ SIĘ INSPIRACJĄ DLA INNYCH
Tak, jak kiedyś Grzegorz Mądry podziwiał modelarskich guru, tak z czasem on sam stał się tym, którego inni chcieli poznać i porozmawiać o nowatorskich technikach. Pięknym wspomnieniem w historii Trzemesznianina jest spotkanie Andrzeja Ziobera – guru polskiego modelarstwa. Poznał także generała Leszka Cwojdzińskiego, który na samolocie SU-22 w Powidzu odbywał swój ostatni lot jako pilot. Pan generał był dowódcą Bazy w Powidzu. Przypadkowo trafił na wystawę Grzegorza Mądrego w Domu Kultury w Trzemesznie. Mógł na własne oczy ocenić model samolotu, na którym wykonał ostatni lot jako pilot.
Nagrodę Grand Prix zdobył także za model kartonowy autobusu Jelcz – ogórek.
Jeden z plastikowych modeli śmigłowca sanitarnego EC135 znajduje się w zbiorach Muzeum Lotnictwa w Krakowie. Zdobył tam Grand Prix w konkursie. Inny z modeli znajduje się w Muzeum Obrony Wybrzeża w Pucku.
I choć bywały modele, nad którymi spędzał od roku do półtorej, pasja sprawiła, że wciąż, może z mniejszą częstotliwością jak kiedyś, jeździ zaprezentować je na zawodach. W 2025 roku w konkursie modelarskim w Gnieźnie wygrał medale oraz jedną nagrodę specjalną. W planach ma dalsze wykonanie kolejnych modeli.
Paulina Kwiatkowska
Poznaj pozostałych Trzemesznian z pasją TUTAJ. A może Ty nim jesteś? Napisz na [email protected] lub +48 606 507 171.
Fot. z zawodów z archiwum Grzegorza Mądrego
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze